#adtJQ
Głównym bohaterem mojej historii są majtki. Tak - zwyczajne, mokre majtki, wywieszone na balkonie zaraz po praniu. Siedziałam w pokoju i spoglądając na balkon byłam świadkiem ciekawego zjawiska. Jeden lekki podmuch wiatru i delikatny materiał majteczek sfrunął z balkonu zataczając radosne kółeczko i ze złośliwym uśmieszkiem zaczął spadać w dół, aż w końcu zniknął mi sprzed oczu. Wstając nieśpiesznie, pomyślałam "zdarza się, na szczęście nikt pode mną nie mieszka, pójdę na dwór, podniosę je z trawy i zaniosę z powrotem na balkon, przypinając dla ostrożności klamerką.
Gdy wychyliłam się z balkonu, aby móc określić ich dokładne położenie mój wzrok spoczął na chwilę na jednym ze stołów restauracji. Siedziała przy nim pani z panem, którzy na oko mieli 40 lat. Przyglądali się dziwnie zawartości swojego obiadu. Na środku talerza z pieczenią, spoczywały bowiem w błogim spokoju majtki, zupełnie nie przejmując się tym, że naruszyły spokojny obiad tegoż państwa.
Teraz możecie sobie wyobrazić, jak bardzo czerwona byłam, gdy jąkając jakieś niezrozumiałe słowa na kształt przeprosin zdjęłam owe majtki z potrawy i pożyczyłam państwu smacznego obiadu. Byli oni na szczęście ludźmi z poczuciem humoru, więc nie okazali mi gniewu. Ja jednak, chcąc zakopać się pod ziemię, uciekłam z powrotem do pokoju.
Tego dnia nauczyłam się, aby wieszając pranie zawsze przypinać je klamerkami.
Ja bym już chyba odżałowała te majtki i po nie nie poszła ;D
Ja również :)
Może miała jedne xd?
ja też wolałabym stracić majtki niż najeść się wstydu ;p
Nie przyznałabym się, że to moje ?
Świetnie opisana historia! :)
Gdy przeczytałem o restauracji pod balkonem już wiedziałem o co chodzi :D
hahahah dobra historia :D i naprawdę fajnie napisana :)
Popłakałam się :D świetnie opisana historia :D
O widzę że orginalnie xd. Zamiast 'zapaść' napisałas 'zakopać' ;p
Twój nick mówi kim jesteś Blondii. Co to jest "orginalnie" ,to od jakiejś orgii ?
Czasem są sytuacje na które nie mamy wpływu. A mimo to, że my nic nie zrobiliśmy, wywołują u nas wstyd. ;)
Ale życzyła im smacznego, czy nie? Wszystko kulturalnie. :D
Dobrze, że były czyste :)