#S2Z7y

Nie cierpię memów o Januszach i Grażynach. Czemu? Bo idealnie odzwierciedlają moich rodziców. Mam 16 lat i nie chodzi mi wcale o życie w jakichś luksusach, drogie ubrania, telefony czy samochody. Chciałabym po prostu mieć takie przecięte życie, jak każda nastolatka, jednak moi rodzice zatrzymali się na etapie PRL-u. Są strasznie skąpi, zawistni, wredni, a uważają się za panów tego świata. Najgorsze jest chyba to, że zarabiają naprawdę dobrze, ale z przyzwyczajenia oszczędzają na wszystkim.

Mieszkamy w starym, obskurnym bloku z wielkiej płyty, wystrój mieszkania nie zmienił się od czasów młodości mojej mamy. Każdą moją prośbę o chociaż przemalowanie ścian w moim pokoju zbywają słowami "to tylko ściany, nie wymyślaj". A w rzeczywistości aż wstyd tu kogoś zaprosić, bo mój pokój wygląda naprawdę źle. Meble jak z innej epoki, ale przede wszystkim bardzo zniszczone i rozpadające się (jak cały dom zresztą). Telefon, komputer? Po co mi? Przecież "młodzieży to się od tej technologii w dupie poprzewracało, za naszych czasów to...". I tak za każdym razem.

Prowadzę żywot dokładnie taki jak w słynnych memach. Tylko schabowy, rosół, kościół w niedzielę, bo co sąsiedzi pomyślą, a każda osoba nieco nowocześniejsza to złodziej i prostak. A w rzeczywistości sami są bardzo "prości". Pamiętam, gdy kolega z klasy miał podejść do mnie po notatki do szkoły. Otworzyłam mu drzwi, po czym poszłam do pokoju po zeszyt. W tym czasie tata rzucił do niego tekstem "tylko bękarta nie zróbcie, he, he". Strasznie wstyd mi było, na szczęście kolega się nie obraził. Jednak problem robienia mi wstydu jest wszechobecny.

Podczas kupowania zeszytów do szkoły w markecie, tata próbował targować się o cenę z kasjerką! Bo jak to 15 zł, "obniżyłaby pani trochę, he, he". Myślałam, że zapadnę się pod ziemie. Gdy raz tata zobaczył mnie na ulicy z grupką znajomych, to podszedł nakrzyczeć, że zadaję się z dziećmi złodziei, bo kto to widział takie drogie telefony dzieciom kupować. Miliony razy próbowałam rozmawiać z rodzicami, ale dla nich jestem tylko gówniarą, która nic o życiu nie wie i za ich czasów... itd. Do tego mają obsesję na punkcie kościoła, chociaż nie są jacyś szczególnie wierzący. Całymi dniami leci Radio Maryja, a wszystko co tam usłyszą uznają za prawdę objawioną, bez poddania tego krytyce. Szczytem było, gdy poprosiłam na urodziny o książkę z gatunku fantasy, gdzie w tytule widniało słowo "magiczna". Mama oburzona stwierdziła, że w tych czasach nawet w książkach próbują dzieciom diabła wcisnąć do głowy. Ostatecznie zapytałam, czy mogę sobie w takim razie inną książkę zamówić przez internet, ale przecież "okradną cię w tym szatańskim internecie, absolutnie. Bogusia spod trójki opowiadała, jak atlas grzybów wnuczka miała jej zamówić i wcale nie przyszedł!".

I tak wygląda moje życie na co dzień. Nawet szamponu do moich bardzo słabych włosów nie mogę kupić (w sensie bardziej delikatnego), bo przecież nie można przepłacić i trzeba kupić szampon rodzinny za 2 zł, choć ten mój kosztowałby 1 zł więcej.
KarolinaPoludniowa Odpowiedz

Ty masz 16 lat, a rodzice ile? Bo trochę mi to wiekowo nie pasuje, żeby oni mieli się zatrzymać na etapie PRL-u, który trwał do końca 1989 roku.

SamoZycie

Czyli urodziła się w 2010. Jeżeli jej ojciec miał wtedy 30 lat to urodził się w 1980.

Nocturno

A PRL skończył się w 1989. To i tak mieli za mało żeby nabrać jakiś nawyków.
Chociaż to w sumie nie ma znaczenia. Nie trzeba PRLu aby niektórzy żyli tak jak opisano

Duszka1 Odpowiedz

Spróbuj dorabiać.
A jeśli nie... trzeba sobie radzić w inny sposób. Zakręć się trochę na lokalnych grupach typu "oddam za darmo". Naprawdę można tam znaleźć rzeczy w bardzo dobrym stanie. Może jakieś biurka albo regały? Czasem też ludzie zostawiają w okolicach śmietników, żeby ktoś inny mógł sobie podebrać. Jakieś książki też możesz poprzez takie grupy sobie zorganizować. Sama sporo rzeczy wydawałam w ten sposób, więc wiem, że się to sprawdza.

SamoZycie Odpowiedz

To na co wydają pieniądze, przecież pieniądze nie znikają.

ArabellaStrange Odpowiedz

Mając 16 lat możesz już dorabiać. Wtedy będziesz miała swoje pieniądze i nie będziesz się musiała prosić o 3 złote na szampon.

Dodaj anonimowe wyznanie