#b7FWT

Kiedy byłam mała, moja mama nie pracowała, ja nie chodziłam do przedszkola, więc całe dnie spędzałyśmy razem, zazwyczaj w kuchni. Mama coś gotowała, a ja oddawałam się dziecięcym pasjom. Zawsze towarzyszył nam dźwięk radia. Pamiętam, że często słyszałam w radiu adresy, podawane łącznie z kodami pocztowymi.

Pewnego dnia wyszłyśmy z mamą na miasto, w celu dokonania drobnych zakupów i załatwienia kilku spraw. Był to okres przedświąteczny, więc w planach było też wysłanie kartek do rodziny mieszkającej w odległych zakątkach naszego kraju. Udałyśmy się na pocztę. Przed wejściem, na schodkach siedział czarny, lśniący kot i wygrzewając się na słońcu spoglądał na przechodniów. Skojarzyłam fakty i zapytałam mamy: "To jest ten KOT POCZTOWY?".
niebieskismerf Odpowiedz

Koty pocztowe najlepsze

Strawberry3 Odpowiedz

🐱🐾

Chutas Odpowiedz

Unboxall :-P

Dodaj anonimowe wyznanie