Dzisiaj obserwując moją mamę, jak mówi do naszego kota (jak do małego dziecka), powiedziałam dla żartu, że kocha go bardziej ode mnie. Nie zaprzeczyła.
Nie martw się, moja tak ma do psa:)
- Mamo rozpal w piecu jak możesz
- Później bo Titkę muszę wykąpać
- A nie możesz teraz?
- Nie. Poczekaj 2 godziny
- Ale dlaczego?
- No bo Titka musi mieć ciepłą wodę
:D
No i tak :D dla córy to nie ale dla psa to tak :D
Drojan
@novantasei Illuminati comfired
lubienalesniki
mozecie hejtowac, ale uwazam ze jak potrzebujesz cieplej wody to sama tez mozesz od czasu do czasu napalic w piecu. moze Ci sie ta umiejetnosc kiedys gdzies przyda ?
KawasakiNinja
@lubienalesniki to samo chciałem napisać, we wszystkim rodzice nie muszą wyręczać, a napalenie w piecu to nie jest aż taka trudna rzecz, żeby nastolatka (strzelam) nie umiała tego zrobić.
Rodzicielska oczywiście żartowała. Nie bierz sobie tego do serca.☺☺☺
Marcela
watpilabym z tym zartem, moja powiedziala ze woli psa ode mnie i to calkiem szczerze. Dopiero sobie przypomniala ze jednak nie jestem w sumie taka zla dopiero jak chciala zebym cos zrobila ;)
"- Co kochanie, chcesz jeść ? Zaraz zrobię Ci coś pysznego! Na co masz ochotę, zrobię Ci wszystko co chcesz :)
- Dziękuję mamuś,nie jestem głodna, ale...
- To nie do Ciebie... To do psa..."
Autentyk... :/
Nie martw się, moja tak ma do psa:)
- Mamo rozpal w piecu jak możesz
- Później bo Titkę muszę wykąpać
- A nie możesz teraz?
- Nie. Poczekaj 2 godziny
- Ale dlaczego?
- No bo Titka musi mieć ciepłą wodę
:D
No i tak :D dla córy to nie ale dla psa to tak :D
@novantasei Illuminati comfired
mozecie hejtowac, ale uwazam ze jak potrzebujesz cieplej wody to sama tez mozesz od czasu do czasu napalic w piecu. moze Ci sie ta umiejetnosc kiedys gdzies przyda ?
@lubienalesniki to samo chciałem napisać, we wszystkim rodzice nie muszą wyręczać, a napalenie w piecu to nie jest aż taka trudna rzecz, żeby nastolatka (strzelam) nie umiała tego zrobić.
Rodzicielska oczywiście żartowała. Nie bierz sobie tego do serca.☺☺☺
watpilabym z tym zartem, moja powiedziala ze woli psa ode mnie i to calkiem szczerze. Dopiero sobie przypomniala ze jednak nie jestem w sumie taka zla dopiero jak chciala zebym cos zrobila ;)
Obawiam się, że nie żartowała... ;)
Ja też rozmawiam z kotami :D
Też tak mówię do mojego kota ?
Moja mama też traktuje moje koty lepiej niż mnie, więc piątka :D
życie nie pieści,niestety...
Spoko. Ja mam tak z psem. Cóż...
Też przegrałam z kotem :)
"- Co kochanie, chcesz jeść ? Zaraz zrobię Ci coś pysznego! Na co masz ochotę, zrobię Ci wszystko co chcesz :)
- Dziękuję mamuś,nie jestem głodna, ale...
- To nie do Ciebie... To do psa..."
Autentyk... :/
Silna i niezalezna kobieta.