#iMe7k

Jestem w szczęśliwym związku z facetem którego kocham. Mam też chorowitego psa. Ostatnio uświadomiłam sobie, że podnieca mnie mój weterynarz. Gość absolutnie nie w moim typie, ale opowiada w tak ciekawy sposób, że jaram się na każdej wizycie. Strasznie mi wstyd.
Mauvee Odpowiedz

Ważne, że pieskowi robi dobrze :)

Selevan1 Odpowiedz

Akurat nie w twoim typie. Gdyby tak było to by cie nie jaral.

GeddyLee Odpowiedz

Czyli jednak w twoim typie. Po prostu jest inny, niż myślałaś.

KnizeVegeta

Właśnie, skoro się jej podoba, to jest w jej typie.

No właśnie nie jest w moim typie. Jak spotykam go poza gabinetem to jest zwykłym "typem którego znam", moja podnieta objawia się tylko w gabinecie i tylko kiedy mówi O_o

pozbawiony Odpowiedz

słyszałem, że można mieć swojego lekarza, ale swojego weterynarza?
jesteś futanari?

Ot zwykły skrót myślowy. Jeśli Cię to uszczęśliwi, to "Podnieca mnie weterynarz, u którego leczę mojego psa". Mam nadzieję, że Ci ulżyłam.

PsychicznaOsoba Odpowiedz

A ty myślisz że twój facet nie fantazjuje o innych dziewczynach? Każdy przechodzi taki etap, również w związku. Fantazje to nic złego, za to nie idzie się do więzienia.

anakonda257

Pewnie że nie, bo kto ci udowodni twoje myśli?

6NazwaUzytkownika6

Jakie chore jest pisanie, ze jej facet NA 100% fantazjuje o innych! Skąd ludzie wiecie, co siedzi w głowie obcego wam faceta? Jak to mówią, każdy mierzy swoją miara? Ja na przykład nie fantazjuje o innych facetach, mój facet - nie jestem w stanie stwierdzić tego na 100% ale wydaje mi się, ze jeśli dwoje osób NAPRAWDĘ się kocha, uzupełnia się nawzajem również zaspokaja, to nie potrzebuje wyobrażać sobie nikogo innego. Moim zdaniem to nawet podchodzi pod zdradę - emocjonalną, ale nadal zdradę. Przeraża mnie, ze (na tej stronie) dla dużej większości osób jest to w porządku będąc w związku. Przykre.

MothInFire

Ludzie oprócz ideii, zasad i moralności, mają też instynkty i zachowania wynikające z biologi. To co sprawia czy jesteśmy moralni czy nie to nie uleganie tym insryktom bezmyślnie. Fantazjowanie gdy jesteśmy w zwiazku-lub zwykle zaciekawienie druga osoba, fakt, że nam się podoba-nikogo nie krzywdzi, póki panujemy nad swoimi "potrzebami" i póki druga osoba nie musi doświadczać efektów tego (np. Nie słuchać jaka ta Halina spod 3 ma dobry tyłek i idealne nogi).

6NazwaUzytkownika6

Sama świadomość tego, ze tak może być jest w pewien sposób krzywdząca. Rozumiem, ze nad tym się „nie panuje”, ale nie zmienia to faktu, ze jest to przykre. Przynamniej dla mnie.

Feniks06

6nazwauzytkownika6 skąd ta mowa nienawiści u Ciebie? Dlaczego dyskryminujesz ludzi którzy fantazjują o innych?

6NazwaUzytkownika6

Feniks Dobrze się czujesz? Wiesz co oznacza slowo dyskryminacja? Gdzie tu masz mowę nienawiści? Wyrażam kulturalnie swoje zdanie, a ty oczywiście musisz się przyczepić. Nie chciałabym cię poznać w rzeczywistości.

Feniks06

6Nazwaużytkownika6

Tak, ja wiem co oznacza słowo dyskryminacja. Celowo natomiast wypaczyłem jego znaczenie tak samo jak Ty zrobiłaś to w tamtej dyskusji. Niestety widzę, że potrafisz świetnie odwracać kota ogonem. Napisała dziewczyna, że zrzygała by się na widok dwóch uprawiających seks gejów. Tylko i wyłącznie na podstawie tego oskarżyłaś ją o dyskryminacje.

Ty napisałaś, że chore jest pisanie, że facet fantazjuje o innych. Stwierdziłaś również, że ludzie, którzy fantazjują o innych nie kochają tak NAPRAWDĘ swoich partnerów. I to jest już wg Ciebie kulturalne przedstawienie swojego zdania. Więc się pytam... dlaczego dyskryminujesz osoby, które potrafią fantazjować o innych? Dlaczego odmawiasz im prawa do NAPRAWDĘ kochania?

"Nie chciałabym cię poznać w rzeczywistości. "

Szczerze powiedziawszy nie wiem co na to mam odpowiedzieć. Przykro mi? Nie obchodzi mnie to? Może po prostu lepiej się czujesz w towarzystwie osób, które Ci przytakują i mają takie samo zdanie jak Ty. Faktem jest, że mało kto lubi gdy wytyka mu się niespójność czy brak logiki wypowiedzi. Nikt nie lubi się mylić. No ale to w sumie Twoja strata. Jestem fantastycznym człowiekiem :)

6NazwaUzytkownika6

Wiem, ze pod tamtym wyznaniem sam stwierdziłeś, ze ,,chyba” przesadziłeś, wiec nie będę nawet odpowiadac na powyższą część twojego komentarza. Chore jest pisanie, ze facet (którego nikt tu nie zna) innej kobiety (której swoją droga tez nie znacie) NA PEWNO fantazjuje o innych kobietach. Skąd przepraszam ta wiedza, co siedzi u niego w głowie? Nigdzie nie napisałam, ze osoby, które fantazjują o innych, będąc w związkach, tak naprawdę się nie kochają, bo skąd ja to mogę wiedzieć? Napisałam WEDŁUG MNIE, jeśli ktoś naprawdę kocha druga osobę, to nie ma potrzeby fantazjować o innych ;) Sama nie wyobrażam sobie takiej sytuacji, czułabym się brudna, czułabym się jakbym zdradzała, bo to jest zdrada tyle, ze emocjonalna. Jest różnica pomiędzy ocena atrakcyjności, a fantazjowaniem. Z pewnością jesteś fantastycznym człowiekiem, do tego posiadasz ta piękna cechę zwana skromnością ;) Ahh, facet marzenie.

Siema, to ja "autorka". Ja tu może trochę naprostuję. Gość podnieca mnie tylko i wyłącznie kiedy gada o rzeczach typowo medycznych i tylko kiedy jestem z psem w przychodni. Zdarzyło mi się go kilka razy spotkać poza gabinetem i już nie czułam "tego czegoś", był zwykłym typkiem na ulicy, z którym wymieniłam uprzejmości i powiedziałam jak się miewa pies. Nie fantazjuję o nim, jedynie podnieca mnie jak gada.

Deaneris Odpowiedz

Ej, po to są faceci, żeby nam kobietom się podobali :D

Selevan1

Chyba tylko te top 20%. Bo reszta to bety.

WhiteBaran00 Odpowiedz

Może i Ciebie przebada ;)

PrzezSamoH Odpowiedz

To jaraj się i zdobytą ochotę wykorzystuj na swoim facecie ;)

6NazwaUzytkownika6

Obrzydliwe.

Dodaj anonimowe wyznanie