#bM651

Pies mojego brata zagryzł młode świnki morskie, które hoduję. Nie będę się w dawać w szczegóły, jak to wyglądało - dodam tylko, że zwierzaki zostały wyciągnięte za łebki przez kraty w klatce. Rodzice młodych z przerażenia przestały jeść na dwa dni, a jeden mały który został, prawie zdechł ze strachu. Byłam i nadal jestem o to wkurzona na Inkę (tak nazywa się pies).

Mama stwierdziła, że suczka w ciąży tylko broniła terenu... Jakiego terenu? Korytarz na piętrze to nie teren psa, który pojawił się w domu później od moich świnek. Normalnie Inka jest spokojna i strachliwa. Udaje trupa nawet przed domownikami, ale teraz to po prostu nie ten pies... Atakuje koty, ciągle niucha przy klatce moich gryzoni, a uwagi i prośby nie pomagają.

Dziś suczka się oszczeniła, a brat szczęśliwy pokazuje mi te psie larwy, jakby liczył, że to załagodzi spór. Zapytałam się z przekąsem, czy teraz mam je zagryźć na oczach jego Inki. Oczywiście brat obrażony, mama dała mi kazanie na temat szacunku do zwierząt, a ja nie miałam żadnego prawa do obrony. Godzinę później widziałam, jak ten głupi pies opiera się o klatkę świnek morskich i wsadza niuch przez kraty. Przegoniłam ją, ale nie dotknęłam jej. I już wielka obraza, jak ja mogę, na pewno ją zbiłam, a przecież ona ma młode, jest ciekawa, a to tylko głupie gryzonie, aj-waj.

Już nie wiem, jak mam rozmawiać z domownikami, żeby zrozumieli. Głupie gryzonie, czy nie... Żaden zwierzak nie zasługuje na śmierć w takich męczarniach.

P.S. Tak, nie przepadam za psami. Brat przyniósł Inkę bez konsultacji ze mną, a co dopiero rodzicami.
JestemWilk Odpowiedz

Ludzie, opanujcie się trochę. Autorka napisała, że wpierw były świnki, a potem pies. Nic o krzywdzie ze strony kotów tutaj nie widzę. I sądzę, że poprzez hodowlę, miała na myśli trzymanie ich w domu jako swoje zwierzątka. Jak kupiła dwie i okazały się być parką, to rozmnażą się bez jej pomocy i zgody. Nic tutaj nie ma, że to któreś młode z kolei ani, że nie zna się na potrzebach tych zwierząt. Na co by jej było tyle świnek z własnej woli, skoro ich utrzymanie też kosztuje? Czytacie między wierszami informacje, na które nie ma żadnego dowodu, słowa czy sugestii. Jedno słowo ma wiele znaczeń i synonimów. Język polski bardzo trudny...

I przepraszam, jeśli ktoś poczuł się urażony, ale już któryś raz czytam podobne komentarze mądral i już mam tego dość.

JestemWilk

Mniejsza o to, czy chciała te młode sprzedać do zaufanego sprzedawcy czy nie. To jest jej sprawa. Nie mieszam się w to. Nie znam jej w realnym życiu, więc nie mam prawa jej oceniać za to, że broniła się kiedy inni się na nią rzucili.
Co nie zmienia faktu, że ludzie w nowszych komentarzach nie błyszczą ani inteligencją, ani empatią. Mierzą kogoś swoją miarą, zamiast wczuć się w sytuację Autorki. To od was bije agresją, bo bez przerwy ją szczujecie takimi samymi argumentami, choć już napisała wyraźnie, dlaczego świnki nie stoją w pokoju i że są zabezpieczone. Biorąc pod uwagę, że brat bełkocze "zapomniałem" na uwagi oznacza, że złośliwie doprowadza do atakowania zwierząt. Nie zdziwiłabym się, jakby sam zachęcił swojego psa do zaatakowania tych biednych zwierzaków.
Ale bełkoczcie sobie dalej, skoro nie ma w was ani grama wstydu. Obyście kiedyś nie znaleźli się w nijak podobnej sytuacji, gdzie spotkacie tylu "życzliwych" ludzi.

Marchewa96

Z tego co przeczytałam może ma domowa zarejestrowana hodowlę? Wtedy wie dokładnie co się robi, w końcu to jest legalna hodowla. @DeathFairy skąd wiesz że to pseudo? Napisała gdzieś co robi ze świnkami, czemu ma młode? Nie. A wniosków pochopnych i przyjrych mnóstwo.

Ookami Odpowiedz

Jest takie głupie przekonanie, że jak pies to najlepszy przyjaciel człowieka to każdy ma psy kochać i wszystko im wybaczać.
I to jest idiotyczne.

bazienka

a powiedz gdzies, ze psow nie lubisz, to od razu fala hejtu

bazienka

Truskawka ano wlasnie, psy sa sluzalcze i wystarczy dla nich BYC, to nic, ze je napiertalasz, i tak beda cie kochac
na milosc kota trzeba sobie zasluzyc

armaniak

Ja lubię tylko swoje psy i sukę koleżanki, ale to stworzenie o wyjątkowej inteligencji. Im więcej cielęcych zachwytów nad pieseczkami słyszę, tym bardziej mnie od takich psów odrzuca. Znoszę to jakoś tylko że względu na fakt, że w ciągu ostatnich dekad bardzo dużo zmieniło się jeżeli chodzi o stosunek do zwierząt w ogóle, właśnie dzięki takim aktywistom, chociaż akurat ci, których ja poznałam byli wyjątkowo zdroworozsądkowi. To raczej właściciele niektórych psów są przyczyną mojego do nich stosunku.
I też wolę koty.

SweetChildOMine Odpowiedz

Masz beznadziejną rodzinę. Nie rozumiem, jak ktoś może bronić psa w takiej sytuacji. Rozumiem, że to tylko zwierzę, ale one też potrafią zrozumieć, że czegoś im nie wolno. A świnki były zamknięte, więc zabezpieczyłaś je tak jak mogłaś.
A co do hejtu za rozmnażanie świnek... skoro piszesz, że brat "przyniósł Inkę" wnioskuje, że pies nie został kupiony z rodowodem, więc takie rozmnażanie jest tak samo nie na miejscu.

marinero Odpowiedz

Średnio pasują te gatunki do siebie. Nie możesz klatki wziąć do siebie do pokoju? Na pocieszenie to wiem co czujesz bo mi pies sąsiadki zagryzł 5 świnek. Po prostu puszczała go luzem a świnki miałem na podwórku na trawniku w klatce bez spodu. Brama otwarta a skubany przewracał klatkę i je dopadał. Dodam że przychodził z domu oddalonego o 50 metrów. Sąsiadka odkupowała, ale po czasie daliśmy sobie spokój bo zdarzało się to z 2-3 razy w roku. I nie rozumiem czemu psa nie wysterylizował bo ciężko o załatwienie domu dla szczeniąt.

salatkazkurczakiem

Zdarzyło się to X razy a Ty nie wpadłaś na pomysł zamknięcia bramy?

Yiuno

Jak pod bramą przełożył to jak to niby zrobić? Przecież nie wymieni.

salatkazkurczakiem

Napisane, że brama otwarta

LoginBezNazwy

A ty nie mogłaś wziąć swoich świnek do domu? Albo chociaż bramę zamknąć?

lahierba Odpowiedz

Mama dała kazanie o szacunku do zwierząt, a nie wykastrowała suki i dopuściła do rozmnożenia? Nieźle.

anonimowakk Odpowiedz

to moze weź klatke do siebie do pokoju i zamykaj drzwi?

DumekWodny Odpowiedz

No nie wiem. Ogólnie głupim pomysłem jest mieć same koty i jakiekolwiek gryzonie. Zastanawiają mnie też kraty w klatce i wielkość psa skoro dał radę przecisnąć przez nie pysk i je wyciągnąć. Najwyraźniej coś było nie tak z klatką. A pies to pies. Spałaszuje jak będzie miał okazję.
Korytarz gdzie biegają drapieżniki mogące zabić coś mniejszego nie jest odpowiednim miejscem na hodowlę gryzoni...

CharczacySlimak Odpowiedz

Wiesz co masz robić... Odgryź im główki, z szyderczym uśmiechem patrząc w oczy Inki... :D

Nexy

Bardzo mądre... Szczeniaki nic nie zawiniły, ja bym na miejscu rodziców, jeśli pies się nie nauczy to go oddać lub go uśpić.

lahierba

O tak, Nexy, to dopiero bardzo mądre :D

Nexy

Ups, pominąłem to, że szczeniaki dopiero co się urodziły. Ale nie zmienia to faktu, że z suczką trzeba coś zrobić.

Tevatai Odpowiedz

Tak w sumie to jestes pewna, ze klatka jest odpowiednia?
W sensie czy rozstaw pretow nie jest zbyt duzy.
Skoro pies byl w stanie wyciagnac maluchy to moze ten, ktory przezyl bedzie probowal przez nie przejsc?

@Tevatai świnki miały dopiero 2 tygodnie. Były małe. Może nie każdy to wie, ale te zwierzaki rodzą się w futerku i widzą. Nawet skubią to co dorosłe. były ciekawe, więc wystawiły łebki, a pies zdołał je złapać.

Bluedarkness Odpowiedz

Mam wrażenie, że trochę się wywyższasz i przez to masz takie problemy. Mówisz np, że twój brat przyniósł psa "bez konsultacji ze mną, a co dopiero rodzicami“. Dom należy pewnie do rodziców, a nie do Ciebie, więc to oni jednak mają więcej do gadania ;)

Brokula

Ale ona też tam mieszka i ma prawo wyrazić swoje zdanie na temat zwierząt w domu, zwłaszcza, że ona pierwsza miała swoje świnki...

Bluedarkness

Nie mówię, że nie ma prawa głosu. Po prostu moim zdaniem autorka troche przesadziła w ostatnim zdaniu

@Bluedarkness Nie wywyższam się. Tylko dla mnie to normalne, że mam więcej do powiedzenia, skoro praktycznie ja utrzymuję dom.

Bluedarkness

Nie dodałaś wcześniej tego istotnego szczegółu. W takim razie masz 100% racji!

Zobacz więcej komentarzy (14)
Dodaj anonimowe wyznanie