#fueW7
Było to po dwóch czy trzech miesiącach mojej pracy. Stałam na kasie, kolejka duża, przychodzi starsza pani i pyta się czy możemy jej "pożyczyć" 10 zł. Oczywiście nie "pożyczyłam" bo nie możemy. Okazało się, że pani ta chodzi kilka razy w tygodniu po różnych sklepach i prosi o pożyczkę. Stąd jej ksywka "Pani Pożyczka". Ochrona widząc ja na terenie centrum handlowego od razu ją wypraszała.
Jednak jednego dnia przeszła niezauważenie i stanęła prosto przede mną przy kasie i pyta, czy mogę jej rozmienić pieniążki. Odpowiedziałam że nie, bo mamy zakaz. Ona tłumaczyła, że nie chcą jej wydać w spożywczym i dlatego chce rozmienić. Nagle wyciąga z torebki portfel i szuka banknotu, po czym mi go podaje. Ja i osoby stojące w kolejce do kasy wpadliśmy w śmiech. Pani Pożyczka chciała rozmienić 50 złotowy banknot z gry w Monopoly.
nie, wogóle nikt sie nie skuma XD
Może to chora osoba? W dzisiejszym świecie ludzie łatwo popadają w depresję, albo mają inne zaburzenia psychiczne.
Depresja xD Poczytaj może najpierw o jej objawach, a dopiero potem się wypowiadaj.
Mówię ogólnie, że ludzie łatwo popadają popularnej teraz depresji. Wszystko przez pedzacy czas.. A w tym przypadku mógł być poprostu inne zaburzenie psychiczne.
Byłam kiedyś świadkiem jak elegancko ubrana pani ok. 60 lat próbowała coś kupić w sklepie za pomocą 20złotówki... wydrukowanej na czarnobiałej drukarce. Poważnie, upierała się, że dostała te pieniądze od syna. Ekspedientka nie zawiadamiała policji tylko chciała panią wywalić ze sklepu a ta kobieta nie rozumiała co się dzieje. Nie wyglądała na chorą, no ale chyba jednak była, bo kto normalny by tak robił?
Serio? :)
A może była ślepa ?