#QDt82
Ale to nie będzie wyznanie o strajku czy zarobkach.
Mam romans z ojcem jednego z moich uczniów.
Zaczęło się niewinnie, a to kawka, a to rozmowa po wywiadówce sam na sam.
Jan, bo tak ma na imię mój kochanek, ma żonę ,z którą posiada w sumie czworo dzieci.
Ja jestem sama.
Umówiliśmy się na niezobowiązującą znajomość, ale Jan zdecydował się odejść od żony. Tłumaczyłam, że z mojej strony to nic poważnego i nigdy z nim się nie zwiążę. Niestety on jest nieugięty.
Nie chciałam rozbijać rodziny, obawiam się, że moi koledzy z pracy się dowiedzą.
Myślę o wyprowadzce do innego miasta, chcę zwyczajnie uciec.
Nie na to się pisałam.
A czego dokładnie oczekiwałaś ruchając się z żonatym facetem z dzieckiem?
No właśnie tego - seksu bez zobowiązań. Większość facetów nigdy nie odchodzi od żon, więc autorka miała prawo oczekiwać zupełnie niezobowiązującej relacji.
@FoxyLadie autorka nie powinna oczekiwać nic wiedząc że ma żonę
Seksu bez zobowiązozań można oczekiwać od kogoś BEZ ZOBOWIĄZAŃ.
Za co te minusy dla Foxy Lady? Mówi prawdę. Nie wyraża swojego zdania, tylko stwierdziła fakt. Czy nam się to podoba czy nie, czy to popieramy czy nie, właśnie tego oczekiwała tego, na co się umówili. To że w ogóle się umówili, to inna sprawa
@livanir jak już wsponiałam, bez zobowiązań można się ruchać z kimś bez zobowiązań. Jeśli robi to z żonatym i dzieciatym facetem nie powinna się dziwić, że sprawy mogą się skomplikować.
foxy a malo jest wolnych facetow? oni sluza do seksu bez zobowiazan
Zobowiązania to on miał tylko wobec żony. Wobec autorki nie miał żadnych zobowiązań.
O matko... nic nie piszę o moralności, zasadach, czymlolwiek.... piszę, że niezależnie od tego czy to moralne, czy nie, autorka oczekiwała niezobowiązującej relacji i tyle. I na podstawie wielu faktów właśnie tego mogła oczekiwać.
"Nie chciałam rozbijać rodziny"- jakoś twoje działania całkowicie temu przeczą. Jakbyś miała męża też byś chciała żeby pukał jakąś laskę na boku, podobało by ci się gdyby on później powiedział że to nic poważnego, tylko sex?
Trzeba było myśleć głową a nie tym co się ma między nogami.
Ale czemu masz pretensje do niej? To nie ona rozbila rodzine tylko on... Ona byla sama, nie miala zadnych zobowiazan wiec nikogo nie zdradzila. To facet sie puscil i to on rozbil swoja rodzine.
ale dokladnie wiedziala,ze facet te rodzine ma
i zrobila to swiadomie
niewinna bylaby jakby on jej wciskal kit ze sa rozwiedzeni i on nikogo nie ma
@naiwnababa
Ogólnie to tak, on jest winny, ale ona napisała w wyzwaniu, że nie chciała rozbijać rodziny. No jak nie chciała, skoro sypia z żonatym?
@ohlala
*wyznaniu, ajjj.
@naiwnababa Stwierdzenie "ona nie chciała rozbijać rodziny" jest tu co najmniej debilne. Wiedziała, ze ma żonę i mimo to w romans się wdała - nie ma ŻADNEGO znaczenia, czy się "tylko" całowali, dotykali, czy gzili na całego. Nie ma też znaczenia, czy miało to być "bez zobowiązań". Tłumaczenie "nie chciałam rozbijać rodziny" ma sens tylko i wyłącznie w sytuacji, gdy o istnieniu tej rodziny się nie wie. A skoro się wie - to cóż - on to menda niewarta szacunku, a ona - zwykła szmata. Do romansu ttrzeba dwojga. To, że on myśli tylko jajami to jedno. Gdy ta druga strona wie o tym, że ktoś ma rodzinę i nie chce jej rozbijać - jedyną prawidłową odpowiedzią na próbę flirtu jest spławienie. I płeć nie ma tu znaczenia.
@naiwnababa - ok, była sama i bez zobowiązań oraz nikogo nie zdradziła. Ale wiedziała od początku, że ten facet ma żonę i 4 dzieci. A mimo to wdała się z nim w romans, czyli świadomie pomogła krzywdzić mu jego najbliższych, może wykorzystała kryzys w małżeństwie. To jest współudział w krzywdzie jego żony i jego dzieci
Kochankom to zawsze się wydaje że nie chcą rozwalać rodziny, bo przecież to tylko seks.
i kara za rozbijanie cudzych zwiazkow
serio myslisz,ze romans to nie rozbijanie zwiazkow?
gardze zdradzajacymi i tymi, ktorzy w to brna swiadomie wiedzac, ze druga osoba ma kogos
Nie chciałaś rozbijać rodziny więc wzięłaś się za ujeżdżanie żonatego faceta.
Aha.
A na co się pisałaś?
Żeby nie było, nie oceniam twojego zachowania. Sama byłaś samotna, on nie. Ale jak dla mnie związek z ojcem swojego ucznia jest nieetyczny. Nie je się tam gdzie się sra, ze tak to określę. Po co robić sobie takie problemy? Kompletnie bez sensu. Jest tyle facetów, z którymi nie masz kontaktu w pracy. Zastanawia mnie po prostu czego ty właściwie oczekiwałaś. Swoją droga nie rozumiem tez twojego kochanka. Odchodzi od żony dla ciebie, pomimo tego ze nie chcesz z nim być? Jesteś pewna, ze on faktycznie wiedział ze to tylko seks?
Nie chcę rozbijać rodziny, w której jest czwórka dzieci, więc rucham się z ojcem tej rodziny. Widzisz sprzeczność? To następnym razem myśl głową, nie pochwą!
a na co? Czego oczekiwalas po takim ukladzie?
Czasem mi się wydaje, że ludzie są gorsi od zwierząt. Nie wierzę, że nie mogłaś pohamować swoich chuci i zapędów jeśli wiesz, że facet ma rodzinę i dzieci. Z czystą premedytacją włazisz komuś w rodzinę. W sumie to mam nadzieję, że ten facet teraz nie odpuści i jeszcze długo nie pozbędziesz się kłopotu. Serio tego życzę bo nauka musi kosztować żeby była skuteczna
Po prostu jest na tyle zakompleksiona i niepewna siebie, że musi się dowartościowywać tym, że jest "lepszą" kobietą od żony danego faceta, skoro zdradza ją z nią. Tylko ludzie mali, słabi, o niskim poczuciu wartości tak robią. Kobieta pewna siebie, ładna, znająca swoją wartość ma wianuszek wolnych adoratorów, z którymi może się związać. Bo ma wtedy coś więcej niż tylko seks i nie musi się dowartościowywać tym, że jakiś podstarzały, żonaty i dzieciaty facet łaskawie w końcu na nią spojrzał
To po co w ogóle zaczynałaś dzbanico?
Może następnym razem rozpisuj sobie drzewko celów i wartości jak nie jesteś na tyle inteligenta żeby przewidzieć ewentualne skutki?