#R2vK0

Szedłem do szkoły, w parku na swojej drodze przeplatanej wieloma ludźmi napotkałem menelika. Rzecz jasna zaczepił tylko mnie:
- Dzień dobry, młody człowieku.
- Dzień dobry, słucham... (Oczywiście moja mina była dosyć wymowna)
- Mam do ciebie nietypowe pytanie, mogę ci je zadać?
- Tak, oczywiście...
- Lubisz ptaki?

Tutaj lekko zgłupiałem, podejrzewając niecny podstęp, ale po chwili wahania powiedziałem z niepewną miną:
- Yyyy, tak.
A pan menelik na to:
- To wspomóż SĘPA. 

Słysząc to parsknąłem śmiechem i oczywiście sypnąłem dwójkę.:D
bylejakanazwa Odpowiedz

A gdybyś powiedział "nie", to byłoby "więc sypnij groszem, a sęp zaraz odleci" :D

Eksterioryzacja Odpowiedz

Nie wiem dlaczego pomyślałam, że zaraz wyciągnie i pokaże swojego "ptaka" ;x

HoustonNaZadupiu

Za dużo anonimowych ;)

Eksterioryzacja

@HoustonNaZadupiu zdecydowanie ;D

IdiotkaZeMnie Odpowiedz

Przecież to stary kawał, a wszyscy tutaj się cieszą, jakby pan kloszard był geniuszem innowacji...

Anda

Klasyka też może być innowacyjna, jeśli umiejętnie zastosuje się ją w nowych okolicznościach :P

Useyouredisfunction Odpowiedz

Bezdomni go nienawidzą! Jedym prostym tekstem zgarnia kasę od każdego [ZOBACZ ZDANIE]

AureliuszDumbledore Odpowiedz

Zwykle nie daję menelom forsy.
Ale temu bym rzucił.

Anda Odpowiedz

Kreatywnie:D

agata417 Odpowiedz

Mnie kiedyś taki zaczepił mówiąc, że zbiera na fundację do walki z kacem mordercą. Zaczęłam się śmiać i też rzuciłam jakiś grosik.

Urlika Odpowiedz

sprytny ten menelik

Selevan1 Odpowiedz

To w sumie ciekawe zjawisko. Ja też często chodzę, w różne miejsca gdzie jest pełno ludzi. A jednak zawsze taki menelik, wypatrzy akurat mnie i zaczepi. To niemal zawsze inny, więc to nie tak, że po prostu mnie jakiś jeden rozpoznaje. Oczywiście nie ma znaczenia, czy jestem w dobrym humorze, czy mam mordę w pałąk wygięta, czy jestem na czarno czy na wesoło ubrany. Czy mam rozpuszczone włosy czy w gumce, czy brudne i tłuste czy czyste. Po prostu zawsze takie meneliki nadchodzą akurat mnie. Jak to jest?

Fey Odpowiedz

Jak ja nie lubię tego określenia - "menelik". To tak pogardliwie brzmi.

majer

Ja na nich mówię, bohema.

PodrapCyce

Nie no bo menel brzmi zaś z szacunkiem

Wiskyihejz

Majer. Bohema to nazwa klubu u mnie w mieście

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie