#cdu00
Na spotkanie trzeba było zabrać notes, długopis, aby robić notatki do gazetki. Tak się złożyło, że długopis mi upadł. Zdarza się, nic się nie dzieje.. Ale się stało. Spódnica oraz majtki rozerwały się. I to tak, że spadały. Od razu zaczęło mi szybciej bić serce, obejrzałam się za siebie, a przyjaciele oczywiście w śmiech. Zapytali się mnie, jak mają mi pomóc, bo za bardzo nie wiedzą. Popędziłam do toalety. Byłam tak przerażona, że zadzwoniłam do mamy. Tak się składa, że poniżej numeru do mamy jest numer do mojego innego przyjaciela Marka. Drę się do telefonu :
- ''Mamo, przyjedź po mnie, rozdarła mi się spódnica i majtki, świecę gołą dupą!''
Odzywa się rozśmieszony głos z słuchawki - ''O ile mi wiadomo, to nie jestem twoją mamą''.
Spojrzałam na komórkę i zamarłam - oczywiście wybrałam numer do Marka. Pomyślałam, że gorzej być nie mogło, ale też w duchu się z siebie śmiałam.
Więc taka przestroga do Was, drodzy Anonimowi - nigdy nie zakładajcie niczego strasznie obcisłego, kiedy jesteście posiadaczami wielkiego tyłka, ponieważ może się to skończyć naprawdę dziwacznie. :)
Też mam duzy tyłek. Nic mi nigdy nie pękło na tylku, bo noszę odpowiedni rozmiar.
Polecam jeans, tylko z dodatkiem czegoś elastycznego.
Podpinam się pod tym. Całkiem nieelastyczne spodnie to nawet ciężko znaleźć takie, żeby w innych miejscach były dopasowane. Niski stan też odpada, bo nie da się ich naciągnąć tak, żeby tyłek zakryły :D
Ale jak już się znajdzie spodnie, które pasują, to duży tyłek staje się ogromnym atutem i nic nie pęka ;)
bo spodnie z niskim stanem są zmora przy dużych tyłkach. zawsze sie dziwilam jak inni mogą w tym chodzić i im cala dupe zakrywa :D ale obcisle sukienki jednak bym polecila, bo o ile nie ma się brzuszka to się super wygląda :)
@gruszka teraz trudno znaleźć spodnie bez dodatku czegoś elastycznego :/
Jakim cudem jeans, który jest mocnym materiałem, rozerwałby się ot tak? I do tego majtki, które nosi pewnie na co dzień?
Może za mały rozmiar
Nie wcisnęłaby się w na tyle za mały rozmiar, aby spódniczka się rozerwała. A z tymi majtkami to już w ogóle śmiech na sali, niby jakie założyła, że one też się rozpruły?
Oj, czepiasz się. Tak brzmi lepiej w tej historyjce.
kiedyś wchodziłam po schodach i zauważyłam koleżankę jak wychodziła korytarzem na dole. chciałam się z nią przywitać więc się odwróciłam. Stanęłam na tyle niefortunnie, że zjechałam na dupie ze schodów. Pękły mi i spodnie i majtki. Spodnie dzinsowe, w moim rozmiarze (nawet ciut luźniejsze) i to jeszcze nie na szwie ;-;
oczywiście dowiedziałam sie o tym jak wróciłam do domu... dobrze ze mialam długi sweter xD
Zjechałaś. Naruszyłaś tym materiał. Jak to się ma do tej dyskusji?
tak to sie ma ze pekły w momencie upadku, czyli napiecia materiału :)
ale skoro wszyscy sie doszukujecie tego, ze to niemozliwe albo za małe ubranie załozyła to juz nie przeszkadzam :)
Pękły, bo naruszyłaś ten materiał tarciem, czego autorka nie zrobiła. Nie udawaj inteligentnej, nawet czytać ze zrozumieniem nie potrafisz.
Spódnice mają szwy. Może to one zawiniły, nie materiał ;)
bo niektore kobiety mają taki zwyczaj, żeby na dupsko wciągać za małe ubrania.
mi tez się kiedys rozdarly jeansy na tylku ale rozmiar byl dobrze dopasowany. po prostu materiał kijowy i tyle, pochodzilam w nich aż jeden dzień ;)
A może po prostu noś ubrania w swoim rozmiarze?
Już bym wolała założyć rozkloszowaną spódniczkę niż spódniczkę z jeansu, Skoro wiem że moja pupa jest bardzo duża. Na następny raz użyj mózgu :)
*Czekam na obrońców moralności*
Nie jestem obronca moralnosci, spokojnie 😂😂😂
Popieram. 😊
Rozkloszowane spódniczki niestety tylko poszerzają i tak już duża pupę 😧
Wolałabym mieć trochę większy tyłek niż goły tyłek... kwestia priorytetów
Duża pupa dużą pupą, ale ubranie odpowiednio dopasowane rozmiarowo to podstawa.
proszę was jak już zmyślacie wyznania to tak żeby były wiarygodne. ;)
Głupia ta przestroga, ja również mam dużą pupę a większość mojej szafy z dolną częścią garderoby są obcisłe rurki
U mnie rowniez xd
U mnie też 😀 akceptuje swój tyle przez co czuje się atrakcyjniej,kiedyś go chwała teraz staram się podkreślać i traktuje to jako atut
Jak wiadomo, dżins jest dość gruby. Jaką siłę musiał mieć Twój tył żeby go zerwać??
Jak coś obcislego w czym nie można wykonywać skomplikowanych ruchów może być wygodne?
Wydaje mi się, że to nie kwestia dużej pupy, tylko...za małej spódniczki. W obcisłych rzeczach właśnie najlepiej wyglądają kobiety z kształtami, oczywiście rozumiem, że masz na tym punkcie kompleks, ale spokojnie- przejdzie Ci, w końcu to zaakceptujesz i naprawdę będziesz uważać to za atut.