#UNfl9

Postanowiłam podzielić się tutaj moją historią, może ktoś z Was był w podobnej sytuacji i posłuży mi radą.

Mam 15 lat, wychowałam się w normalnej, zdrowej rodzinie. Mój młodszy brat pojawił się na świecie 4 lata temu i traktuję to jako swego rodzaju dowód na to, że małżeństwo moich rodziców nie widnieje tylko na papierze, a jest związkiem pełnym miłości. Zawsze widziałam w nich parę, która się naprawdę rozumie, wspiera i szczerze kocha. Kiedy przyszedł na świat mój brat, nasza rodzinka była naprawdę szczęśliwą drużyną, grającą do tej samej bramki. Widziałam po rodzicach, że są po prostu zadowoleni ze swojego życia, co rzadko widać na twarzach dojrzałych ludzi.
Wszystko zmieniło się rok temu. Nie wiem dlaczego, ale moi rodzice przestali sypiać w jednej sypialni. Coraz częściej przyłapywałam ich na kłótniach, widziałam mamę jak płacze, a ojca jak samotnie siedzi w garażu. Wiedziałam, że mają jakiś kryzys, to chyba naturalne w tak długich związkach. Z początku nie brałam tego na poważnie, ale gdy zaczęło się robić coraz gorzej, wymyśliłam sobie… że będę śledzić mojego tatę. Wiem, głupi pomysł, ale jak pomyślałam, tak uczyniłam.

Pewnie będzie to dla Was banalne. Okazało się, że mój ojciec spotyka się z jakąś kobietą. Widziałam, jak ją pocałował. Uwierzcie, że dla mnie to było nie do pomyślenia i przeżyłam istny szok! Moi rodzicie nigdy nie byli małżeństwem z rozsądku, nie zostawali przy sobie tylko dlatego, że mają dzieci, oni naprawdę się kochali! Pobiegłam wtedy z płaczem do mamy, a ona… wcale nie była zdziwiona. Powiedziała mi prawdę: zarówno ona jak i ojciec spotykają się z innymi osobami. Dodała, że lada moment rozpoczynają separację i ojciec ma w planach wyprowadzkę. Zapewniła mnie, że to jeszcze nie oznacza, że nigdy do siebie nie wrócą, ale na ten moment ich relacja wisi na włosku. Widziałam, że trudno jej o tym mówić, wiem, że wahała się, czy powinna mi wyznać prawdę. Jednak jestem jej wdzięczna, że w tej sytuacji potraktowała mnie jak dorosłą osobę i nie karmiła bajkami.

Dziś mój ojciec mieszka osobno. Często się widujemy, jednak brakuje mi go w naszym domu, tęsknię za starymi czasami. Bardzo chciałabym pomóc moim rodzicom w komunikacji, marzę o tym, żeby znów rozmawiali ze sobą jak kiedyś. Mam świadomość, że dziecko nie naprawi związku dwóch dorosłych osób, jednak jestem ciekawa czy wśród Was jest ktoś, kto był w podobnej sytuacji.

Czy ja mogę cokolwiek dla nich zrobić? Być może zorganizować kolację i napisać im list? Chciałabym choć w najmniejszym stopniu przyczynić się do poprawy ich stosunków i spróbować zrobić COKOLWIEK. Będę wdzięczna za cenne rady.
Noora Odpowiedz

Wiesz, jeśli nie będą chcieli być razem to niewiele możesz zmienić. Moi rodzice rozwiedli się po wielu kłótniach i aferach. Też kiedyś byli zgranym małżeństwem (przynajmniej ja to tak pamiętam i wiem trochę z tego, co słyszałam od nich). Miałam wtedy 8 lat i totalnie nie rozumiałam, co się dzieje, ale teraz po ponad 10 latach moja mama ma męża, dziecko, mój tata też jakoś ułożył sobie życie i widzę, że zupełnie do siebie nie pasowali. Zwyczajnie w pewnym momencie przestali się dogadywać, rozmawiać ze sobą i ani ja, ani mój brat nie mogliśmy na to wpłynąć. Twoi rodzice sami muszą podjąć decyzję o tym, czy chcą być razem i chociaż na początku może być trudno, oni naprawdę najlepiej wiedzą, czego chcą. I powiem ci, że później będzie tylko lepiej! Ja teraz mam dobry kontakt i z mamą (i jej nową rodziną) i z tatą, nie wyobrażam sobie, żeby mieszkali razem. Jedyne, co możesz zrobić to poprosić swoich rodziców, aby nawet po ewentualnym rozwodzie, zachowywali się w porządku wobec siebie. A może zdecydują, że chcą do siebie wrócić, nigdy nie wiesz :) Powodzenia, trzymaj się!

Laskowa Odpowiedz

Myślę, że nic nie zrobisz, a jeszcze będzie im przykro, że tak się starasz i będą musieli cię rozczarować. Lub co gorsza, ulegną twoim staraniom i będą udawać szczęśliwą rodzinę, chociaż naprawdę nie chcą już ze sobą być.

Biedronkawkropki

Jej chyba nie chodzi o to, żeby rodzice byli znowu razem, ale żeby potrafili się dogadywać.

klakson Odpowiedz

Podziwiam Twoją dojrzałą postawę i to jak pięknie piszesz. Aż trudno mi uwierzyć, że osoba 15-letnia może być tak mądra. Mam nadzieję, że Twoi rodzice wrócą do siebie, a jeśli nie, że Ty dasz sobie z tym radę. Serdecznie Cię pozdrawiam! Powodzenia!

Tajemnica17 Odpowiedz

Nie możesz decydować za nich. To ich życie. Ty za kilka lat będziesz chciała się usamodzielnić i wyprowadzić a Oni zostaną sami i coraz bardziej rozgoryczeni niechcianym towarzystwem drugiej osoby.

DzieckoRosemarry Odpowiedz

Masz mądrych rodziców. Na tym etapie widać, ze jeszcze nie pogodziłas się z sytuacja, ale nie sprawisz, ze oni do siebie wrócą, jeśli sami o tym nie zadecydują. Pomysl jak byś się czuła, gdyby mama próbowała Cię zesfatac z byłym, do którego masz żal o coś.
Głowa do góry. Poradzą sobie, a Ty ciesz się dobrym kontaktem z obojgiem.

Hulahopa Odpowiedz

Wyglądasz na bardzo dojrzałą osobę. Będzie ciężko, ale poradzisz sobie z tym. Tak jak Laskowa bardzo mądrze napisała - Twoje starania pewnie spełzną na niczym, a rodzice będą się jeszcze obwiniać. Miałam dokładnie tyle samo lat co Ty, jak dowiedziałam się o tym, że rodzice są po rozwodzie (u mnie było o tyle gorzej, że zataili to przede mną, a dowiedziałam się zupełnie przez przypadek). Było im łatwo to ukryć, bo ojciec mieszkał za granicą już od kilku lat i z różnych powodów nie mógł do nas przyjeżdżać, tylko my jeździliśmy do niego. To był dla mnie ogromny cios, bo nie dość, że rodzice mnie okłamali to jeszcze okazało się, że każde z nich już próbuje sobie układać życie z kimś innym. Przeryczałam kilka dni, cały czas wspominając chwile, kiedy byliśmy wszyscy razem. Mam dużo młodszego brata, który cały czas mnie pytał czemu płaczę, a ja myślałam, że pęknie mi serce, bo nie wiedziałam jak mam wytłumaczyć 6-latkowi, że rodzice już nigdy nie będą razem, a on tak naprawdę nigdy nie będzie miał obok siebie ojca. Jednak czas leczy rany (banał) i powoli zaczęłam się z tym godzić. Nawet po pewnym czasie doszłam do wniosku, że lepiej, że tak się stało (z różnych powodów, za długa historia). Ty też dasz sobie radę, wspieraj braciszka, trzymaj się, ściskam Cię mocno :*

Qzin Odpowiedz

Zastanów się czy chcesz żeby rodzice byli razem czy żeby byli szczęśliwi. Bo jeśli to pierwsze to niestety, ale nigdy już nie będzie jak dawniej. Po prostu musisz zaakceptować. A jeśli zależy Ci na ich szczęściu to właśnie do niego dążą. Każde z osobna.

PysiakOdTak Odpowiedz

Hmmm... Ciężka sytuacja, chociaż skoro mama powiedziała, że to, że teraz spotykają się z innymi osobami nie oznacza, że do siebie nie wrócą, to jest szansa. Kochana, myślę, że jedyne, co możesz zrobić, to żyć normalnie jak do tej pory. Nie sprawiać problemów wychowawczych, nie buntować się, ale też jakoś specjalnie nie stawać na głowie, żeby sytuacja wróciła do normy. Zapewniaj rodziców o swojej miłości do nich, nie wiń nikogo, ale niech mają też świadomość, że Cię to boli i że brakuje Ci ojca, brakuje Ci pełnej rodziny, którą byliście. Z tego, co widzę po tym, co napisałaś, widzę, że jesteś dojrzałą i mądrą osobą.
Poza tym... Wiesz, jakiś czas temu pomyślałam sobie, że gdyby w moim małżeństwie coś się zadziało takiego, co spowodowałoby rozstanie, to modliłabym się bardzo o to, abyśmy z mężem znaleźli do siebie drogę spowrotem. Pewnie cześć osób pomyśli, że to głupie, co napisałam, ale nie odpuściłabym swojego męża i nie założyłabym "nowej" rodziny. Dlatego jeżeli chcesz cos jeszcze zrobić, to możesz po prostu gorąco się modlić o powrót rodziców do siebie.
Trzymaj się i powodzenia! ☺😘

Xanx Odpowiedz

Możesz zrobić coś dla siebie. Pogodz się z tym że to ich życie, że mają prawo robić co chcą i możliwe że nigdy nie będą już razem. Żyj dla siebie i zaakceptuj wybory innych.

Toby5543 Odpowiedz

Naprawdę anonimowe powinno stworzyć osobną stronę dla osób, które chcą się wyżalić albo nienawidzą swojego życia.

Zobacz więcej komentarzy (11)
Dodaj anonimowe wyznanie