#cFe4k
Nagle czuję, że mocno walnęłam kogoś plecakiem. Już mam w głowie najgorszy scenariusz - pewnie jakaś mała starsza babcia, której urwałam rękę swoją torbą. Zaczynam głośno przepraszać "Boże, przepraszam najmocniej, to było niechcący, przepraszam!".
Patrzę - ludzie się śmieją. Wyjmuję lusterko, żeby sprawdzić czy nie mam czegoś na twarzy. Twarz jest spoko. Patrzę czy nie ubrałam stanika na kurtkę - nie. Ale zaraz znowu walnęłam tę samą osobę plecakiem, więc powtarzam kolejny raz formułkę: "Ojej, przepraszam bardzo, nie chciałam!".
Wtedy się ocknęłam. Już dwa razy przeprosiłam... kasownik! Brawo ja.
Czemu sie nie obejrzałaś? ??
Bo był poniedziałek rano?:p
Nie było miejsca :DD
Bo obracając się staranowałaby kolejne cztery osoby. #włączcieczasemmyślenie
włączyć myślenie? w komunikacji miejskiej plecak się zdejmuje.
DianaJudyta jeżeli wchodzisz i jest taki tłok, że nie możesz oddychać to raczej nie dasz rady go ściągnąć
@Kora
Bo zdejmuje się zanim się wejdzie ? ale spoko, też tak czasem robię ?
@Kora
Ja zawsze zdejmuję zanim wejdę i trzymam pod nogami. Mniej miejsca się zajmuje. To taki dobry nawyk. Tak piszę, bo jak jest tłoczno to czasami mnie denerwuje jak ktoś nie zdejmie plecaka.
Grrr! Niewiele rzeczy jest gorszych w zatłoczonej komunikacji miejskiej niż ludzie z plecakiem na plecach!
Też nie lubię, gdy ludzie noszą plecaki w komunikacji miejskiej. Głównie dlatego, że jestem niska, więc gdy stanie koło mnie ktoś wysoki, to przy każdym ruchu dostaję tym plecakiem po twarzy ;)
Ludzie z plecakami, z nieszczelnymi słuchawkami albo w ogóle bez nich z muzyką na full, durne dupy gdaczące między sobą całą drogę, ludzie drący jadaczkę do telefonu przez godzinę, matki stojące jak święte krowy i nawet nie próbujące uciszyć wrzeszczącego dziecka (czasami się nie da ale doceniam starania), stare baby ścigające się o TEN ko kretny fotel co go sobie upatrzyły, chłopy kiwające się z pełną flaszką piwa gotowi nim oblać połowę pasażerów przy ostrym hamowaniu... Od kilku lat codziennie korzystam z komunikacji miejskiej i znienawidziłam ludzi.
@precelka
problem jest taki ze wole byc czysta niz sie martwic ze kogos szturchne. Tym bardziej ze ludzie to bydlo. Zamiast po podlodze to po ludziach chodza....albo wogole nie patrza jak ida. Wystarczy deszcz i cala podloga uwalona. Postawie plecak na takiej i juz caly dol uwalony. Albo gorzej. Podeptany caly plecak. Bo jak nie moje to moge podeptac,co tam. A potem to wszystko prac trzeba. Nie wszystkim mamusia robi pranie i oplaca rachunki.
AguJa, ja torebek, plecaków i innych też nie kładę na podłodze bo jest brudno. Ale od tego jest ten pasek, uchwyt u góry plecaka. Albo można złapać za szelki. Trzymać za powyższe ręką albo przewiesić choć przez ramię. Ostatecznie położyć na swoich stopach, oprzeć o poziomą rurkę czy te wyższe segmenty we wnętrzu autobusu
@AguJa23 nie musisz plecaka kłaść na podłodze.. Wystarczy trzymać w ręce, a jak już taki masz z tym problem, to postaw sobie na bucie.
Ubrać stanik na kurtkę? xD da się ?xd
Ja czasem ubieram na koszulkę i na to bluzę, wyjątkowe przypadki :-D
Poranne zaćmienie mózgu xD
Ale kulturalna jest, to trzeba przyznać ;) nie wie kogo a juz przeprasza
A ty byś nie przeprosił/ła? Zwłaszcza, że miała taki wielki, ciężki plecak xD to nie ma sensu się odwracać i walnąć jeszcze dodatkowo 4 osoby obok.
trochę średnio kulturalna, skoro nie wie, że plecak się zdejmuje
Spoko, ja kiedyś przepraszałam podłogę, myśląc, że nadepnęłam na stopę koleżanki
"co mówią zjarani"
Brawo Ty ;D
Tak na marginesie - plecak się ściąga w takich miejscach, tym bardziej jak jest tłok... Właśnie z tego względu, że ktoś mógłby nim oberwać. Teraz trafiło na kasownik, a kolejnym razem, nie daj Boże, może to być kobieta w ciąży... Trochę wyobraźni :/
" Patrzę czy nie ubrałam stanika na kurtkę - nie" Hahahahaha, wygrałaś. :D
Niezłe C;