#ih6PQ

W roku 2016 i 2017 miałam problemy z ciągle nawracającą drożdżycą.
Po drugiej prywatnej wizycie u ginekologa wykryto nadżerkę wielkości 50 gr. Zaproponował zabieg - cena 400 albo 450 zł. Przyjęłam to do świadomości, chciałam przyjanuszować i pójść do lekarza na NFZ (w sumie to wcale nie przyjanuszowanie, ponieważ pracuję, odprowadzam składki, tak że mi się należy).
Poszłam do pani ginekolog, przedstawiam sytuację, a ta mówi, że teraz zabiegów się nie robi. No OK, sprzeczać się nie będę, przepisała opakowanie leku. Kolejna wizyta, stwierdza, że wszystko OK. Wychodzę zadowolona.

Po kilku miesiącach na bieliźnie brązowawe plamy. Odpalam internet i czytam, że ciąża albo nadżerka. No nie, znowu? Umówiłam się na prywatną wizytę u poprzedniego ginekologa, przedstawiam sytuację, a ten stwierdza, że widocznie babeczka nie umiała wykonać zabiegu, a ten lek musiałabym brać rok i nie wiadomo, czy by pomógł.
Wracając od niego zastanawiałam się, czy to on chciał naciągnąć mnie na hajs? Raczej nie, opinie ma bardzo dobre, badania przeprowadzał rzetelnie. Czy ta lekarka miała mnie gdzieś daleko, była ślepa i chciała załatwić sprawę na odwal się? Sama nie wiem. Nieleczona nadżerka prowadzi do raka szyjki macicy, mam dopiero 21 lat, nie chciałabym umrzeć, zrobiło mi się przykro i nie wiem czemu, ale pomyślałam o bezradności funduszu. Oby więcej lekarzy na NFZ z większym zaangażowaniem podchodziło do pacjenta.
Idę prywatnie na zabieg, trzymajcie kciuki :)
Niewiemijuz Odpowiedz

Aż się niż w kieszeni otwiera. Składki pobierają, ale żeby się wyleczyć to i tak trzeba prywatnie iść😠🤧

XDemon666

Dobrze, że nie wyż, bo wyższego ciśnienia już nie zniosę. :D

Niewiemijuz

XDemon666 pisałem to pod wpływem emocji stąd ten błąd 🙂

XDemon666

@Niewiemjuz Rozumiem, ale zrobiłam z tego żart po prostu. :D

Kiziamizia92 Odpowiedz

Moj(juz byly) ginekolog stwierdzil ze nadzerki nie trzeba leczyc

nabogato

Ja to samo usłyszałam 🤔

GotowanaKielbasa

Obaj ginekolodzy (wasi i autorki) mają rację. Czasami nadzerki znikają samoistnie i nie ma sensu męczyć się z zabiegiem usuwania tylko poczekać pól roku. A czasami są na tyle duże i niebezpieczne, że nie ma wyjścia.

BestIgor49

Jest też zmiana na szyjce macicy, która tylko zwyczajowo jest nazywana nadżerką, ale jest spowodowana rozwarciem szyjki macicy i wywinięciem delikatnego nabłonka na zewnątrz, ten stan jest naturalny i nie leczy się go, choć jest zwany nadżerką.

Pichos Odpowiedz

Chodziłam prywatnie przez dwa lata, zaszłam w ciążę i po pierwszej wizycie dostałam skierowania na badania, które kosztowały ok 500zł. Nie bylo mnie stać na takie wizyty wiec poszłam do polecanego lekarza na NFZ i juz po pierwszym badaniu, stwierdził że mam sporą nadżerkę ale muszę pierwsze urodzić, żeby móc ja leczyć. Byłam w szoku bo prywatny ginekolog nic mi o tym nawet nie wspomniał, zawsze wszystko było ok.

Arushat Odpowiedz

Problemem tutaj nie jest angażowanie się lekarzy, a NFZ. Gdyby ho zlikwidować, wtedy ich kompetencje miałyby odzwierciedlenie w popycie.

DuzaBiala Odpowiedz

Z nadżerką jest tak, ze w zdecydowanej większości przypadków jest to ektopia, czyli występowanie nabłonka gruczołowego, zamiast wielowarstwowego płaskiego w części pochwowej szyjki macicy. Faktycznie jeśli nie daje objawów- krwawień, częstych zapaleń itp. a cytologia wychodzi prawidłowo, nic z tym nie trzeba robić. W przypadku autorki zabieg faktycznie jest uzasadniony :)

Akilliada Odpowiedz

Autorko, może choć trochę Cię pocieszę - kiedyś rzeczywiście uważano, że nieleczona nadżerka może się przekształcić w raka. Jest to jednak wiedza już nieaktualna, udowodniono, że jedno z drugim nie ma związku przyczynowo-skutkowego :) Oczywiście nadżerkę tak czy siak warto wyleczyć, bo jej obecność może czasami maskować objawy innych chorób.

LukrecjaLukrecja Odpowiedz

Aż się zalogowałam. Zrób badania: cytologia, kolposkopia. Przekonasz się czy to nadżerka czy nie. Bez dokładnego badania lekarz tego nie stwierdzi "na oko". Nadżerka wymaga leczenia. Inne zmiany nabłonka nie/niekoniecznie. Źle przeprowadzony i niepotrzebny zabieg może prowadzić do późniejszych zafałszowanych wyników cytologii, czyli upraszczając, można przegapić, że dzieje się coś niedobrego.

DumekWodny Odpowiedz

Jakbym po takich studiach musiała zapieprzać tyle co oni za tak słaby hajs, to tez bym wszystki traktowała na "odwalsię" ;___;

Sachiko97 Odpowiedz

Mając dobrego prywatnego lekarza mu nie uwierzylaś? Trzeba było skonsultować się z więcej niż jednym lekarzem jak mu się ufalas.

19941995 Odpowiedz

Bardzo zaciekawił mnie ten temat, mam podobny problem i lekarz również powiedział mi że nie trzeba tego leczyc..

Czytałam różne opinie. Na twoim miejscu skonsultowałabym to z innym lekarzem, żeby w przyszłości nie wynikło z tego więcej problemów.

Zobacz więcej komentarzy (1)
Dodaj anonimowe wyznanie