#adtJQ

Będąc dzieckiem, często jeździłam na kolonie. Jedną z nich spędziłam w górach. Z balkonu mojego pokoju można było oglądać piękne Beskidy rozciągające się na tle błękitnego nieba, ponadto pod balkonem znajdował się taras pewnej wykwintnej restauracji. Restauracja ta za dnia pękała w szwach, ale nie o tym chcę wam opowiedzieć.

Głównym bohaterem mojej historii są majtki. Tak - zwyczajne, mokre majtki, wywieszone na balkonie zaraz po praniu. Siedziałam w pokoju i spoglądając na balkon byłam świadkiem ciekawego zjawiska. Jeden lekki podmuch wiatru i delikatny materiał majteczek sfrunął z balkonu zataczając radosne kółeczko i ze złośliwym uśmieszkiem zaczął spadać w dół, aż w końcu zniknął mi sprzed oczu. Wstając nieśpiesznie, pomyślałam "zdarza się, na szczęście nikt pode mną nie mieszka, pójdę na dwór, podniosę je z trawy i zaniosę z powrotem na balkon, przypinając dla ostrożności klamerką.

Gdy wychyliłam się z balkonu, aby móc określić ich dokładne położenie mój wzrok spoczął na chwilę na jednym ze stołów restauracji. Siedziała przy nim pani z panem, którzy na oko mieli 40 lat. Przyglądali się dziwnie zawartości swojego obiadu. Na środku talerza z pieczenią, spoczywały bowiem w błogim spokoju majtki, zupełnie nie przejmując się tym, że naruszyły spokojny obiad tegoż państwa. 

Teraz możecie sobie wyobrazić, jak bardzo czerwona byłam, gdy jąkając jakieś niezrozumiałe słowa na kształt przeprosin zdjęłam owe majtki z potrawy i pożyczyłam państwu smacznego obiadu. Byli oni na szczęście ludźmi z poczuciem humoru, więc nie okazali mi gniewu. Ja jednak, chcąc zakopać się pod ziemię, uciekłam z powrotem do pokoju.

Tego dnia nauczyłam się, aby wieszając pranie zawsze przypinać je klamerkami.
jaczylija Odpowiedz

Ja bym już chyba odżałowała te majtki i po nie nie poszła ;D

mironmiron

Ja również :)

Intrygujacanazwa

Może miała jedne xd?

badziebadlakalafijor

ja też wolałabym stracić majtki niż najeść się wstydu ;p

anonimowa1919 Odpowiedz

Nie przyznałabym się, że to moje ?

agnieszka Odpowiedz

Świetnie opisana historia! :)

Drojan Odpowiedz

Gdy przeczytałem o restauracji pod balkonem już wiedziałem o co chodzi :D

Emilienna Odpowiedz

hahahah dobra historia :D i naprawdę fajnie napisana :)

FreakyGirl Odpowiedz

Popłakałam się :D świetnie opisana historia :D

Blondii Odpowiedz

O widzę że orginalnie xd. Zamiast 'zapaść' napisałas 'zakopać' ;p

xxxyyyzzz

Twój nick mówi kim jesteś Blondii. Co to jest "orginalnie" ,to od jakiejś orgii ?

Vstorm Odpowiedz

Czasem są sytuacje na które nie mamy wpływu. A mimo to, że my nic nie zrobiliśmy, wywołują u nas wstyd. ;)

BlueJay Odpowiedz

Ale życzyła im smacznego, czy nie? Wszystko kulturalnie. :D

jatoja2x2 Odpowiedz

Dobrze, że były czyste :)

Zobacz więcej komentarzy (3)
Dodaj anonimowe wyznanie