#ddENm

Po 5 latach zerwał ze mną chłopak.
Zerwał, bo mnie nie kochał, a raczej twierdził, że nie wie, czy jeszcze mnie kocha i myśli, że tak będzie lepiej, bo widział, w jaką rozpacz ja wpadałam, próbując to ratować.
Nie mogę jeść, nie mogę spać, nie mogę sobie znaleźć nowego mieszkania, więc jestem u rodziców, gdzie są nasze zdjęcia, których nie umiem ściągnąć ze ściany.

Co w tym niezwykłego? Ano to, że bardziej niż za nim samym, tęsknię za wieloma rzeczami wokół. Za jego przyjaciółmi, na których mogłam zawsze liczyć, dopóki byliśmy razem. Za jego rodziną, którą kochałam czasem bardziej niż swoją. Za ciepłem, bliskością.
Nie wiem, co ze sobą zrobić, a w tych czasach ciężko znaleźć nawet nowych znajomych – na grupkach na fb widzę, że są sami przegrywy albo dzieciaki, na zajęcia po pracy nie mam czasu, a szukanie znajomych czy drugiej połówki w klubie czy na Tinderze nie ma dla mnie sensu…
anonimowe6692 Odpowiedz

Też byłam sceptyczna co do szukania drugiej połówki na tinderze i po rozstaniu po prawie sześcioletnim związku się przemogłam i jednak założyłam. Znalezienie mojego obecnego męża zajęło mi tam dwa tygodnie. Nie mówię, że tak będzie z Tobą, ale nigdy nie wiesz, a z szukaniem drugiej połówki i szczęścia w życiu jest tak samo jak z wszystkim - trzeba aktywnie szukać, czekanie aż sam przyjdzie rzadko skutkuje. Co do byłego to myślę, ze dobrze że się rozstaliście, skoro bardziej tęsknisz za całą otoczka tego związku niż za nim samym. Złamane serce kiedyś przechodzi, trzymaj się tam ;)

Dodaj anonimowe wyznanie