#aTibZ

Historia ta zdarzyła mi się za czasów "gimbazy", to już jakieś 10 lat temu.

Moja mama od zawsze (jak chyba każda mama) uwielbiała chwalić się mną przed znajomymi (do dziś mnie to irytuje). Fakt, byłam raczej wzorową córką, nie sprawiałam kłopotów, pomagałam w domu, bardzo dobrze się uczyłam, itp. Ale... pewnego dnia, wybrałam się większą grupą znajomych na boisko nieopodal szkoły. Wpadł jeden starszy znajomy, miał urodziny, więc przyniósł różne trunki. Wcześniej zdarzyło mi się wypić piwo, ale generalnie od alkoholu raczej stroniłam. Tego dnia postanowiłam spróbować czegoś mocniejszego! W efekcie, nie wiem kiedy, ale tak się narąbałam, że moje 2 przyjaciółki i kolega prawie nieśli mnie do domu. Zanim przekroczyłam próg drzwi domu, przez jakąś godzinę próbowali mnie doprowadzić do jako takiej trzeźwości na ławce pod blokiem. Kontaktowałam, wiedziałam co się dzieje, ale nie panowałam nad helikopterem i nogami.

Plan był prosty: wchodzę do domu, myk myk do pokoju, otwieram okno i idę spać. Może nikt nie zauważy. Jak zaplanowałam, tak zrobiłam. Zapomniałam tylko o jednym szczególe. Tego dnia moja mama miała akurat u nas w domu spotkanie z dawnymi koleżankami ze szkoły i oczywiście nie mogło obyć się bez zachwalania mojej osoby - taka dobra, taka porządna, czerwony pasek na świadectwie, wzorowe zachowanie, wyróżnienie itp., itd. Koleżanki oczywiście musiały poznać ten chodzący ideał, a więc mama wchodzi do pokoju, zapala światło i "Chodź cię przedstawię". Nie dało się nie zauważyć, w jakim jestem stanie, więc wyjeżdża z tekstem "O Boże, ćpałaś! Co żeś ćpała!?". Wytłumaczyłam grzecznie (i nieskładnie), że jestem pijana, więc kazała mi iść biegiem do łazienki i się umyć. Nie pomogły błagania, żeby mnie zostawiła w spokoju, bo się źle czuję. A więc idę... pech chciał, że po drodze do łazienki trafiłam na jedną z koleżanek mamy wracającą z toalety i oczywiście chciała się przedstawić, usłyszałam jeszcze kilka słów o tym, ile to o mnie dobrego słyszała, wyciągnęła rękę, a ja... przywitałam ją soczystym hafcikiem na stopy...

Był szlaban, była obraza, ale najlepsze, że mama przez długi czas powstrzymywała się od chwalenia się mną przed znajomymi.
katinkakate Odpowiedz

nie wiem czego twoja matka się spodziewała, że nagle otrzeźwiejesz ;p

Majwi

He he... no chyba...

Anapatatulament

Może nie wiesz ale zimny prysznic pomogą, serio. Z kilka minut zimnego prysznica i chociaż kontaktujesz i wyglądasz. Sprawdzone. 😉 tak samo jak mleko przed spaniem to kac mniejszy albo wcale nie ma (zależy od ilości wypitego alkoholu) 😉

ItsRegis

@Anapatatulament Kiedyś postanowiłem w takim stanie umyć się w ciepłej wodzie, zwymiotowałem pod prysznicem i było jeszcze gorzej.

jenot Odpowiedz

I jedna i druga nie myślą. Jak pić to z głową.

Matka natomiast powinna Cię doprowadzić do porządku, zostawić w pokoju, a potem oczywiście walnąć moralizatorską przemowę, a nie na siłę się chwalić dzieckiem, którym w tym momencie pochwalić się nie można.

KrolAnonimowych

Przestań! Młody nie byłeś. Nie próbowałeś nigdy zakazanych rzeczy? Stroniła od alkoholu, to i głowa słaba. Wypiła troszke i sie upiła.

jenot

oczywiście, że próbowałam i nie widzę w zachowaniu Autorki nic nadzwyczajnego.
nie sztuka się upić, sztuka nie zostać przyłapanym przez rodziców

GeddyLee

A ja nie próbowałem :/ znaczy, że jestem stary?

efektmotyla

Jakby nie mogła powiedzieć, że jej córka wróciła ze szkoły chora i nie można jej męczyć. Zero kreatywności w mamusinej głowie.

LorealinstantCare

Po co to moralizowanie? Przeciez w tej historii chodzilo o wtope. Fajnie tak moralizowac i pouczac ludzi za ich przypaly siedzac sobie przy kompie i teoretyzujac? Nawet nie mozna sie juz wygadac na tej stronie przez to wasze swietoszkowanie. Lepiej zarzucac ludziom nie myslenie? No ja pier****

lahierba

Kto nigdy, przenigdy się nie narąbał przy pierwszych próbach picia, niech pierwszy rzuci butelką.

xxyyzz Odpowiedz

Kurde źle ale mama sobie mogła darować wyciąganie Cię z pokoju bo to ona najbardziej wstydu się najadla 😀

xxyyzz

źle zrobiłaś*

dynamo Odpowiedz

Głupota chodzi parami. ;o

MisPanda Odpowiedz

Moim zdaniem matka powinna powiedziec cos... Na przykład, ze spisz. Wyciąganie z łóżka pijanej osoby by ja PRZESTAWIAĆ i CHWALIĆ, jest bez sensu

Mrau145 Odpowiedz

Mama mogła powiedzieć koleżanką, że śpisz. A nie na siłę Cię ogarniać tylko po to żeby się pochwalić.

GeddyLee

Nie lepiej ustami niż koleżankĄ?

HenrykGarncarz

Czepiasz się, moze koleżanka to medium :p

Mea Odpowiedz

Byłam straszną chłopczycą, w sumie koleżanek nie mialam i nadal nie mam. Mój przyjaciel i sąsiad zarazem studiował w Wawie wracał tylko na święta do Sosnowca. Raz się tak spiliśmy że nie mogłam iść, doprowadził mnie pod dom ale jak uznał że z moim stamiem też jest nie halo to wprowadził mnie na góre, postawił pod drzwiami, cały czas stojąc za mną i mnie podtrzymując. Kiedy padre otworzył drzwi ten tylko powiedział :" Mee przyprowadziłem" poczym mnie puścił( zła decyzja) upadłam ojcu pod nogi. Ojciec do tej pory mi to wypominaj.

ToTylkoJa90 Odpowiedz

Szlaban to nic w porównaniu z komentarzami, które zaraz się tu pojawią. :)

KrolAnonimowych

Dokładnie ✋

GeddyLee

No i gdzie te komentarze?

ToTylkoJa90

Odezwał się ten, który ostatnio nieustannie pisał "Ojej będzie gównoburza". :D

katinkakate

@ToTylkoJa90
co za pamieć!
a może raczej nuda

ToTylkoJa90

Dokładnie. Mam dobrą pamięć, więc doskonale pamiętam, co piszą niektórzy użytkownicy. :)

ModernKot

I ta buźka na złagodzenie sytuacji. :)

Nysio15 Odpowiedz

Powinna sie pochwalić na inny sposób :D "Moja córcia… jest… O Boże zabijcie mnie"

Brokula Odpowiedz

Ja bym po prostu powiedziała, że jestem chora. Stan jak w grypie żołądkowe plus wymioty. Idealna wymówka nawet jakby mama się zorientowała to przynajmniej wstydu przed koleżankami nie ma ;)

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie