#ZPnvt

Mam 20 lat. Nigdy z nikim nie byłam ani się nie całowałam. Tak jak większość dziewczyn marzę o miłości i dzieciach, ale jest coś co przeszkadza mi w kontaktach z mężczyznami. Mam fobię. Dużą. Kiedy widzę grupę mężczyzn to natychmiast przechodzę na drugą stronę ulicy. Kiedy jeszcze jest to ktoś, kto mi się nie podoba, to nie ma problemu. Jednak przy osobnikach przystojnych zapominam o oddychaniu. Mam uderzenia gorąca i boli mnie brzuch. Samo myślenie o kontaktach z mężczyznami sprawia, że dostaję ataków paniki. Więc zostaje mi tylko miłość rodziny.

Dlatego, dziewczyno! Jeśli masz możliwość, zagadaj. Nic nie stracisz a możesz zyskać. A jeśli nawet jesteś nieśmiała to pomyśl, że niektorzy mają gorzej w związku z takimi sprawami :)
KCA4E Odpowiedz

Ja mam 24, też nigdy z nikim nie byłem, częściowo pewnie przez moją nieśmiałość, ale w dużej mierze obawiam się tego, że nie trafię na odpowiednią dla siebie osobę.
Stąd moje nastawienie na to by związek oprzeć na przyjaźni, a potem dopiero próbować przejść na płaszczyznę związku.
Wiem, ktoś powie: mało inteligentne i ryzykowne, ale wg mnie lepiej związek oprzeć na pewnej przyjaźni, niż niepewnej znajomości. Skrzywdzone kobiety i mężczyźni dobrze wiedzą jak kończą się tego typu związki, gdy mamy zaufanie do kogoś, kto tak naprawdę może puścić nas kantem w każdej chwili, a prawdziwy przyjaciel tego nie zrobi.

Pozdrawiam, a autorce życzę powodzenia w znalezieniu kogoś wartościowego! ;)

justmazur

Otóż i przyjaciel może zawieść :]
Potwierdzone info. A wtedy to boli podwójnie.

Intrygujacanazwa

A ja mam lat 19, za sobą tylko, albo aż dwa nieco dłuższe związki, które zaczęły się od prawdziwej przyjaźni. .. i wiecie co? To najlepszy sposób na udany związek. Moje zabiła w obu przypadkach odległość. Ale do tej pory mam z nimi świetny kontakt, z drugim nadal się przyjaźnie, zwierzamy się sobie wzajemnie, doradzamy, wspieramy, śmiejemy, uzalamy nad sobą. Genialna sprawa , możemy na siebie liczyć w każdym momencie, dzwonić o 3 w nocy bez wyraźnego powodu albo z problemem. Normalnie bajka. Oboje się teraz z kimś spotykamy i zartujemy ze ktoś kto wchodzi w związek z jednym z nas bierze w pakiecie te druga osobę :D mamy deal ze jeśli do 40 kogoś sobie nie znajdziemy to bierzemy ślub.
Nie wyobrażam sobie nawet jak mogłabym zacząć z kimś związek bez wcześniejszej przyjaźni, moim zdaniem to najsolidnejszy fundament.

YourFrog

Mojego chłopaka znałam się trzy lata ale nigdy specjalnie nie zwracaliśmy na siebie uwagi. Chodzimy do tej samej klasy więc chcąc nie chcąc zaiskrzyło i nie zaczęłam od przyjaźni tylko nasza znajomość zamieniła się w związek czułam że to jest to i uważam że jest to lepiej niż gdybym się z nim najpierw zaprzyjsznila tak poznajemy się teraz coraz bardziej a serce mu rośnie jak go widzę jestem już z nim od ponad roku i nie wyobrażam sobie życia bez niego. Teraz jest i moim chłopakiem i najlepszym przyjacielem (:

KCA4E

@justmazur zgadza się i przyjaciel może zawieść, dlatego nie bez powodu użyłem słowa prawdziwy przyjaciel! ;)

@Intrygujacanazwa i YourFrog cudownie czyta się takie wiadomości! I ta świadomość, że nie jestem jednym z nielicznych myślących w taki sposób! :)

Pozdrawiam! :)

eserxia

A ja mam zupełnie odwrotnie. Jak pierwszy raz zobaczyłam mojego (teraźniejszego) męża na oczy to po kilku minutach miałam ochotę wbić mu siekierę w plecy, albo inny nóż czy coś ostrego, ale nie miałam tego przy sobie.
Po dwóch tygodniach zostaliśmy parą, po po kolejnych 3 miesiącach się zaręczyliśmy a po 8 wzięliśmy ślub <3

StatekPilaTango

@KCA4E mam dokładnie takie same poglądy :) tylko jakoś ciężko mi powiedzieć o co mi chodzi... ule ująłeś to idealnie.
Może się zaprzyjaźnimy?

Beata25 Odpowiedz

Tez tak kiedyś miałam :-) a dzisiaj mam juz męża i synka wiec warto czasami sobie pomoc :-) duzo odwagi życzę i więcej wiary w siebie ;-)

skjgu Odpowiedz

Też mam 20 lat i nigdy nie miałam chłopaka i to mnie kompletnie załamuję, mam wrażenie, że wszyscy wokół mnie mają już jakieś doświadczenie,tylko nie ja. Chciałabym zobaczyć jak to jest mieć chłopaka, przytulić się, mieć do kogo napisać i za kim tęsknić. Żyje wyobrażaniem sobie, że mam chłopaka. Nie jestem typy dziewczyny, która potrafi sama z siebie podejść i zagadać, denerwuję się, gdy ktoś obcy do mnie podchodzi, bo myślę, że w jakiś sposób zaraz się wygłupię. Jeszcze w dodatku teraz popadam chyba w jakąś depresję, jestem na drugim roku studiów i zastanawiam się czy to ma sens, nie wiem kim mam być zawodu, bo najnormalniej w świecie w niczym nie jestem dobra. Ze swojego wyglądu też jestem średnio zadowolona, choć słyszę, że niby jestem ładna, czasami tak myślę, ale gdy naprawdę się przysłowiowo ogarnę. Nieraz nie chce mi się żyć, w tym wieku powinnam korzystać właśnie z życia, a ono mi tylko przelatuje przez palce. Powinnam się cieszyć z tego co mam, bo inni mają znacznie gorzej, ale nie potrafię. Z góry przepraszam za te dołujące wyznanie, ale musiałam w jakiś sposób dać upust swoim emocjom, może to mi pomoże i jutro poczuję się lepiej.

black

jejku, jakbym czytała o sobie. mogę spokojnie się pod tym podpisać obiema rękami i jeszcze nogami pewnie.

amarena320

Tez czuje ze życie przede mna, kiedy z niego korzystać jak je teraz i tez nie potrafię i jestem z tego powodu zła na siebie, takie błędne koło ;(

Biola

Chłopak to nie wszystko! Jeżeli nie czujesz się dobrze ze sobą,nie jesteś szczęśliwa to chłopak tego nie naprawi :) właśnie teraz masz czas dla siebie,żeby się rozwijać,dojść do ładu ze sobą,poczuć się ze sobą dobrze a wtedy wszystko się ułoży :) A poza tym,spokojnie,odetchnij głęboko,nie przejmuj się rzeczami niewartymi uwagi i po prostu żyj :) wrzuć na luz,pozwól żeby życie Cię poniosło i pomyśl ze bedzie co ma być ;) co do kierunku studiów,ilu ludzi nie pracuje w wyuczonym zawodzie,a Ty jesteś dopiero na 2 roku,przed Tobą milion dróg,nie wiadomo co życie Ci przyniesie! Spróbuj chociaż przez jeden dzień pomyśleć "olać to wszystko" i żyj chwilą :) kiedy zmienisz nastawienie świat nie zmieni się na lepsze Ale odkryjesz ze doskonale możesz sobie z nim poradzic :) trzymam kciuki :*

77anonymous

Nie martw się :) Mam też 20 lat i dokładnie rok temu też miałam to samo. Nie byłam wcześniej w żadnym związku, czasem tylko spotykanie się z kimś i też mi tego brakowało. Bardzo. Też żyłam identycznymi wyobrażeniami, a jak już ktoś się mną troszeczkę zainteresował (a dodam, że nie jestem zbyt urodziwą dziewczyną i robie okropne pierwsze wrażenie, choć przy bliższym poznaniu ponoć trochę nadrabiam charakterem), to albo panikowałam i kończyłam znajomość (tak, wiem, bardzo głupie) albo wyobrażałam sobie niewiadomo co i kończyło się rozczarowaniem. Aż powiedziałam sobie: KONIEC! Jestem na studiach, mam świetnych znajomych, mogę korzystać ze studenckiego życia, bawić się i w ogóle, więc po co non stop żyć wyobrażeniami? I odpuściłam, zwyczajnie odpuściłam. Przestałam patrzeć na każdego napotkanego chłopaka jak na potencjalnego mojego przyszłego faceta, a zaczęłam traktować wszystko na luzie. Zaczęłam mieć wyje.bane na znalezienie miłości. I sama się znalazła :) Bardzo krótko po tym jak olałam totalnie "poszukiwania". Znalazł się taki, który ze mną wytrzymał i tak wytrzymuje już od prawie roku :D
Także głowa do góry! Z doświadczenia swojego i innych wiem, że to najczęściej przychodzi, jak człowiek zaczyna miec już na poszukiwania miłości wyje.bane :) Życzę powodzenia, dużo uśmiechu i nie przejmowania się! Wtedy na pewno zaczną Cię inaczej postrzegać i znajdzie się też taki, który wytrzyma z Tobą :) :D
Pozdrawiam cieplutko :)

Hihihi

Nie przejmujcie się, po prostu czeka was coś o wiele lepszego niż prymitywne krótkie bolące związki ;) Powodzenia wszystkim życzę w znalezieniu tej drugiej połówki ;)

Zozol Odpowiedz

Jakbym czytała o sobie:) chociaż już udało mi się pozbyć tej fobii, ale jeszcze niedawno ciężko mi było nawet podejść do kasy w sklepie, gdzie obsługiwał mężczyzna. Tak, wiem, że to nie jest normalne, ale staram się z tym walczyć. Obecnie mam całkiem pokaźne grono kolegów, ale wśród nich nie ma żadnego, który chociaż by mi się podobał, nie mówiąc już o czymś więcej.
Powodzenia i odwagi:) Postaraj się bardziej otworzyć na świat. Ja w tym roku poszłam na studia, na moim kierunku jest dosłownie kilku chłopaków, ale złapałam z nimi niezły kontakt i sobie nawzajem pomagamy. Spróbuj czasem uśmiechnąć się do mijanego na ulicy chłopaka, spojrzeć mu w oczy, jeśli masz znajomych to mów im cześć z uśmiechem. Z doświadczenia wiem, że pomaga się to przełamać i później idzie tylko z górki:)

Yukon Odpowiedz

W tym roku roku kończę 19 i też nigdy nie byłam w związku, a całować całowałam się tylko raz. Głowa do góry kiedyś przyjdzie na nas kolej, ważne jedynie by tę szansę wykorzystać :)

Yukon

Ja w tym roku i spratoliłam sprawę,bo odmówiłam, a potem bardzo żałowałam. No ale nic, następnej okazji nie przepuszczę C:

Yukon

Oczywiście, że nie ma i ja też miałam kilku kandydatów, ale przy tym ostatnim żałowałam, no ale cóż :>

amarena320 Odpowiedz

Ja mam 18 i tez nigdy nikogo nie mialam, a najlepsze sluchac od kolezanek ktore są w zwiazku ze tez kogoś znajde, i nie chce sie uzalac ale fakty są takie ze na kazdej imprezie czy spotkaniu z nowymi ludźmi chłopcy bardziej interesuja sie moimi koleżankami a moje próby nawiązania kontaktu sie nie udają wiec już nie wiem co innego można by zrobić.

lifeisstrange

coś jak Duff chyba..:) ale wg mnie to przejściowe. Jak kogoś znajdziesz będziesz miała pewność, że mu się podoba Twój charakter a nie tylko wygląd :)

amarena320

Nie żeby to źle zabrzmiało bo miss to ja nie jestem ale niby według znajomych jestem ładna ale właśnie czuje ze z charakterem jest źle bo wydaje mi sie ze nie ma o czym ze mna gadać a tez sie tak szeroko nie usmiechne bo mam brzydkie żeby ;(

amarena320

Zęby* mowie o tym bo wiem ze to ważne przy poznawania ludzi i robieniu pierwszego dobrego wrażenia

Sunny11 Odpowiedz

Też tak miałam, do 18 roku życia :) pewnego razu spotkałam się z kolegą, z którym tylko i wyłącznie pisałam i wtedy pocałował mnie z zaskoczenia, nawet nie zdążyłam się pomartwić jak to będzie wyglądało...
Nie, już razem nie jesteśmy :D Teraz mam innego chłopaka, najlepszego na świecie :')

Goddaughter Odpowiedz

Jakbym czytała o sobie. Doskonale Cię rozumiem. Ciężko jest żyć tak samemu. Ja odczuwam jakąś pustkę w życiu, chociaż mam nadzieję że to się kiedyś odmieni! Każdego dnia modlę się, aby w moim życiu pojawiła się jakaś wyjątkowa osoba, która pomoże odnaleźć sens i piękno życia. Trzymaj się! Jeszcze trafisz na osobę Tobie przeznaczoną! :))

madeleine19 Odpowiedz

Ja też mam prawie 20 lat i nigdy z nikim nie byłam :P I wręcz przeciwnie, nie mam żadnej fobii, a kocham facetów i moje grono znajomych składa się z 90% z chłopaków!
Ale " Nigdy to nie jest ten ".

brandee Odpowiedz

troche odwagi, nikt Cie nie ugryzie, a wiele mozesz zyskac:)

Zobacz więcej komentarzy (17)
Dodaj anonimowe wyznanie