#TRWaJ
W dzień randki wystroiłam się w najlepsze ciuchy, zrobiłam perfekcyjny makijaż i przyjechałam 15 minut przed czasem, żeby na pewno dobrze wypaść. Byłam strasznie ciekawa co zaplanował, bo nie chciał mi zdradzić gdzie konkretnie pójdziemy ani nawet ile czasu nam to zajmie.
Kiedy go zobaczyłam, przysięgam, mało mi serce nie stanęło. Marynarka, szelmowski uśmiech... Powiedział, że najpierw się przejdziemy.
Rozmowa średnio się kleiła. Najpierw rozmawialiśmy o szkole, potem o wakacjach, pracy wakacyjnej... Robiliśmy już chyba 8 okrążenie galerii i zaczynałam się nieco niecierpliwić. Zaproponowałam, żebyśmy weszli do kawiarni i porozmawiali przy ciastku i kawie, ale odpowiedział, że jeszcze nie teraz...
Kolejne okrążenie galerii. Chłopak coraz częściej zerka na zegarek, a ja mam wrażenie, że ochroniarze zaczynają już nam się przyglądać. Temat nagle zszedł na kosmetyki i szczerze mówiąc czułam się nieco skołowana. W końcu zgodził się wejść do kawiarni, a tam... jakiś facet do niego macha.
- Co za przypadek, mój kumpel tu jest! Chodź, przywitam się!
Zanim jednak zdążył się przywitać, jego kumpel zdążył mi się przedstawić i opierniczyć go, że się sporo spóźnił. Zupełnie nie rozumiałam co się dzieje, poprosili mnie, żebym usiadła z nimi, zamówiliśmy kawę i... zapytali mnie, czy znam firmę XXX.
Szczerze, poczułam się jak debil. Zmarnowałam jakieś pół dnia na wyszykowanie się, dojazd do galerii, łażenie po niej bez większego sensu przez jakiś dwie godziny tylko po to, żeby ktoś mi mógł zaproponować piramidę finansową.
Wiedziałam, że kolejny autobus mam dopiero za godzinę, więc uznałam, że skoro ta dwójka postanowiła zmarnować mój czas, odwdzięczę się im tym samym. Przez godzinę udawałam zainteresowanie ofertą, dopytywałam o szczegóły tylko po to, żeby przy podsunięciu mi umowy ("regulamin później na stronie sprawdzisz") odmówić i odejść.
Trochę po chamsku, ale nie znoszę takiego traktowania. A za kawę sama zapłaciłam.
I bardzo dobrze zrobiłaś.
Po mniej więcej połowie wyznania myslalam, że chłopak umowil się z Toba tylko po to abyś była przyzwoitka na jego randce.
A co do całości wyznania, uwazam, że zrobiłaś dobrze.
Bardzo dobrze zrobiłaś. Co za debil.
Biznesmeni z FM zawsze na służbie :D
Wiecej takich firm jest, nie tylko FM :D
Mi się skojarzyło z LP...
z tą firmą ,, XXX" to już myślałem że zatrudnią cię w pornografii
OVB? 😂
OVB? 😂
i dobrze zrobiłas
Tylko po co się stroić na randki? Facet ma cię polubić za to jaka jesteś na co dzień.
Spoko, chodzmy na randki w wytartych dresach i tlustych wlosach.
Psychopata, chodzisz wszędzie w dziurawym dresie i brudnych wlosach? Bo ja mówię o strojeniu się jak choinka, zamiast ubraniu się normalnie tak jak co dnia ktoś ubiera się na piwo, do sklepu czy pracy.
Randka to mała uroczystość. Poza tym najczęściej chodzi się na randki do restauracjii, a sukienka i makijaż u kobiety to takie strojenie się jak choinka? Przecież nie zakłada ślubnej. Po prostu chce się oczarować partnera nie tylko charakterem. Nie ma w tym nic złego. Facet też powinien założyć koszulę i ogolić.
Facet ma cię polubić za to jaka jesteś. Okej, ale chyba dobrze jest zrobić pierwsze lepsze wrażenie, bo nie oszukujmy się, nie ważne czy kobieta, czy facet, zawsze wybierze osobę atrakcyjniejszą. Instynkt naturalny