Co weekend jeżdżę autobusem po okolicznych miastach i udaję, że mam jakiś ważny cel podróży, choć tak naprawdę zabijam w ten sposób czas, żeby potem wrócić do domu i udawać przed rodzicami oraz samą sobą, że miło spędziłam czas ze znajomymi.
Czasami chciałabym, zamiast wsiąść do autobusu, wejść pod koła.
Dodaj anonimowe wyznanie
Zwiedzaj, chodź w każdym miasteczku do parku, szperaj na stronach z wydarzeniami i wbijaj tam. Różne galerie maja często dzień za free raz w tygodniu lub miesiącu wiec to miłe spędzanie czasu może okazać się prawdą:) uszy do góry, pod autobus zawsze zdążysz wpaść, najpierw posmakuj życia.
Napisz na spotted, że szukasz towarzysza podróży. A skąd jesteś? Może też się przejadę, jeśli to moje rejony :)
No i ja też chętnie:)
I ja 😊
Możesz miło spędzić czas samemu :) Zapisz sie na jakieś zajęcia joga, jakiś areobik, basen, siłownia czy jakiś kurs językowy. A przez takie zajęcia można poznać ludzi i zawrzeć znajomości.
Przy zamiłowaniu do podróżowania to samotne wycieczki też są spoko. Rowerem, hulajnogą, motorem, sankami...
Połącz to z czymś przyjemnym. Ja mało tak robię - już nie dla rodziców czy kolgokolwiek innego, tylko dla siebie.
Dla przykładu - mam wolny weekend, wsiadam w autobus, jadę w ładne miejsce, zwiedzam. Zobaczyłam w zasadzie wszystkie muzea w moim mieście, chodzę często na spacery i odkryłam zupełnie przypadkowo świetne miejsca. Albo znajduję coś ciekawego - wykład na temat, który mnie interesuje, przedstawienie teatralne, operę, koncert - a że ludzie zazwyczaj nie chodzą sami, to co z tego? Spędzam miło czas. Z takimi wydarzeniami mam tak, że monitoruję, co się dzieje, patrzę czy są jakieś zniżki i jeśli mam chociaż trochę ochoty - czemu nie. A jak mi się nie chce, zwyczajnie idę na spacer mówiąc sobie, żeby się nie ograniczać - żeby cały czas mieć świadomość, że jeśli jakiś kierunek mi się podoba, t mogę pójść w tamtym kierunku bo nie mam planu i nic mnie nie ogranicza (mi to było trudno zrobić, bo ja nawet do spacerów podchodziłam zadaniowo na zasadzie "pójdę do X, zahaczę o Y i z powrotem").
Jeśli ktoś czuje się nieswojo zwiedzając w pojedynkę, to ja od siebie polecam kupno nawet taniego aparatu z drugiej ręki i robienie zdjęć w ciekawych miejscach ;)
Podobnie jak w „dziewczynie z pociągu”
Nie chodzisz do pracy, szkoły? Na pewno masz kontakt z jakimiś ludźmi
Wpadnij po mnie, pojeździmy i pomilczymy razem.
Zapraszam na dłuższą przejażdżkę do mnie. Ale nie wiem czy weekend wystarczy🤭
Są różne eventy,znajdź jakiś,który pasuje do twoich zainteresowań,otwórz się na ludzi,nawet w autobusie możesz spróbować z kimś nawiązać kontakt,trzeba tylko chcieć
Eventy??? K... jak jak nie nawidzę wciskania na siłę obcych słów, gdy jest ich polski odpowiednik
Oj jak mi przykro,nie bedę tego używać skoro ty tego nienawidzisz :/ a tak na serio nie masz większych zmartwień?