#daNEc
Oboje nie potrafimy zerwać ze sobą kontaktu, mimo że próbowaliśmy ("rozłąka" nie trwała dłużej niż tydzień - po prostu nie dajemy rady się do siebie nie odzywać). Prawi mi komplementy, jest romantyczny, interesuje się mną. Zachowujemy się jak para (stety/niestety tylko przez internet). Jestem o niego zazdrosna, tak jak on o mnie. Tkwimy w tym od początku naszej przyjaźni. Boli mnie to, że nigdy nie będę mogła z nim być.
Nikt oprócz nas (i teraz was) o tym nie wie.
Podstawowe pytanie brzmi - jaki to stopień pokrewieństwa?
W Polsce różnie się rozumie słowo "wujek".
Podejrzewam, że brat któregoś z rodziców, skoro to takie zakazane
(Autorka z innego konta) Jest to syn brata ojca mojego taty, czyli, jeśli dobrze myślę, to kuzyn mojego taty. I wydaje mi się to równoznaczne z tym, że jest też moim wujkiem.
@Tojaautorka99 to ten owoc nie jest zakazany. Z "normalnym" kuzynem można wziąć ślub, a co dopiero z synem kuzyna taty
W zasadzie nie wiem dokładnie jak się liczy stopnie pokrewieństwa, ale to chyba piąty stopień (?) pokrewieństwa między wami, a w Polsce wszelkie zakazy dotyczą stopnia czwartego włącznie.
Jeśli to kuzyn Twojego taty, to małżeństwo jest jak najbardziej możliwe - zarówno w świetle prawa cywilnego, jak i kanonicznego. Pozostaje pytanie o reakcję rodziny i otoczenia oraz ewentualne choroby genetyczne u potomstwa - w tej sprawie najlepiej skonsultować się z genetykiem klinicznym. Nie jest jednak tak, że "nie możecie być ze sobą" - choć, biorąc pod uwagę pokrewieństwo, to poważna decyzja i przed jej podjęciem dobrze to rozważcie.
Czwarty w przypadku ślubu konkordatowego miałam na myśli, żeby się nikt nie uczepił.
pokrewienstwo powyzej kazirodztwa ;) spokojnie nawet slub moglibyscie wziac :)
@Tojaautorka99
To już jest odległe pokrewieństwo. Spokojnie możecie nawiązać relację. Syn brata Twojego dziadka to już jest legalne.
Może zamiast pisać że sobą 24/7 wyjdź do ludzi i niech on zrobi to samo. A może na Twojej drodze pojawi się ktoś interesujący? W tym momencie nie masz nawet szans spotkać kogoś innego bo cały czas skupiasz się na wujku pomimo tego, ze wiesz że nie możecie być razem. Moze to tylko fascynacja nie milosc? Wiesz, ze to zakazany owoc i to Cię kreci i jego rowniez. A jesli naprawde go kochasz i nie wyobrazasz sobie zycia bez niego to zrobcie jakiś krok by być razem, a jeśli boicie się zrobić z tym cokolwiek to lepiej zerwać kontakt całkowicie.
O tym samym pomyslalam. Sami ograniczają się tylko do siebie. Póki nie spróbuje z nikim innym, to nie będzie wiedzieć, czy to jest naprawdę miłość, czy nie.
Mam wrażenie że ten związek i tak by długo nie przetrwał. Gdyby rodzina się dowiedziała o tym to zaczęły by sie komentarze, awantury i jeszcze inne spory. Bliscy albo by się odwrócili od was albo zaakceptowali (w co wątpię, bo nigdy nie słyszałam o tak nowoczesnych rodzinach). Czy jest sens psuć relacje z rodziną by związać się z wujkiem? A co jeśli by wam nie wyszło?
W polskim prawie ślub cywilny, w uproszczeniu, można wziąć od 3 st. pokrewieństwa (czyli właśnie tak jak w waszym przypadku).
Skoro nie widujecie się często, to zapewne owa "miłość" polega raczej na przywiązaniu do własnej wizji tej drugiej osoby (nie wiesz, czy w życiu codziennym Twój krewny nie sika do zlewu, nie jest zaborczy, czy przez tydzień nie drepta w jednej parze skarpet etc.). Poza tym to zakazany owoc - nie łudźmy się, złamanie społecznego tabu dodaje smaczku tej relacji, o której wiecie tylko Wy
Zakazany owoc smakuje lepiej...
Tylko dzieciaków nie naróbcie.
Mialam tak samo i mamy teraz 2 letnie dziecko
E tam, jest 21 wiek. Niech na studia/do pracy pojadą do innego miasta, tego samego. Wynajmą razem mieszkanie bo w końcu są rodziną. Dziewczyna niech pomyśli o jakiejś skutecznej antykoncepcji np. podwiązaniu jajników, ew. chłopak o podcięciu jąder żeby POD ŻADNYM POZOREM NIE BYŁO DZIECI. Po miesiącu wrócą do domów i wyznają że są gejem/lesbijką. Ale powiedzą, że to nie po bożemu mieć partnerów, więc będą singlami. Rodzina znów szczęśliwa. I oni szczęsliwi. Soros też ;)
Co? XD
cóż, najlepiej zerwać lub znacząco ograniczyć kontakt. Trzeba być tylko konsekwentnym i nie odpisywać, gdy napisze. Tak się tylko wydaje, że niemożliwe jest zerwanie kontaktu w takiej sytuacji. Możliwe, tylko trzeba zrozumieć, że będzie ciężko, ale z każdym dniem coraz łatwiej. Gdy już zakochanie minie, będziecie przecież mogli odnowić kontakt. Musisz to zrobić, inaczej zmarnujesz czas i nie ułożysz sobie życia, nie znajdziesz miłości, bo tamto uczucie będzie Cię blokować