#RTd8m

Kupiłem na święta nowy telewizor OLED za 4000 zł (bez grosza) na 24 raty. Taki prezent dla rodziny, bo nie mieliśmy przez ostatnie 3 lata w ogóle tv.
Przykręciłem go pięknie do ściany, poustawiałem smart tv, zapłaciłem za subskrypcje Netflixa, HBO i Disneya, żeby coś było dla mnie, żony i dzieci.

Na drugi dzień syn przez przypadek strzelił z Nerfa (teraz te nowe mają kur... niezłą moc, potrafią na kilkadziesiąt metrów lecieć naboje) w ekran i pajęczyna na ponad pół ekranu. Dosłownie się popłakałem.
Gwarancja nie obejmuje takiej szkody, a nowa matryca to 80% wartości telewizora.
Na śmietnik wyrzucę go po Nowym Roku, przynajmniej popatrzę sobie jak wisi, skoro już zapłaciłem. Albo nakleję na niego zdjęcie palącego się kominka w takich samych wymiarach.
Tak, że telewizora i bajek nie będzie przez następne kilka lat, a przynajmniej do momentu kiedy nie spłacę rat.
PS. Dobrze, że go nie zarejestrowałem, bo jeszcze bym abonament płacił...
radiant Odpowiedz

Potrąć młodemu z kieszonkowego.

mlekozkukrydza

Popieram

PozytywnyK Odpowiedz

Daj spokój.
Kup TV a OLX za 700zł i niech wisi.
Tamten sprzedaj na części za 300-400zł.
Zrezygnuj z subskrypcji. - starczy na raty
DVB-t z powierza
Płakać po telewizorze ?
Zdrowie jest ? jak tak to znaczy że nie masz w domu problemów.
Zarobić można po godzinach, w biedronce przy uzupełnianiu półek.

Bez TV są jeszcze gry , spacery z dziećmi, zabawy w baz, rowery do fajnych miejsc, budowa iglo, majsterkowanie, naprawa roweru przed sezonem z dziećmi itp,

Sam nie mam TV od 7 lat.

MaryL

Albo mógłby spróbować dać jakiejś prywatnej osobie do naprawy. Może znajdą się jakieś chińskie części 🤷🏼 albo uda się sprzedać. Na pewno jest jakieś wyjście.

Szwedacz

Albo kupić część i z filmikiem instruktażowym samemu naprawić :P Nie wiem czy się tak da, ale w smartfonie nie raz wymieniałam sobie ekran. Może jest jakieś sposób na telewizor ;)

Econiks Odpowiedz

Jaki jest sens kupowania drogich rzeczy, przy nieuważnych dzieciach, gdy się nie ma pieniędzy? Są tańsze telewizory.

Vito857 Odpowiedz

No to młody chyba kieszonkowe najbliżej zobaczy na 18stce.

asinius Odpowiedz

No i dobrze, szczeniak się nauczy, że trzeba uważać, jak TV będzie oglądał tylko u kolegów.

brzydkapyra Odpowiedz

A ja się tak tylko zastanawiam po co kupować coś, co jest ponad nasz stan? Potem przez takie wypadki różnie się mogą potoczyć.

SzczekaPies Odpowiedz

Przykro się to czyta.. Na przyszłość warto zapamiętać, żeby nie kupować rzeczy droższych niż nas stać.

luluskupinarkotyki

Żeby nie mieć bachorów

Szwedacz

Żeby ustalać zasady jak bawić się w odpowiedzialny i bespieczny sposób... Kupienie telewizora na raty to nic złego, jak stać Cię by spłacać;)

bazienka Odpowiedz

kto normalny pozwala sie dziecku bawic strzelajacym pistoletem w domu?

Kazematsu

Mi pozwalali strzelać z wiatrówki ja miałem 6 lat i nikomu nic się nigdy nie stało.

Kazematsu

No ale nie w domu :)

TrzyPingwiny

A co w tym złego? Ja nieraz z moimi dziecmi bawiłam się w strzelanki nerfem w domu. Byli mali i znali zasady, że strzelamy poniżej kolan, nie wolno celować w twarz ani genitalia. To samo się tyczylo mebli ze szklanymi elementami, sprzętu RTV i okien. Wszystko można, tylko z głową. Wytłumaczyłam możliwe konsekwencje złamania zakazu.

Zenobiusz Odpowiedz

Nerfy są atestowane i bezpieczne dla dzieci. Nawet jak strzelisz nim w oko z przyłożenia, to nic się nie stanie (sprawdzone...). Nie sądze, żeby dało się strzałem rozbić telewizor.

Yacsa80

Potwierdzam o Nerfach, ale może to teraz takie delikatne telewizory robią? Ja jak wycieram z kurzu (a mam zwykły LED, bez "O"), to staram się za bardzo nie naciskać, bo jakoś mam wrażenie, że ekran się ugina...

Pers Odpowiedz

Ludzie, jakie potrąć z kieszonkowego? Przelicz zarobki osób sprzątających i niech odpracowuje po szkole gnojek jeden -.- wyrwałbym łapy aż do samej dupy,

MaryL

Gnojek? Przecież zachowanie dziecka w większości wynika ze sposobu wychowania. Jeśli młodemu wszystko było wybaczane i traktowało się go jak kalekę "bo to tylko dziecko" to nie nauczył się przewidywać konsekwencji swoich czynów. Nie nauczył się "robić tak, żeby było dobrze". I to nie jego wina a rodziców (oczywiście mógł to być też dobrze wychowany chłopiec, któremu raz się przytrafiło, ale szansa jest mała).

Zobacz więcej komentarzy (7)
Dodaj anonimowe wyznanie