Mam 19 lat, mój brat 16. Jestem zazdrosna o każdą dziewczynę w jego otoczeniu. Czy to jego ukochana, koleżanka, a nawet kuzynka. Wkurza mnie, że są rzeczy, których o nim nie wiem, mimo iż mamy ze sobą świetne relacje. Dawno nic mnie tak nie ucieszyło, jak wiadomość, że zerwał z dziewczyną. Gdybym mogła, spędzałabym z nim każdą wolną chwilę.
To straszne, ale wychodzi na to, że mam kompleks młodszego brata.
Dodaj anonimowe wyznanie
Cersei?
😜😜😜😜😜 😜 😜 😜 😜 😜 😜 😜 😜
Cersei? To Ty?
Mam bardzo podobne odczucia co do partnerek moich braci, przyjaciółek, koleżanek. Tyle, że wiem już skąd to się wzięło, więc łatwiej z tym walczyć, a dodatkowo mam potomstwo, zatem głowę nieco zajętą
Źle się wyraziłam. Mam podobne odczucia wobec partnerek, przyjaciółek i koleżanek moich braci
przestań oglądać anime w tak dużej ilości :P
I Grę o Tron
Weź w końcu się z nim prześpij, a nie się tu wyżalasz.
Ja mam podobnie z moją 10 lat starszą siostrą (ja mam 19 lat). Od małego byłam super zazdrosna o jej koleżanki i nie pozwalałam im zostawać same, gdy zaczęła się spotykać z swoim obecnym narzeczonym to miałam nadzieję, że jak najszybciej zerwą, a gdy się zaręczyli to przez tydzień płakałam z smutku, strachu i złości.
Szkoda że nie masz siostry bliźniaczki, wtedy moglibyście nagrać KissxSis live action
O nie xD
Ile bym dał za taką siostrę
Jakaś propozycja? Przemyślę temat 😆
Ja jestem zazdrosna o swoje siostry, nie wyobrażam sobie, że one się kiedyś będą z kimś spotykać. Tylko między nami jest spora różnica wieku, więc to pewnie też kwestia tego.
W sumie jak one były takimi maluszkami i do mnie ktoś przychodził (a to był w moim przypadku okres gimnazjum / liceum), to mi zabierały koleżanki / kolegów do swojego pokoju, ja dostawałam kopniaka, bo to od nich osoby przyszły nie do mnie.
Ja siedziałam sama w swoim pokoju, a one chwaliły się zabawkami moim znajomym, którzy się z nimi bawili. Moja jedyna interakcja z koleżankami / kolegami, to było powiedzenie "cześć", wpuszczenie do domu oraz wypuszczenie i pożegnanie się.
Sama mam sporo młodszych braci i uważam, że to co opisujesz jest nienormalne. Rozumiem, że jeśli ktoś ma ochotę, poświęca czas młodszemu rodzeństwu znajomego, bez przesady
Ja kiedyś wpadałam do koleżanki bardzo często tylko po to, żeby się pobawić z jej synkiem. Miałam 17 lat, ona 20. Aż mnie irytowało, że mi przeszkadza i coś do mnie zagaduje 😊