#abj1J

Sytuacja miała miejsce dziś rano i należy raczej do takich, których nie opowiada się publicznie, bo ludzie mogą nas wziąć za socjopatę.

Po podniesieniu klapy od sedesu okazało się, że leci rdzawo-czerwona woda. Moją pierwszą myślą nie było to, że przecież miało nie być wody w tym dniu i pewnie spływają pozostałości z rur. Nie. To była druga myśl. Pierwszą myślą było: „Kurde, zarżnęli kogoś w wodociągach?”.

Czasami naprawdę boję się swoich myśli. ;)
KarolinaPoludniowa Odpowiedz

W filmach grozy to dość popularny motyw, kiedy zamiast wody leci krew, więc chyba za dużo ich oglądasz, skoro masz takie skojarzenia.

HansVanDanz Odpowiedz

Wstyd opowiadać, bo to non-sens.
O ile ma się świadomość skąd pochodzi woda, która krąży w naszych rurach.

Dragomir

I nie wzięliby go za socjopatę, a za debila.

Dodaj anonimowe wyznanie