#OUlZh
Kilka przystanków dalej wsiada ONA - Rycerz Moherowy, okutana równie mechatym szalem i z wielką czerwoną torebką.
Podchodzi do mnie i zaczyna swoją tyradę - że jestem niewychowana, że zero szacunku, że ona schorowana i tak w kółko. Pytam się jej, czy nie widzi, że cały autobus jest wolny. Tak, widzi, ale to jest JEJ miejsce, ona zawsze tu siedzi. Pozdrowiłam panią, uprzejmie sugerując wizytę u psychiatry, aż tu nagle BACH! Torebka ląduje na mojej głowie. Zamach miała babcia nie gorszy od zawodników MMA, więc gdyby nie kierowca, pewnie przyłożyłaby mi ponownie. Autobus stanął w szczerym polu, kierowca sypnął jakimś paragrafem o przewozie agresywnych pasażerów i chwilę później zszokowana bokserka patrzyła, jak autobus kołysząc tylnymi światłami oddala się, zostawiając ją w szczerym polu :)
Schorowana starowinka, nie ma co! :)
Powrót pieszo przyzwyczai ją do stania w autobusie :)
Serio...?
Jak cos to moje serio nawiazywalo do komentarza trolla ;)
Można by zwyczajnie powiedzieć "Przepraszam pania, lubie tu siadać, jeśli to nie problem przesiadzie sie pani?"?
Ale nie, nie, trzeba przywalić torebka
Grzeczna prośba byłaby zbyt prosta 😂
No chyba sobie żartujesz, prosić kogoś, żeby ustąpił miejsce bo lubi akurat tu siedzieć jak cały autobus pusty, chyba bym ją zabiła śmiechem
Taka była by twoja reakcja na grzeczna prośbe? Ok, to nie tak, że można również grzecznie odmówić...
A to jeszcze lepiej XD
Świetna postawa kierowcy, miło z jego strony, że zareagował, równie dobrze mógłby mieć to za przeproszeniem w dupie i agresywny moher okładałby cię nadal ciosami
I bardzo dobrze zrobił kierowca.Polać mu 👏
A na kolacje co jesz?
Kebaby
Starsi ludzie mnie czasem przerażają.
Kierowca super zrobił i miał do tego absolutne prawo, w końcu zachowała się agresywnie, Boże skąd się takie babsztyle biorą
pieknie :) szacun dla kierowcy nie wszyscy reaguja
ja takiej babie kazalam pokazac akt wlasnosci lub wieczystego uzytkowania tego miejsca, skoro jest " jej"
Niech kupi sobie autobus i szofera i będzie siadać gdzie chce
brawa dla kierowcy
Kiedyś jakaś babcia puknęła mnie laską w kostkę autobusie (siedziałam, ona stała, ale było dużo wolnych miejsc). Myślałam, że przypadkiem, więc lekko odsunęłam nogę, ale puka znowu. Nie jakoś mocno, więc no dobra, znowu się trochę odsunęłam. W końcu dostałam z całej pyty z tej laski w nogę i słyszę "no chyba widzisz, dziecko, że chcę tu usiąść?!". No jakoś nie bardzo....