#hCoi9

Jako mala dziewczynka bardzo nie lubiłam jeść mięsa i wszystkiego co z niego było zrobione. Parówek, szynki, kiełbasy... Historia jest właśnie o tym ostatnim.

Moi rodzice na siłę wpychali mi tę kiełbasę. A to z grilla, a to w leczo, a to taka, albo inna. Nienawidziłam jej. Opracowałam nawet plan jak jej nie jeść. Kiedy wszyscy wychodzili z kuchni, a ja wciąż siedziałam nad talerzem, pakowałam ją do woreczka i chowałam gdzieś w domu. Mama znajdowała te zawiniątka po kilku dniach, już spleśniałe. Albo brałam gryz i szłam wypluć w trawę.

Pewnego razu spalam z mamą w łóżku. Widziała, że śni mi się jakiś koszmar. Ja osobiście go już nie pamiętam, ale on odmienił moje życie xD Po tym, jak zaczęłam krzyczeć przez sen "O nie... Znowu ta kiełbasa, tylko nie kiełbasa, nie!" mama już więcej nie zmuszała mnie do jedzenia :D
TouchTooMuch Odpowiedz

Też nienawidziłam mięsa jako dziecko. Zyskiwał na tym wiecznie podkarmiany jamnik :D

Kalkulator

U mnie spaniel XD

Punk

U mnie Labrador

Kamylka

A u mnie tata

Marcia

Ja jako dziecko uwielbiałam mięso (i w sumie nadal lubię), ale mój brat go nie znosił. I tak, to ja zyskiwałam jego mięso :P Jedynie pieczonego kurczaka jadł, ale zawsze zdejmował jakoś całą skórę, a jako, że uważałam, że to najlepsza część, to mu całą zawsze zakosiłam ;)

Natalia

U mnie zawsze było "jak nie chcesz skóry z kurczaka to oddaj Natalii" i cała rodzina zrzucała się na mój talerz <3 tak bardzo ich kocham :)

victoria04

Oj tak skórka najlepsza <3

Foxiie

Ja wręcz przeciwnie :D

lammma Odpowiedz

Parówki to akurat z mięsem mają mało wspólnego... 😂😂

Martalena Odpowiedz

Ja miałam z żołądkami taką przygodę. Nie pamiętam żeby później ten "specjał" pojawił się jeszcze na stole. Byłam wtedy sześcioletnią dziewczynką. Wróciłam z przedszkola i mama postanowiła podac mi obiad (w przedszkolu obiady mi nie smakowały, więc jak to maluch- rozgrzebywałam i zostawiałam). Tego dnia odwiedziła nas babcia. Mama postawiła przede mną talerz, po czym wróciła do rozmowy ze swoją rodzicielką. Po chwili słyszy : "Mamo, a co to jest?" Odpowiada: "Żołądki". Na to sześcioletnia ja, uważana przez babcię za aniołka i oazę spokoju ryknęłam na cały dom :"To pocałuj mnie w dupę, ja tego jeśc nie będę!" Mamie i babci szczęki opadły, ale więcej takiego obiadu nie dostałam xD

Synapse Odpowiedz

Może ci się śnił jakiś napalony murzyn?

Natalia

Żart na poziomie gimbazy.

nielubiedrzew

Toć to dziecko było.

SpacMiSieChce

Motylek ty jesteś strasznie wulgarna.

SpacMiSieChce

Wiesz, są pewne rzeczy z których żarty są niesmaczne - np ten synapse. Jeżeli ciebie to śmieszy to gratuluję bycia nie tylko wulgarną ale też prostakiem.

Synapse

No i co wy znów ode mnie chcecie xD

SpacMiSieChce

Motylku kochanie zapomniałaś się przelogować na inne konto?

SpacMiSieChce

Serio się pytam, bo doskonale wiesz, że do ciebie to było, a ostatni twój komentarz wygląda jakbyś siebie samej broniła z innego konta. Tylko coś nie wyszło.

SpacMiSieChce

"zasnij na zawsze"?? Jesteś debilką. Konkretną. Życzysz komuś śmierci bo powiedział ci kilka gorzkich słów?

nielubiedrzew

Mam rozkmine za co mam minusy, ja nic takiego nie napisałam, tylko ze to dziecko, bo taka prawda 😂😂

Natalia

Ty Motylek to nawet nie musisz już udowadniać, że mentalnie wciąż tkwisz w okolicach 6 klasy.

Zobacz więcej odpowiedzi (3)
PaniPff Odpowiedz

Jako mała dziewczyna także dużo rzeczy nie jadlam. Kiedyś zostałam sama z bratem i ojcem w domu, a on zrobił nam jakąś niedobrą zupę i nie chciałam jej zjeść. Mówiąc w skrócie dostalam pasem po dupie :)

Anonimcia

Bardzo mądrze ze strony ojca, nienawidzę takich ludzi. :/

PaniPff

@Anonimcia
Jakby od tego mi posmakowało XD
Na szczęście już go nie ma ;)

darkmelody Odpowiedz

od zawsze ninawidziłam mięsa, mając 16 lat przeszłam na wegetarianizm. jestem zdrowa i silna :D to, że mięso jest niezbędne człowiekowi, to mit. oczywiście nie mówię o jedzeniu samych ziemniaków i kanapek z serem :P

Antarees Odpowiedz

Czy twoi rodzice są normalni? -.-

Marian6660

Wyczuwam wegeterrorystę :)

ToTylkoJa90

Tez uważam, że zmuszanie dzieci do jedzenia tego co im nie smakuje, jest nienormalne.

Marian6660

Właśnie dlatego próbowali podawania na różne sposoby ("A to z grilla, a to w leczo, a to taka, albo inna."). W poszukiwaniu kompromisu między jedzeniem mięsa koniecznym do prawidłowego rozwoju organizmu a upodobaniami dziecka. Co w tym nienormalnego :)?

Antarees

Czemu wegeterrorystka od razu?
Ja uwielbiam mięso, mogę je jeść bez przerwy.
Ale szlag mnie trafia, jak słyszę o rodzicach, którzy na siłę próbują dziecko przekonać do konkretnych produktów spożywczych/muzyki/zwierząt itp.
Gdy byłam mała, sama nie jadłam wielu rzeczy, przekonałam się do nich później. Nikt mnie nie zmuszał do jedzenia.

gwynbleidd

Ale powiedzmy sobie szczerze: kiełbasa nie jest najpotrzebniejszą w rozwoju dziecka formą mięsa. Już lepiej, jakby próbowali ją przekonać do drobiu albo ryb, ale kiełbasa?

Marian6660

"bardzo nie lubiłam jeść mięsa i wszystkiego co z niego było zrobione. Parówek, szynki, kiełbasy" Z tego zrozumiałem, że mięso ogólnie NIE, na czymś trzeba było próbować, więc czemu nie kiełbasa:)

ToTylkoJa90

Po prostu uważam, że należy uszanować indywidualne potrzeby dziecka. Jeśli autorce nie smakowało mięso pod żadną postacią i w żadnej potrawie, to jaki sens wpychać je na siłę? Bardzo dobrze, że proponowali jej różne dania, ale skoro jej nie odpowiadały, to powinni sobie odpuścić. Takie wpychanie na siłę, przynosi więcej szkody niż pożytku, przynajmniej moim zdaniem.

SpacMiSieChce

Można dziecko zachęcić do jedzenia, a nie tylko "żryj, bo nie będzie bajki!!". Poza tym w miesie głównie chodzi o białko - skoro nie to dajemy nabiał. Jak będzie chciało to samo zje, a zmuszanie do czegokolwiek powoduje skutek odwrotny do zamierzonego.

SpacMiSieChce

Owoce morza uczulają i dzieci, zwłaszcza małe jeść ich nie powinny. Tak samo serów plesniowych.

KAPUSNIAK

@ToTylkoJa90

Pełna zgoda, należy uszanować indywidualne potrzeby dziecka. Tylko że czasami dziecko niczego nie lubi oprócz słodyczy/fast foodów.
I wtedy zaczyna się walka :) Wiem z autopsji :)

Zobacz więcej odpowiedzi (5)
Piripiri Odpowiedz

Parówki to nie mięso

Marynaa Odpowiedz

No wszystko się zgadza,ale... Dlaczego obiady mają być dyktowane pod jedną osobe? A czasami jest tak,że sie gotuje z tego co jest i taka maruda nie ulatwia życia

david19o2 Odpowiedz

Mówisz że rodzice na siłę wpychali ci kiełbasę? ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zobacz więcej komentarzy (5)
Dodaj anonimowe wyznanie