#QjZbO

Ładne parę latek temu przydarzyła mi raczej dziwna sytuacja.

Otóż wracam ja sobie z alkoholowej libacji do mojego domku na przedmieściach, niestety z buta (z racji późnej nocy albo wczesnego poranka, zależy jak patrzeć, kwestia sporna) i lasem, walcząc z naprawdę mocnym halnym. I tak mijam ja sobie te złowieszcze drzewa, kontempluję nad sensem życia i śmierci, delikatnie się irytuję, że za trzy godziny do roboty itd. No pijacki standard.

Rozmyślania brutalnie przerwał mi fakt, że coś zapierdoliło mi w brzuch z chyba prędkością światła i przeleciałem nad ziemią z dobre 3 albo 4 metry. I tak pluję pod siebie, staram się złapać oddech i jakimś cudem wstać i jestem niemal PEWNY, że to jakiś miły Sebuś z kolegami upodobał sobie moją paczkę z pogniecionymi szlugami i garść żółtych w portfelu. Podnoszę wzrok i...
Sarna.
Sarna zajebała mi z główki z rozpędu.

Nie wiem kto był bardziej zdziwiony, ja czy ona.

Jakoś tak głupio było się tłumaczyć nazajutrz, że ten wielki fioletowy siniec na brzuchu to dlatego, że sarna mnie potrąciła w lesie, a nie od bójki.
HandicappedDinosaur Odpowiedz

Może to sarni odpowiednik Sebka, nigdy nic nie wiadomo.

Peters Odpowiedz

Sarna walcząca z alkoholizmem

Klejnagoraco Odpowiedz

Karyna

Shadowcat7

Saryna

bogusha

Sarnina

nowy

Syrena

jprdl Odpowiedz

W Sowieckiej Rosji to sarna potrąci ciebie.

Marynowanegrzybki Odpowiedz

Ja kiedyś na rowerze jechałam i akurat traf chciał, że mąż zadzwonił i sie na chwilkę zatrzymałam. W tym momencie przez ulicę przebiegł Jeleń (tali wielki z porożem). Pewna jestem, że gdybym w tym momencie sie nie zatrzymała to bym zginęła stratowana przez jelenia...

AllGoodNamezTaken Odpowiedz

Sarnie żniwo :o

Edy1234 Odpowiedz

Mi tak kiedyś pies przywalił ze łba. Także rozumiem.

kogutek Odpowiedz

to nie jest kwestia sprorna
wyjas z mojego domu

Zeref

Dziunia nie jesteś moim szefem

Allura

Ale to jest twój dom

I niech żyje zbrodniczy reżim

Kanalizacja Odpowiedz

Jak ludzie potrącają sarny, to i sarna chciała w odwecie potrącić człowieka. Że łepetyną a nie autem to inna sprawa, ale trzeba sobie radzić xD

JestemCzarnymKotem Odpowiedz

Powiedz, że sarna Cię potrąciła - nikt Ci nie uwierzy.
Samochodem potrąciłeś sarnę - wszystkim odpierdala.

Wyznanie leci do ulubionych. 😂😂😂😂

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie