#iHHd1
Problem tkwi w tych snach, których nie pamiętam. Ponoć są bardzo żywe i hm, emocjonujące. A najczęstszym ich motywem jest seks. I zdrada.
Pewnie nie przejmowałabym się tym, gdyby nie reakcja partnera, który nie raz musiał wysłuchiwać moich nocnych jęków do obcych mężczyzn, wyznań miłości i bełkotliwych tekstów o tym, że mój chłopak się nie dowie, więc hej, bierz mnie!
Dochodzą do tego ręko i nogoczyny, kiedy coś mi w trakcie snu nie odpowiada. Często nie może nawet mnie dotknąć w nocy ani zmienić pozycji, kiedy śpimy wtuleni, bo zaraz posądzam go o gwałt, napastowanie, wyrywam się i twierdzę, że go nienawidzę, że jest zerem + dochodzi do tego sporo innych określeń. Nie raz kończył pokiereszowany.
Nie mam pojęcia, skąd to się u mnie bierze. Nigdy go nie zdradziłam, nie mam do tego ciągoty. Nie boję się też zdrady z jego strony, ale coś jednak siedzi mi we łbie, skoro ta sytuacja z drobnymi przerwami trwa już prawie rok.
Najbardziej dobija mnie fakt, że po niektórych incydentach chodzi struty cały dzień, niby bez powodu. Często się tego wypiera, ale wiem, że to dźga go w czuły punkt.
Szczerze mu współczuję
Może jakieś leki nasenne lub relaksacyjne by pomogły to opanować. Idź do lekarza i porozmawiaj z nim o tych nocnych wybrykach, zrób to dla swojego faceta. On też zasługuje na to by się wyspać.
Tabletki jedyne co robią, to utrudniają poranne wstawanie. Śpię po nich jak dziecko, ale nocne reakcje są bez zmian. Nadal się rzucam, nadal bełkoczę.
Rozmowy na ten temat, wyciszanie się przed snem i zmiana pracy w międzyczasie na bardziej mi odpowiadającą wiele niedały.
Problemy zdrowotne i wyjazdy za lekarzi w innych dolegliwościach odciągały mnie od wizyt u specjalistow - czas i pieniądz przez to wszystko nie dopisywał. A dwóch lokalnych, u których byłam wiele niepomogło.
To pozostaje odzielne łóżko dla ciebie i partnera. Skoro leki nic nie dały to nie ma sensu się męczyć na jednym wyrku.
A nie myślałaś o tym żeby kamerkę zamontować i zobaczyć jak to wygląda?
Nieraz z tego śmieszkowaliśmy, ale nie wiem, co by to wniosło, w czym pomogło.
Z ciekawości po prostu :) i może skojarzyłabyś o kogo chodzi, jakieś dawne obiekty westchnień jeszcze ze szkoły, albo postacie z filmów, albo coś.
Dziwisz się? Gdyby sytuacja się odwróciła, jak byś się czuła z tym ze twój facet każdej nocy cie "zdradza"?
Poradnia leczenia zaburzen snu, terapua indywidualna, terapia par- wybierzcie co chcecie, ale zrobcie cos z tym zanim to was zniszczy.
Chociażby sama byś siebie oceniła, bo może facet przesadza, coś przekręca albo wyolbrzymia. A jeżeli ma rację, to możesz iść z tym na terapię, może psycholog pomoże znaleźć przyczynę itp. Może też odreagowujesz coś podczas snów? Nic cię w życiu ie stresuje? Albo oglądasz jakieś filmy ze zdradami i odtwarzasz to we śnie?
Może i to nie twoja wina, bo robisz to przez sen, ale ja bym cię rzuciła.
Widać, że masz jeszcze pstro w głowie
Etanolansodu był kiedy facet co zerwał bo dziewczyna srała
Airborn, sama się dziwię, że on znosi mnie tak cierpliwie tyle czasu.
Dzięki za wstawiennicto Etanol, ale ludzie zrywają ze sobą z bardziej idiotycznych powodów. A o ilr na mnie sie stan rzeczy nie odbija zbyt i ntendywnie, partner ma przesrane, nasila się jego paranoja.