Moja narzeczona ma pieska - w sumie to yorka. Nigdy za nim nie przepadałem, on za mną też nie za bardzo, ale kiedyś, jak byłem chory, to przyszedł do mnie, położył obok mnie swój ulubiony smakołyk (który zawsze połyka w sekundę) i wszedł pod kołdrę przytulając się do mnie. Myślę, że zostaliśmy wtedy najlepszymi kumplami. To było takie "awww" :)
Dodaj anonimowe wyznanie
“W sumie to yorka".
Bo york to już nie piesek
Jeśli pies spierdziela przed świnką morską czy większym chomikiem - to nie pies....
York mojej przyjaciółki rzuca się na mnie szcczekając jak od niej wychodzę. Tłumaczę sobie to tym, że po prostu chce żebym została dłużej 😂
@Gro9 No to moje psy to nie psy xD
Liczyłam na jakiś zwrot akcji po tym położeniu przysmaku, a tu nuda, ale słodkie
O stary. Nie s*pieprz tego! Yorki są dziwne, a ten Cię normalnie polubił 😀
I co w tym anonimowego?
Nie podala imienia psa. A tak powaznie to urocze ale nie nadaje sie na anonimowe...
bo doszlo do czegos wiecej tak trudno sie domyslic?:D
Zwierzęta to coś cudownego. Rozumieć się bez słów. Dosłownie.
Mam yooorka, jestem dziunia number one, looka za mna każdy pan :D
. Kropka niezgubka do piosenki 😂
A spróbowałeś chociaż tego smakołyka? ;)
Ooo, jakie urocze❤
A teraz dejcie coś normalnego