Byłam związana z bratem mojej ówczesnej przyjaciółki. Rozpadł się związek, rozpadła się przyjaźń, mimo wcześniejszych zapewnień, że moje relacje z jej bratem nie będą miały wpływu na naszą przyjaźń. Było mi ciężko, ponieważ jej brat mocno zajechał moją psychikę swoją toksyczną osobą, a po rozstaniu potrzebowałam wsparcia, którego nie miałam od kogo dostać. Pogodziłam się z całą sytuacją.
Minęło sporo czasu, mam nową przyjaciółkę... cholera, podoba mi się jej brat :(
Dodaj anonimowe wyznanie
Nie pozwól, żeby przykre doświadczenia z przeszłości rzutowały w ten sposób na Twoje życie. To może być w końcu ten jedyny, Twój rycerz na białym koniu, odbicie Twojej duszy - przynajmniej według Platona. :)
K9...: w skrócie "ideał" :D
Oł fuck... Powodzenia;) Możesz spróbować, jeśli przyjaźń jest prawdziwa, to rozstanie nie zaszkodzi;)
Nie mierz wszystkich jedną miarą. Nie uciekaj przed JAKIMKOLWIEK uczuciem tylko ze względu na przykre doświadczenia z przeszłości. Przyjaciele, którzy w ten sposób odchodzą nigdy nie byli tymi prawdziwymi :)
Idź za głosem serca. To nie była wina rozstania, że straciłaś przyjaźń tylko przyjaciółki. Skoro tak postąpiła to znaczy że aż tak bardzo jej na tobie nie zależało, a jeżeli masz mieć taką przyjaciółkę, to już lepiej jej nie miej. Jeżeli ta przyjaciółka jest "tą właściwą" to zostanie na zawsze :-)
Ja miałam identyczną sytuację ale od drugiej strony.
Zaprzyjaźniłam się z dziewczyną mojego brata. Mój brat nie traktował jej najlepiej więc zapewniałam ją że jeżeli chce skończyć związek z moim bratem to żaden problem bo nasza przyjaźń jest ponad to.
Była dla mnie jak siostra, mój brat miał do mnie pretensje że utrzymuje z nią kontakt ale mnie nic nie obchodziło poza moją wspaniałą przyjaciółką.
Wyjechałam za granicę, przyjaciółka znalazła sobie nową koleżankę i ja poszłam w odstawkę.
Kompletnie zerwała ze mną kontakt, na siłę szukając powodów.
Nadal za nią tęsknię. Ale ona podjęła już decyzję.
Nie ciekawa sytuacja...
Do trzech razy sztuka!
hi historia kołem się toczy :D