Mieliśmy bardzo surową matematyczkę, która z czasem się z nami zżyła i na lekcjach nie było aż tak strasznie. Niemniej jednak każdy srał po gaciach. Pewnego razu ktoś poszedł do tablicy, robił jakieś obliczenia i wyszło zero. Na to mój kolega z klasy podniósł rękę i zapytał zupełnie poważnie: "Czy tam nie powinno być minus zero?". Pierwszy raz tak bardzo zwątpiłam...
Dodaj anonimowe wyznanie
Bo zero to taka zagadkowa liczba... :p
Może być minus zero, ale to tylko możliwe przy liczeniu granic :D
moja krew!
Ba, nawet w mianowniku ułamka jak jest to rozwiązać można ;>
kapelusz, dokładnie i wtedy jest nieskończoność minus albo plus :D
Ze mnie w pierwszej klasie liceum się śmiali jak, na pytanie nauczycielki o to, jakie są liczby parzyste, powiedziałam zero...
czemu się śmiali? przecież zero jest parzyste ;)
Ja to wiem, ich dopiero wtedy nauczycielka uświadomiła, że mam rację i nie ma się co śmiać ;)
Ze mnie się śmiali, bo twierdzili, że 7-3*2 to 10. Jestem w liceum.
XD
To zależy w.niektórych państwach liczba 0 nie jest uznawana za parzystą. Mnie uczono w szkole ze 0 nie jest parzyste.
Kiedyś myślałam że liczby parzyste to takie które "PARZĄ" (np. ręce, herbatę.. XD)
W zasadzie to -0 istnieje - w granicach. ;)
O co chodzi z tymi granicami ? Bo jestem w 3 liceum a spotykam sie z tym po raz pierwszy ;)
Powinnaś mieć je w 2klasie lo wedlug nowej podstawy programowej :)
A właściwie to 0- i 0+ .Granice funkcji są tylko na poziomie rozszerzonym. ;)
Jestem w trzeciej technikum, matematyka poziom rozszerzony i zaczęliśmy granice kilka dni temu :D
W takim razie musi chodzić o rozszerzenie bo tyle ile liczylam te funkcje to jeszcze os tych zerach nie słyszałam, jestem na podstawie ;) a tak przy okazji ( bo mozgiem ścisłym nie jestem ) powie mi ktoś kiedy jest zbiór liczb niedodatnich lub nieujemnych?
@amarena
Jak sama nazwa wskazuje - NIEdodatnie czyli wszystkie ujemne plus zero. NIEujemne czyli wszystkie dodatnie plus zero. Jakby wywalić z tych zbiorów zero to byłyby to zbiory odpowiednio liczb ujemnych i dodatnich. Zero to jest bardzo dziwna cyfra - ani ujemna, ani dodatnia, ani parzysta, ani nieparzysta :D
Wtf? Jestem w 3zawodowej i mam granice.
W pierwszej klasie gimnazjum laska miala napisac na tablicy cos w czym było dwa do kwadratu. Napisala dwa i obrysowała je kwadratem...
Ja kiedyś myślałam ze metr kwadrarowy to taki kwadrat który ma po 25 cm każdy bok i razem daje metr. Ale przysiegam ze były to czasy wczesnej podstawowki ;D
ciekawi mnie mina nauczycielki :D
Moja nauczycielka z technikum zabiłaby go wzrokiem :P
moja z liceum pewnie wyszłaby z klasy i nigdy wiecej nie przyszła na lekcje z moją klasą :p
Nauczyciel kazał mojej kumpeli napisać 2 do kwadratu. Namalowała więc kwadrat nad dwójką. ( klasa 3 liceum)