Kiedyś zrobiłem sobie listę fajnych rzeczy, które chcę zrobić w życiu. Jednym z fajniejszych, jak mi się wydawało, punktów, było zrobienie kartki z napisem "darmowe przytulanie" i stanięcie z taką gdzieś na chodniku. Jak pomyślałem, tak zrobiłem. Po 20 minutach stania miałem na koncie zero przytulasów, dopiero jak po kolejnych 10 minutach jechałem skuty w radiowozie na komisariat, uświadomiłem sobie, że stanie z taką kartką pod podstawówką (!) to rzeczywiście był wyjątkowo głupi pomysł.
Dodaj anonimowe wyznanie
Szkoda, że jeden z tych punktów nie brzmiał: ,,Nie będę pisał zmyślonych i beznadziejnych wyznań na anonimowych''.
zastanawia mnei, z ecoraz wiecej pojawia sie tutaj przerobionych zartow czy urban legend...
Zapraszam na konwenty o tematyce anime/mangowej/japońskiej. Tam dostaniesz pełno przytulaskow
o zloooo
pojedz na Woodstock z ta kartka, sukces murowany
no ciekawe, czy to był rzeczywiście przypadek (jeśli wyznanie faktycznie prawdziwe)