#gLyPT
Skąd to wiem? Uważnie (nie to, że chcę uważnie to robić, po prostu tak już mam) obserwuję gesty, mimikę twarzy, oczy. Pozornie niewidoczne niuanse w zachowaniu sprawiają, że zapala mi się czerwona lampka. Całym sobą przechwytuję stany emocjonalne innych. Jeżeli ktoś ma jakieś zmartwienie, widzę go jako osobę zwijającą się z bólu na podłodze. Mnie też to boli, muszę mu jak najszybciej pomóc. Te tysiące myśli przelatujących przez głowę. Nie mogę ich zatrzymać, kłębią się i mielą przez dni, miesiące, lata.
Przez to, jaki jestem, nie potrafię się porozumieć z innymi. Preferuję rozmowy na głębokim poziomie – o rzeczach ważnych. Na 90% przypadków zostaję źle zrozumiany. To boli, bardzo boli. Nie chcę już poznawać nowych osób. Wycofuję się. Zakładam słuchawki na uszy. Nie chcę widzieć, nie chcę czuć.
@OP, wiem o czym mówisz. Daj znać jakbyś potrzebował z kimś porozmawiać.