#utRA0

Tak szczerze, i krótko.

Smuci mnie to, że moja mama lepiej traktuje mojego psa niż mnie.
Codziennie go przytula, mówi nawet "ale ty fajny jesteś".
A ja codziennie słyszę: "jesteś do niczego".

Dzięki, mamo.
KaskaDupaska Odpowiedz

Naucz się aportować i podawać łapę.

FairyTail

I saneczkować obsraną dupą po podłodze.

Karina1210 Odpowiedz

Mam takich samych rodziców.

xxporzeczka Odpowiedz

Ludzie, ja wiem, że dobry żarcik kosmonaucik nie jest zły, ale może powinniście wykazać sie chociaż odrobiną empatii lub nie pisac nic zamiast dołowac autorkę jeszcze bardziej.

veeey Odpowiedz

Serio, ludzie? Dla mnie przykre, że autor tak wyraźnie widzi, że matka go nie akceptuje. I chcę tu zaznaczyć, że to na pewno NIE JEST WINA DZIECKA, jeśli słyszy takie teksty. Co innego jest powiedzieć "nie podoba mi się, co zrobiłeś" i w ten sposób skrytykować zachowanie, a co innego "jesteś do niczego". Tutaj nie ma odniesienia do zachowania, z tego tekstu wypływa po prostu pogarda i niechęć do osoby. A jeśli ktoś mówi tak do swojego dziecka, to powinien się zastanowić, co z nim jest nie tak, a nie z dzieckiem.

Także, autorze - szkoda mi Ciebie, że tak wyraźnie odczuwasz niechęć ze strony swojej matki. Jeśli ona tak mówi do Ciebie na co dzień, to jest po prostu przemoc psychiczna. Zasługujesz na to, by być kochany, akceptowany, doceniany - każdy z nas na to zasługuje. Niestety, widocznie matka nie jest w stanie Ci tego dać. Mam nadzieję, że znajdziesz osobę, która prawdziwie Cię pokocha. Bo na to zasługujesz. KAŻDY na to zasługuje.

Gro9 Odpowiedz

Buhahaha
Poziom empatii komentujących: Dno i metr mułu.
No ale co począć skoro nie było w historii zdrady i porzuconej przez partnera kobiety....

Salamandraa Odpowiedz

Moja mama miala swoją ukochaną sunie, Asti słuchała sie tylko jej, nie można bylo nawet głośniej odezwac sie do mamy, bo od razu atakowała (szczekala i nawet zdazalo sie ze ciagnela za spodnie). Nie zapomne jak kiedyś w sobote, wchodze rano do kuchni a mama mowi “skarbie co chcesz dzis na obiadek? " odparlam ze mam smaka na żurek. Uslyszalam, ze pyatala Astusie. No ale ostatecznie byl zur, jak w kazda sobote

Keikeu Odpowiedz

Mama mi powiedziała, że szybciej by nazwała by mnie kundlem niż naszego psa:')

Anonim789 Odpowiedz

Nigdy nie zrozumiem jak można jakiegokolwiek sierściucha traktować lepiej niż drugiego człowieka. A już lepiej niż swoje własne dziecko to w ogóle trzeba mieć nierówno pod sufitem.

bazienka Odpowiedz

mam to samo z ojcem
tzn mialam
psow nie lubie

distempervirus Odpowiedz

Może pies jest bardziej pożyteczny niż ty

Zobacz więcej komentarzy (9)
Dodaj anonimowe wyznanie