#ZnFt6

Z cyklu relacje rodzeństwa.

Mam dwa lata starszego brata. Czasem, gdy byliśmy młodsi, kłóciliśmy się, ale później nasze relacje się poprawiły, a przynajmniej tak myślałam. Do dziś nie wiem, dlaczego te wydarzenia miały miejsce.

Historia dzieje się, gdy miałam szesnaście lat. To były wakacje, późne lato z ciepłymi wieczorami. Zdarzało się tak, że mama dość późno wieszała czasem pranie i zostało, żeby się dosuszyć, ale zapomniała o nim. Tej nocy też miała być taka sytuacja. Około wpół do pierwszej w nocy, brat zawołał, że mama kazał mi iść po bluzkę na dwór, więc ja po prostu otworzyłam drzwi i wyszłam. Sprawdziłam jedną suszarkę i drugą, i nie było ślady ubrania. Zdecydowałam, że mama się pomyliła i chciałam wrócić. Niestety drzwi były zamknięte.

Najpierw popukałam, a przy braku odzewu wcisnęłam dzwonek, tylko po to, by przypomnieć sobie, że ten nie działa. Próbowałam więc dzwonić telefonem, który fartem wzięłam ze sobą; do brata, do mamy, na numer domowy, bez rezultatów. W końcu poszłam po klucz zapasowy, tylko po to, aby nie znaleźć go w ustalonej kryjówce.

Mając dość zaczęłam krzyczeć, żeby mi ktoś otworzył. Zero reakcji. W końcu usiadłam i zaczęłam płakać. Wyczerpana, nie chciałam być sama, ponieważ mój dom, prawie stoi w lesie, więc czasem dzikie zwierzęta wchodziły na naszą działkę. Zadzwoniłam do swojej przyjaciółki, a ta, po usłyszeniu co mi się wydarzyło, kazała mi przyjechać do siebie. Tak więc rozmawiając z nią przez całą drogę, przeszłam najpierw trzy kilometry, a później czekałam około godziny na busa. Chwalić wszystkie dobre duszki za to, że w etui telefonu zawsze nosiłam awaryjną dziesiątkę, więc miałam pieniądze na bilet. (Choć teraz dziwi mnie, dlaczego kierowca nie zareagował na kogoś tak młodego o tak wcześniej/później porze).

Dojechałam bezpiecznie i gdy tylko opadłam na łóżko przyjaciółki, zasnęłam. Następnego dnia obudziła mnie mama przyjaciółki, która oznajmiła, że moja mama mnie szuka. Przyjechała po mnie i… dostałam opieprz z góry do dołu. Nikt nie słuchał mojej wersji wydarzeń. W łagodnych słowach zostałam nazwana poszukującą sławy nastolatką.

Po czterech latach jestem pewna, że to wszytko zaplanował mój brat. Dlaczego? Ponieważ;

- klucz ZAWSZE jest na swoim miejscu.
- telefon domowy, NIGDY nie jest wyciszany, a dzwonek mógłby obudzić zmarłych.
- brat zawsze śpi przy telefonie, a nie wycisza go, ponieważ często dzwonili do niego koledzy, więc musiał słyszeć sygnał
- nie było żadnych ubrań ma dworze, gdzie brat mnie wysłał.

Teraz wiem, jak wielką głupotą było to co zrobiłam i jak dużo rzeczy mogło pójść nie tak. Od czasu przeprowadzki nie mam kontaktu z bratem. Nie wiem co w niego wystąpiło i chyba nie chcę tego wiedzieć.

A wy co o tym myślicie?
Angel12345 Odpowiedz

Brat idiota. A mama się nie kapła że Cię nie ma?

SzarookaKocica

Skoro wyszła o wpół do pierwszej w nocy to matka mogła spać i zorientować się dopiero rano.

HoustonNaZadupiu Odpowiedz

A z bratem o tym porozmawialas w ogole? Jesli tak to co, po prostu sie wyparl i po sprawie? Mega dziwna sytuacja..

MrsMarvel Odpowiedz

Myślę, że twój brat to tępy idiota, który za taki wybryk powinien dostać po dupie.

seba199020 Odpowiedz

Twój brat to zwykły idiota.

Swiezychlebek Odpowiedz

Nic o tym nie myślę

Canzas26

@Swiezychlebek dokładnie.. Głupie przepychanki z rodzeństwem. Nie wiem jak to wyznanie trafiło na główna. Nic anonimowego. Ja na codzień miałem takie utarczki z braćmi. Eh..

WielkieGie2 Odpowiedz

Balas się siedzieć pod drzwiami własnego domu, wiec poszlas 3km na busa... bardzo logiczne

Wygnanazkosciola

To miała spać pod drzwiami?

Gravel

napisała, że bała się przez zwierzęta z lasu
a ponieważ jest znacznie bardziej prawdopodobne, że jej przyjaciółka mieszkała gdzieś w miasteczku, a nie jeszcze głębiej w lesie, to autorka szła te trzy kilometry w przeciwną stronę do zagrożenia, które zmotywowało ją do odejścia spod własnego domu
co w tym jest nielogicznego?

Halohelp Odpowiedz

Często popełaniamy błedy i nie dostrzegamy komu na nas zależy a komu nie. Dokladnie rozumiem dlaczego tak zrobilaś ale nie rozumiem dlaczego na takiej stronie jest tyle krytyki. Myślę, ze niedopuszczanie do siebie myśli ze najblizsi Cie krzywdza jest normalne bo to oni powinni Cie chronić .

bazienka Odpowiedz

azalabym rodzicom wykaz polaczen na te wszystkie telefony- to dowod jednak konkreny

mm999 Odpowiedz

Rodzeństwa często robią sobie żarty w tym wieku... Ten może poszedł trochę za daleko.

tamtainnadziewczyna Odpowiedz

Nie rozumiem Twojego brata... I nie rozumiem też mamy, która nie chciała uwierzyć w Twoją wersję wydarzeń. Moim zdaniem powinna Was oboje skonfrontować i ustalić najbardziej realną wersję.

Zobacz więcej komentarzy (6)
Dodaj anonimowe wyznanie