#PRY04
Do lokalu mamy przeszklone drzwi częściowo zasłonięte naklejką z nazwą firmy, z tym że naklejka jest dziurkowana i wszystko przez nią widać ze środka.
Dzisiaj w środku dnia jakaś kobieta bardzo ładnie ubrana, stanęła tyłem do szyby i zaczęła sobie ręką w tyłku grzebać. Najgorsze było to, że zaczęła wąchać właśnie tą rękę, a jak skończyła wytarła kawałek kupy właśnie o tą naklejkę i tak porostu sobie poszła.
Zgadnijcie kto musiał to myć...
I myślała długo: "Gó*no czy czekolada?
Ech, ja, głupia: skąd w d*pie czekolada?!"
I chlast! po szybie.
Skądś znam ten tekst... Nie było przypadkiem kawału o Stirlitzu na tej zasadzie "skąd w dupie czekolada?" xD tak mi to właśnie do Stirlitza pasuje ;D.
Nawet się uśmiałam xD
Mogłaś wyjść i spytać np. "Co Pani robi?" . Ciekawe jakby zareagowała
Ja bym podeszła i dała jej szmate do posprzątaniq. A jakby się stawiała, to narobiłabym jej siary.
Ty byś, oj ty byś!
Najpewniej byś też stanęła jak wryta i nic nie zrobiła. Nie lubię takich komentarzy, co by kto inny na miejscu autora zrobił.
Mogłaś wyjść i spytać np. "Co Pani robi?" . Ciekawe jakby zareagowała
Rozumiem, że byłaś w szoku, ale ja podeszłabym do drzwi, otworzyła je i spytała "Szuka Pani czegoś?"
Ludzie potrafią być świniami
Gówniana robota, dosłownie.
Kiedy swędzi w sklepie dupa,nie bądź babo taka głupia,drapiąc tyłem wytrzyj gluta,o naklejke ocierając,na nic więcej nie zwarzając.
"Zwarzaj" na ortografie.