#YQfql
Normalny dzień, wstaję rano, jem śniadanie, zbieram się i w drogę, tamtego dnia chciałem pojechać rano do biura, a później do klienta (z domu do biura mam około 90 km).
Jadę sobie i nagle czuję delikatną potrzebę skorzystania z toalety, pomyślałem "zaraz wjadę na ekspresówkę i szybko będę mógł się załatwić w firmie". To był błąd. Minąłem dwie stacje i wjechałem na drogę, z której nie mogłem już uciec w krzaki.
Niestety wraz ze wzrostem prędkości wzrosła chęć kupy. Stacji nie widać, więc przyspieszam, chce mi się coraz mocniej i mocniej, lecę jak wariat (zamknięty licznik w 535d :D). Już widzę stację, naciskam hamulec i w wyniku siły hamowania popuściłem, na rzadko.
Zatrzymuje się. Panika, nie wiem co robić, decyzja podjęta - jadę do domu. Jadąc wkurwiony w tym smrodzie przeleciałem szybko przez jakąś wieś, patrzę w lusterko, a tam alfa z niebieskimi kogutami leci za mną... Miałem ochotę przyspieszyć i wlecieć w drzewo. Byłem tak zdenerwowany, że przyspieszyłem, przed świecącym się przejazdem kolejowym. To była ostatnia deska ratunku przed wstydem i urazem na cale życie. Alfa miała pewnie jakieś 1.6, bo szybko znalazła się pół kilometra za mną i musiała hamować, bo przejazd był już zamknięty :)
Wróciłem do domu, ogarnąłem się, odwołałem spotkanie z klientem i cały dzień oglądałem filmy. Byłem w najgorszej możliwej sytuacji, a po tej akcji czuję się zadowolony :)
Zasrany anonimowy pirat.
I to dosłownie.. :-)
Policja też robi kupę. Myślę, że na pewno zrozumieliby Twoją sytuację... albo szukaliby zwłok.
Tez robi, ale raczej nie w samochodzie ;)
Musisz zamiast siedzenia wstawić nocnik.
Coś mi mówi, że przez istnienie czegoś takiego jak tablice rejestracyjne, możesz się spodziewać rychłej wizyty smutnych panów :/
Nie ma to jak pochwalić się E60 :)
Albo f10/11 :p
f10 :)
to teraz pożegnaj się z prawkiem :/
Ten uczuć, kiedy po pierwszym zdaniu mimowolnie japka sama się cieszy 😂
Słuchaj, Ty jesteś taki dumny, że tak szybko jechales, nawiales policji... a zachowujesz sie poprostu jak niedojrzały dzieciak. Narażłeś życie nie tylko swoje, ale innych. Obyś rozbił się na drzewie, a nie na innym człowieku piracie. I jeszcze oklaski zbiera, no ludzie drodzy, ciekawe co powiecie jak wam zabije kogoś bliskiego taki typ.
Jak dla ciebie moja jazda to jest jakiś wielki wyczyn to chyba nigdy trasy nie robileś. Akurat na polskich drogach takie akcje to standard i nikogo to nie dziwi :p
Autor zachwycony, bo złamał prawo i spieprzył przed policją. Tylko go pochwalić. Zesranie się to mały wstyd w porównaniu do ogółu historii