#VRx9k

Martwię się o mojego chłopaka. 
Przyjeżdża do mnie – przywozi sobie piwa. Widzi się z kolegami – piją piwa. Idzie na mecz – pije piwa. Ognisko czy grill – piwa. Ostatnio co chwila widzę lub słyszę PIWO. Nie pamiętam, kiedy przyjechał do mnie bez niego. Ach, na urodziny mojego taty – wtedy przywiózł flaszkę. W jego otoczeniu są osoby nadużywające alkohol i bardzo się boję, że on do nich dołączy albo już dołączył.
Tamaralicja Odpowiedz

Nadużycie alkoholu to niestety bardzo powszechna rzecz. Wiele osób na początku nie widzi problemu. Jeśli się odezwiesz lub zasugerujesz zwolnienie tempa powie Ci, że przesadzasz albo wymyślasz. Gdyby więcej osób zaczęło się martwić czy zwracać uwagę, to prawdopodobnie miało by to realny wpływ.

Dragomir Odpowiedz

Żulisko z niego rośnie.

HansVanDanz Odpowiedz

Każda okazja, to okazja do picia?
Prawdopodobnie już jest alkoholikiem.
Dużo jest takich, co piją bo lubią i jest okazja, ale nie muszą. Tyle, że zawsze mają powód i usprawiedliwienie dla spożywania alkoholu.
Porozmawiaj, poproś o ograniczenie i wybadaj czy jest w stanie odmówić, spędzać czas bez alko.

wyzwolonaa Odpowiedz

Rzuć go, nie warto się męczyć z alkoholikiem

Rumek Odpowiedz

Cóż, mnie również narzeczona strofowała za "nadużywanie" alko. Wtedy mnie to denerwowało, uważałem, że to przewrażliwienie. Ostatecznie zgodziłem się i stopniowo zmniejszyłem alkohol. Po latach małżeństwa widzę, że 3 osoby z ówczesnych przyjaciół to dziś osoby uzależnione.

Wielki Odpowiedz

Fajnie mieć taką dziewczynę co toleruje to że ktoś tyle tego piwa wypija .

thor1908 Odpowiedz

Postaw mu ultimatum, albo ty albo alkohol.

Dodaj anonimowe wyznanie