#XFZpL
Jak chodziłam do podstawówki, to mieliśmy losowanie na Mikołajki, moja rodzicielka nie chciała kupić nic chłopcu, którego wylosowałam, ale w domu miałam pełno misiów. Ważne tez dla tej historii jest to, że byłam przezywana w szkole przez to, że byłam biedna i moja nazwisko kojarzyło się ze słowem „dziwka”.
Także nieważne kogo bym wylosowała, to nikt by nie wziął prezentu ode mnie. Do rzeczy, moja mama dała mi miśka z Happy Mealu… kiedy ten chłopak zobaczył, że 1) prezent był ode mnie był co najmniej zniesmaczony 2) zobaczył miśka i na oczach wszystkich wstał i wyrzucił go do kosza… łzy i smutek jaki wtedy poczułam były chyba nawet gorsze niż to, że moja mama kiedyś jak była pijana powiedziała, że jestem dzieckiem gwałtu i takich dzieci się nie kocha, po czym spojrzała na mnie i dodała po chwili „ale ja cię kocham”.
Pozdrawiam wszystkich.
Dlaczego dzieci potrafią być takie okrutne?
Odpowiedź: Wzorce pobierane od rodziców. Pamiętajmy, że dziecko nie rodzi się uprzedzone, czy zdolne do kpin. Co najwyżej może być ciekawe inności ("A czemu ona nie ma zabawek?", "A czemu ona nie ma pieniążków?"). To dorośli zakorzeniają dzieciom patrzenie z góry. I rodzice nie muszą tutaj być jakimiś psychopatami, którzy uważają się za lepszych i gnoją wszystkich, którzy są "pod nimi". Czasami wystarczy coś tak prostego jak epizodyczne hasła w stylu "O bo twoja koleżanka z klasy nie ma pieniążków, a my mamy!". W połączeniu z ciągłym pędem za pieniędzmi i przedstawianiem pieniędzy jako wartości nadrzędnej, dziecko szybko skojarzy fakty: pieniądze są ważne -> my mamy pieniądze -> my jesteśmy ważni -> ona nie ma pieniędzy -> ona jest mniej ważna od nas.
Nie uważam, żeby ten chłopiec był okrutny. Na pewno było mu przykro, a to uczucie było w pełni uzasadnione. Inne dzieci rozpakowywały ładne, starannie wybrane prezenty, a on w swoim znalazł używanego miśka z Happy Mealu. Ja w tej sytuacji i w jego wieku też na pewno nie kryła bym rozczarowania.
Jej matka wcale nie lepsza, ale to słodkie że cię kocha mim że inni nie kochają dzieci swoich z gwałtu- chciała chyba żebyś to doceniła.
Współczuję Ci o trzymam za ciebie kciuki
niestety czasu nie cofniemy a dzieciństwo ma na nas duży wpływ (szczególnie to nieudane) ale spróbuj być teraz szczęśliwa i zapomnieć o tamtych chwilach. może swoim dzieciom dasz to czego Ty nie miałaś 😉
Przynajmniej mama cie kocha!
Miałam w podstawówce kilka takich przypadków. Zawsze wychowawczyni mówiła tym dzieciom żeby się nie przejmowały i razem z radą rodziców organizowała prezenty w ich imieniu.
Weź się za siebie, pracuj ciężko i daj lepszą przyszłość i wychowanie swoim dzieciakom.
Po pijaku to wiele bzdur można usłyszeć.
Ale cham.
Trzeba było wstać, i mu ten kosz założyć na głowę.
Dlaczego? Dziecko miało prawo być rozgoryczone, kiedy koledzy z klasy cieszyli się z fajnych prezentów, a on rozpakował używanego miśka z Happy Mealu
Nie mówimy tu o prezencie który był po prostu nie trafiony. Ten chłopiec pewnie cieszył się na klasowe mikołajki, sam kupił w miarę przemyślany prezent, a dostał zabawkę dodawaną do zestawów Happy Meal, do tego używaną. Nie ma tu winy autorki, jednak fakty są takie, że ten prezent był po prostu niesmaczny, poza tym moim zdaniem dawanie używanych rzeczy jest obraźliwe dla obdarowanego
Nie zapominaj tylko, że to NIE z Tobą jest coś nie tak.