#WsgYh
Mam psa, dziś rano jak co dzień udałam się z nim na spacer. Wtedy nie wiedziałam jeszcze, że stanę się świadkiem niecodziennego wydarzenia. Miłą przechadzkę przerwał nam bowiem przykry widok martwego gołębia. W międzyczasie, gdy rozmyślałam nad kruchością naszego żywota, do tego trupa podszedł żywy przedstawiciel jego gatunku. Zrobiło mi się podwójnie przykro, gdy zobaczyłam, jak biedny ptak przygląda się martwemu gołębiowi, a raczej jak się później okazało – gołębicy... I wiecie co? Ów gołąb zaczął namiętnie posuwać zwłoki, które de facto rozkładały się na trawniku już od kilku dni... Na szczęście mój pies po chwili odgonił tego chorego napaleńca.
Wyzwolony gołąb a Ty go szykanujesz swoim psem.
To akurat może się zdarzyć. Bywa, że gołębie i inne ptaki podejmują próbę kopulacji z martwymi osobnikami.
Jajek z tego nie będzie 🤷
Niestety zwierzęta kierują się wyłącznie instyktem przedłużenia gatunku. Faceci też...
Jest i wycwelonyy 😂
Tylko tyle potrafisz napisać?
To ja będę miły i się dopytam: a np. faceci po wazektomii czym się kierują? Żeby wiedzieć co mam robić, bo nie było tego na biologii.
97% z nich zrobiło to tylko po wyraźnych sugestiach partnerki. Czyli po prostu zależało im na seksie, a byli za brzydcy albo za biedni, żeby znaleźć kochankę. Zresztą wazektomia jest odwracalna, więc słaby przykład
Widzisz Dragomir? Jak jesteś miły to wiele rzeczy się możesz dowiedzieć. Niby na pierwszy rzut oka nie ma to sensu, ale wolę wierzyć wyzwolonej niż rzeczywistości.
To sobie poczytaj, jest na ten temat wiele informacji w feministycznych źródłach. Popęd seksualny to niepodważalny fakt
Ja wiem, że masz rację, tylko jakby tu był ktoś czepialski, to by powiedział, że generalizujesz, upraszczasz i wymyślasz statystyki. No i popełniasz błąd logiczny, bo albo zrobili wazektomię za namową partnerki, albo nie mogli znaleźć kochanki, bo byli brzydcy. Plus, że to, że wazektomia jest odwracalna, to non sequitur, ale na szczęście nie ma tu czepialskich.
Bo nikt nie chce wchodzić w jakieś sensowne polimiki z tym wyzwolonym (od rozumu, czci, wiary i honoru) przygłupem.
@Maniack37 chodzi o te wszystkie małżeństwa, gdzie ludzie są ze sobą z przyzwyczajenia. Jak żona nalega na wazektomię to mąż chcąc nie chcąc w końcu się zgadza. Nie dlatego że chce, tylko dlatego że i tak nie znajdzie już nikogo innego. Ale wciąż kieruje się popędem, po prostu już nie będzie z tego dzieci