Po raz pierwszy goliłam nogi maszynką jednorazową. Miałam całe opakowanie jednorazówek po kilka sztuk. Nałożyłam żel, roztarłam go aż powstała pianka i zabrałam się do roboty. Uważałam bardzo, aby się nie zaciąć. Czułam przejeżdżając maszynką, że coś jest nie tak, jakoś za gładko to szło. Po jakimś czasie zorientowałam się, że wcale nic nie ogoliłam, bo nie zdjęłam z ostrza maszynki tej plastikowej osłonki...
Dodaj anonimowe wyznanie
Przynajmniej się nie zacięłaś ?
Zdarza się :D
Też tak ostatnio zrobiłam! Tylko zorientowałam się dopiero jak już "ogoliłam" całe nogi :(
to nie widziałaś, że włosy wciąż tam są po każdym ruchu maszynką?
Nie miewam tak zarośniętych nóg, żeby było je widać od razu ;)
Też tak miałam ;_; zastanawiałam się wtody co mi tak łatwo idzie ??
"Po raz pierwszy goliłam nogi maszynką jednorazową. Miałam całe opakowanie jednorazówek po kilka sztuk. "
Już myślałam, że zbyt dosłownie wzięłaś sobie nazwę "jednorazówka" :D :D
Przynajmniej próbowałaś :D
Każdemu się może zdarzyć, nie przejmuj się... ;) xd
Myślałam, że każdą maszynką zrobisz jedno pociągnięcie, bo jednorazowa ;)
Jak raz goliłam nogi to wyciełam sobie kawałek skóry 4cm×0.5cm ?
Też tak miałam... Blizna po tym została do dzisiaj.
Ostatnio zrobiłam to samo :D mój facet miał ze mnie niezłą beke :D