#YfoW4
Siedzę zestresowana przed egzaminem teoretycznym. Nie zwracam uwagi na ludzi, na rzeczy, na nic, stres mną zawładnął. Siedzę tak w bezruchu i przeżywam, analizuję w głowie wszystkie przerobione zagadnienia.
Podchodzi do mnie chłopak, śmiało siada, chyba oczekuje w niecierpliwości na nawiązanie dialogu. Ja pochylona do przodu dostrzegłam tylko żółtą terakotę, nie myślę nawet o rozmowie z owym przybyszem. W końcu on zaczyna dialog:
- Na co zdajesz?
Tak mnie poirytował tym pytaniem, a bądź co bądź nic tak nie denerwuje kobiety jak wszystko, że odpaliłam mu odpowiedzią równie mądrą:
- Na rower.
Chłopakowi się chyba głupio zrobiło, zerwał się na równe nogi i odszedł.
Mija 5 minut. Dzwoni telefon do pewnej blondi, która siedziała naprzeciwko mnie, chwilowa rozmowa "Nie mam czasu, czekam na egzamin...", następnie na koniec rozbrzmiewa pytanie "Ty, a w WORDzie to się zdaje egzaminy na rower?!". Poprawiła mi humor. Nawet na egzaminie miałam banana na ryju. Pozdrawiam kochana.
PS: Mam problem w odróżnieniu świateł, ciężko mi z tym, a w rowerze jednak łatwiej... Teoria zdana!
"nic tak nie denerwuje kobiety jak wszystko"
Haha, moje nowe motto od dzis 😂
Wytatuuj to sobie XD
. Chcę zapamiętać - nie minusujta
.
Chce wrócić do tego motto (?) albo motta, o ile się deklinuje 😅
🐯🦁
Motto życia: "Nic tak nie denerwuje kobiety jak wszystko" 😂
.
Chyba sobie to gdzieś zapisze :)
Piękne motto. ❆
Epickie motto :D
Chłopak przez ciebie już do nikogo więcej nie podejdzie... Chyba, że zabierze ze sobą rower xd
Fascynuje mnie fakt, że Twój komentarz został dodany 14 dni temu, a wyznanie jest widoczne od 2 godzin. No i nick nie wyświetla mi się niebieski, więc to nie autor. MAGIA!
Autorka powysyłała znajomym wyznanie, żeby miało większą możliwość dostania się do poczekalni. Dla mnie ta funkcja jest kompletnie bez sensu,bo to nie jest wtedy dla niektórych anonimowe wyznanie.
Dzięki, Mayoko, nie znałem takich czarów
@Mayoko - pisałam podobnie pod niektórymi wyznaniami... To głupia opcja, bo to już nie są anonimowe wyznania, a inaczej wyznanie do poczekalni się nie dostanie... Głupota ludzka nie zna granic.
Ale to pytanie wcale nie było dziwne, nie wiem skąd ta złośliwość. Chyba nie wiesz na ile kategorii można zdawać w WORDzie.
Jeśli masz problem z kontrolowaniem emocji, polecam meliskę, zamiast wyżywać się na Bogu ducha winnym kolesiu, który chciał najwyraźniej być miły.
A tak poza tym, jak kobieta mówi o swojej twarzy "ryj", to musi być coś ostro nie tak... ;)
A moim zdaniem Autorka zachowała się wrednie wobec tego chłopaka. Ten najwyraźniej chciał ją trochę rozluźnić przez egzaminem, zagadać, a ta mu chamsko odpowiedziała. Przecież są tez inne kategorie niż B.
Nie kumam zapytaniem się " na co zdajesz?" cię zirytowało. Widocznie nie wiesz że są różne kategorie. Można zdawać na motor na ciężarówkę albo traktor. Zachowałaś się chamsko i tyle.
To samo pomyślałem. Chłopak chciał zagadać, a ta go chamsko potraktowała. Rozumiem sters i te sprawy, ale nie można tak do ludzi
...
Chłopak chciał, tylko zagadać. Mogłaś inaczej odmówić mu rozmowy 😐
Kiedyś krążyła taka legenda, że jak ktoś nie mógł długo zdać egzaminu na prawko to dostawał rower :)
Nie ma to, jak jakaś głupia sytuacja w stresującej sytuacji :) Ja tak miałam przy ustnej maturze z polaka, od razu mi się humor poprawił i zdałam :D
" Mam problem w odróżnieniu świateł"
O.o I ty się pchasz za kółko ???
Nie no - pełna odpowiedzialność....
Egzamin na kat. B to banał, ludzie się stresują i oblewają :) Mniej stresu, wiecej pewności i zdasz bezbłędnie.
Zapytał się bo mogłaś zdawać np. na kat. C...
Z jakimi światłami masz problem?
Pozycyjne, mijania, drogowe, przeciwmgielne, kierunkowskazy, awaryjne, cofania i to tyle :P
Podejdz do tego na spokojnie z nastawieniem "Ja CI pokaze jak sie jezdzi"
Powodzenia!