#mYgPT

Niedawno moja mama dostała informację z radia, że konkursowy SMS, który wysłała na ich numer okazał się tym szczęśliwym i wygrywa płytę Kasi Cerekwickiej. Bardzo zależało jej na tej nagrodzie, ale przez to że ostatnio jest bardzo zapracowana nie mogła sama jej odebrać, więc zaangażowała mnie jako najstarsze dziecko (mam 16 lat). Ze względu na to że mieszkamy na obrzeżach miasta, a siedziba radia znajdowała się prawie w centrum, to wytłumaczyła mi dokładnie, jak tam dojechać.

Nadeszły ostatnie dni, w których mogłam odebrać płytę, więc w piątek pojechałam do tego opolskiego radia. Upał niesamowity, 30 stopni w cieniu, 40 w MZK, a ja poginam do miasta po płytę Kasi Cerekwickiej. Wchodzę do ich siedziby, przedstawiam ładnie sytuację pani recepcjonistce, która po krótkich poszukiwaniach tego kawałka aluminium oznajmiła, że musi gdzieś zadzwonić, bo nie słyszała o żadnej płycie i że mam przyjść w poniedziałek.

Przyjeżdżam w poniedziałek z powrotem o godzinie 16:30. Na dworze gorąco jak w piekle. Podchodzę do recepcjonistki, powtarzam całą formułkę przedstawiającą moją osobę, a ta zagląda do tej samej szafki jak ostatnim razem i mówi, że płyty nie ma, a pani odpowiedzialna za nagrody w konkursach kończy pracę o 15:00 i mam przyjechać jutro przed tą godziną. Już przez zaciśnięte zęby podziękowałam jej i wyszłam.

Następnego dnia znowu wybieram się do tego przeklętego radia. Oczywiście pół godziny jazdy komunikacją miejską, a temperatura odczuwalna przekracza temperaturę wrzenia wody. Wchodzę już trzeci raz do tego budynku, trzeci raz recytuję formułkę pani recepcjonistce, a ta pyta "A wiesz w jakim programie mama wzięła udział?". No jasne, że nie wiem, więc idę w ten ukrop do jej pracy, żeby się dowiedzieć (nie odbierała telefonu).

Zapisała mi szybko wszystkie informacje na kartce, jakby pani recepcjonistka miała jeszcze jakiegoś asa w rękawie i idziemy walczyć dalej. Wróciłam do Radia Opole cała zgrzana i postawiłam chyba cały oddział na nogach. Wręczyłam im kartkę z informacjami, powiedziałam, że jestem tutaj trzeci raz w ten upał, czwarty nie zamierzam i mają znaleźć tą przeklętą płytę Kasi Cerekwickiej. Dość uważnie przeanalizowali kartkę i zaczęli szukać. Sytuacja zrobiła się poważna. Wzięli mój numer telefonu, żeby mnie informować o postępach w "śledztwie".

Szkoda tylko, że płyta czekała spokojnie parę ulic dalej w innym radiu, co było zresztą jak byk napisane na kartce...
hople Odpowiedz

To jednak możliwe jest wygranie w tych smsowych konkursach ;o

xxx2907

Można, w mailowych też! :) Mi kiedyś udało się wygrać dla rodziców bilety na koncert w ramach rocznicowego prezentu.

crazy

Można, można! Ja raz wygrałam płytę i podwójny bilet na jakiś koncert ;D

wrednapani

A ja wygrałam czekoladki od RMF a ze jestem lasuch, wiec to była jedna z lepszych wygranych ;)

Beert

Pewnie, że można. Ja wygrałem w Esce ze trzy czy cztery razy. Głównie płyty. A raz to miałem taką sytuację, że wygrałem FIFE 09 albo 10, nie pamiętam już dokładnie, i długo jej nie przysyłali. Zadzwoniłem więc do nich, że już minął termin kiedy miała dojść, i co teraz. W ciągu tygodnia dostałem grę. Wiecie co się stało w kolejnym tygodniu? Przyszła ta kopia, którą miałem dostać na początku. Sprzedałem ją kolegom :v

Ahmik

ja miałam pełnoletnią(w momencie ja padła) suszarkę, wygraną w konkursie radiowym, ale telefonicznym... miałam 2 lata jak wygrałam i słuzyla nam w domu przez ok 18...

axel Odpowiedz

Ale próbowałaś ?

darling Odpowiedz

Dlaczego tej płyty po prostu nie wysłali?

QspiQ Odpowiedz

I co odebrałaś? :D

Paszsz Odpowiedz

Ja w esce rock (jak była jeszcze ta stacja w radio) wygrałam płytę.
W jedynce trzy płyty.
W radiu wawa dwa filmy na DVD, dwie książki, smycz, kubek(doszedł w kilku częściach:(), i płytę z bajkami.
Także da się : )

Ale moja ciocia miała większe szczęście bo wygrała (jednak w konkursie telewizyjnym lecz też sms) samochód : )

gubernator Odpowiedz

Dopiero pod koniec czytania tej historii zorientowałem się, że nie chodzi o Kasię Cejrowską, jak mi się początkowo wydawało...

kwiatek9999 Odpowiedz

Pozdro z Opola :)

domiiem Odpowiedz

To Cerekwickiej ktoś jeszcze słucha? O.o

Elephant

Niestety, coraz mniej ludzi słucha dobrej muzyki. Ale spokojnie, nie mam nic przeciwko ludziom słuchających Cerekwickiej czy Enej, tylko denerwuje mnie, że zawsze jak puszczam coś ambitniejszego, to lecą hejty.

an94

O, znalazł się pierwszy hejt, trochę słaby ale powoli się zaczną większe:P

domiiem

A ja wszystkim polecam kawałki Comy - oderwanie od rzeczywistości gwarantowane. :)

tunczykzwody

Kocham Comę! ;)

Elephant

Muzyki rozrywkowej tworzy się teraz dużo, kwiestia tego co jest bardziej komercyjne, a co mniej. Enej jak dla mnie ma bardzo banalne teksty i nie podoba mi się głos wokalisty. Ambitne teksty i muzyka nie dostają się do radia, dlatego mało kto je zna.

Dodaj anonimowe wyznanie