#f7BbM

Mój brat zastał mnie w trakcie sprzątania przed świętami. Urządziłam sobie niezły maraton: mycie okien, szorowanie podłóg, czyszczenie szkła z górnych półek w kuchni, czyszczenie piekarnika – wiecie, takie „generalne” sprzątanie przed latem.

Mój brat popatrzył na mnie uważnie, skrzywił brwi i po chwili namysłu podsumował: „Wygląda na to, że tracisz kontrolę nad swoim życiem i przelewasz frustrację na sprzątanie, myśląc, że przez porządne wysprzątanie domu ułożysz sobie również życie. To nie tak działa, siostra, przestań sprzątać, idź zrób coś dla siebie”.

Przyznam, do zbyt mądrych to on nigdy nie należał… ale tym tekstem mnie ujął – może coś w tym jest?!
ArabellaStrange Odpowiedz

Możliwe, że brat zna Cię lepiej, niż przypadkowo ludzie z internetu i to jego radę powinnaś porządnie przemyśleć.

Oczywiście fajnie mieć porządek w domu. Te wszystkie prace trzeba czasem wykonać, niekoniecznie na raz, niekoniecznie z okazji świąt, ale co kto lubi.

upadlygzyms Odpowiedz

Połącz jedno i drugie. Wykąp się i oczyść umysł.

HansVanDanz Odpowiedz

Nie znamy podtekstu i być może brat widzi coś, czego ty nie dostrzegasz.
Ale to przypuszczenia, nie znamy szczegółów.

SceptCyn Odpowiedz

Akurat dosyć częste, że osoby nieogarniające swojej głowy mają obsesję na punkcie ogarniania przestrzeni wokół siebie.

Jeśli to były przedświąteczne porządki niekoniecznie ma to tu zastosowanie. Raz - dwa razy do roku wypada zrobić gruntowne porządki. Oryginalnie było to na początku "sezonu pracy"(na wiosnę) i na jego koniec. Całkiem logicznie. Nie dla Jezuska

wyzwoIonaa Odpowiedz

Książkowy przykład patriarchatu

Dezerter90

Przestań się już kompromitować, prostaku.

SamoZycie Odpowiedz

Pewnie jest brudasem i tak sobie tłumaczy swój brudno.

SamoZycie

Swój brud.

Dodaj anonimowe wyznanie