#j0SKG

Wiele lat temu, kiedy chodziłam jeszcze do liceum, byłam szczęśliwie zakochana. To nie frazes, ja naprawdę czułam się wtedy szczęśliwa – najbardziej w moim całym życiu. Jedynym problemem był fakt, że moja miłość była skierowana do… dziewczyny.
Wiecie, 20 lat temu nikt nie przeszedłby obojętnie obok pary całujących się lasek. Dopiero od niedawna w naszym durnym kraju zaczyna rosnąć jakakolwiek świadomość, że są różne orientacja i że nie ma w tym nic złego. Co gorsza, pochodzę z katolickiego domu, w którym wszystko zawsze było stereotypowe i konserwatywne. Moi rodzice w życiu nie zaakceptowaliby mojej orientacji, więc nawet nie próbowałam o tym wspominać. Od ojca to mogłabym dostać co najwyżej lanie.
U Izy w domu było inaczej, ona pochodziła z rodziny patologicznej, w której matka chlała, a ojczym lał ją co sobotę – w każdym razie tak samo jak ja nie mogła liczyć na wsparcie rodziny. Dlatego ukrywałyśmy nasz związek, snując plany o wspólnej przyszłości i wiedząc zarazem, że taka się nie wydarzy. Przeżyłyśmy razem wspaniały rok, pełen miłości i namiętności. Nikt później nie sprawił mi tyle przyjemności.

Kiedy nadeszła pora rozjazdów na studia, nasze drogi się rozeszły. Ja wyjechałam do Wrocławia, ona do Torunia. I choć każdą to bolało, wiedziałyśmy, że nie mamy szans, by wygrać z rzeczywistością. W ciągu kolejnych 20 lat zdążyłam wyjść za mąż i urodzić dwójkę dzieci. Ale nigdy nie zapomniałam o Izie. Obecnie z mężem mi się nie układa, pewnie dlatego, że nigdy nie był w stanie zaspokoić mnie tak, jakby to zrobiła ona.
Teraz najlepsze.
W życiu bym się tego nie spodziewała, to jest najbardziej nieprawdopodobna rzecz jaka przytrafiła mi się od kilkunastu lat, ale Iza… napisała mi jednozdaniowego maila, że przyjeżdża do Wrocławia i chce się spotkać. Nie widziałam jej od niemal 20 lat i nie wierzyłam w to, że jeszcze kiedykolwiek ujrzę! Tak jak się boję, tak bardzo pragnę ją zobaczyć. Myślicie, że powinnam to zrobić, nawet wiedząc, że istnieje ryzyko zdrady męża? Wiem, że jeden jej dotyk rozpaliłby mnie do żaru. Co robić?
KryzysTworczy Odpowiedz

Kiedy nadeszła pora rozjazdów na studia, nasze drogi się rozeszły. Ja wyjechałam do Wrocławia, ona do Torunia. I choć każdą to bolało, wiedziałyśmy, że nie mamy szans, by wygrać z rzeczywistością.

Dwie koleżanki mieszkające razem w pokoju na studiach to norma. Skoro było was stać na wyjazd: dlaczego nie razem? Rodzina naprawdę nie musi wiedzieć. Mój chłopak mieszkał że mną przez rok, rodzinie mówił, że z kolegami... Nikt nie ucierpiał.

bazienka

pisalam wyzej moglo nie byc w jakims miescie kierunku, na kt chciala isc jedna z nich
albo mogly sie dostac akurat na te uczelnie,l wtedy byly EGZAMINY pisemne i ustne na studia, sama jeszcze takie zdawalam

Anon19900508 Odpowiedz

Mogłyście wyjechać razem na studia do jednego miasta, akademika, mieszkania a z Torunia do Wrocławia jest 280 kilometrów. Założyłaś rodzinę z facetem będąc lesbijką? Teraz anonki - najwięksi strażnicy wierności i uczciwości namawiają Cię do spotkania się z nią a nawet zdrady. Hipokryzja na każdym kroku.

veriki

Bardzo się z Tobą zgadzam. Gdyby była sytuacja, w której dawną miłością byłby chłopak, to zaraz by trąbili, że to zdrada, że jak tak można, że najpierw trzeba zakończyć związek z mężem. Bardzo duża hipokryzja. Tylko męża i dzieci szkoda.

zcapap

spotkanie z dawna znajoma tonie zdrada i nie jest powiedziane ze na pewno do niej dojdzie

DownZpiekla

Skad zalozenie, ze autorka jest lesbijka? Wszystko wskazuje na to, ze jest raczej biseksualna.

ArsBeneMoriendi

Z Torunia do Wrocławia 280? Chyba w linii prostej.

bazienka

no wiesz, moglo byc tak, ze np. nie otworzyli naraz kierunkow, na kt chcialy isc dziewczyny ( wez pod uwage, ze to 20 lat temu, nie bylo tylu kierunkow ani uczelni, jak ja zdawalam na studia w 2004 bylo 14,5 kandydatow na miejsce)
poza tym wtedy byly egzaminy a nie konkurs swiadectw i akzda poszla tam, gdzie sie dostala
oistracyzm tez byl duzo wiekszy te 20 lat temu
ja nie namawiam do zdrady, przeczytaj moj post, namawiam do bycia szczesliwa
wiele osob homoseksualnych ma rodziny, szczegolnie w starszym pokoleniu

gadekONO

Podobno z kobietą to nie zdrada. Tak mówi mój mąż 🙊 co innego z mężczyzną 😉 a poza tym, jak pisze autorka: „z mężem jej się nie układa”

Fina Odpowiedz

A potem się okażę, że prawdziwa Iza i Iza wyidealizowana przez Twoje wspomnienia to dwie różne osoby. Sentyment zmiania nasze wspomnienia, idealizuje dobre i wzmacnia złe. Spotkasz ją i mocno się rozczarujesz albo za pół roku napiszesz wyznanie, że zniszczyłaś swoją rodzinę dla wyobrażenia? fantazji? Tęsknoty za młodością? Nie warto! Zostaw Izę-kochankę na dnie serca, tam, gdzie jej miejsce, nie niszcz sobie wspomnień i życia dla wyobrażenia.

milA00 Odpowiedz

Mam wrażenie, że gdyby to wyznanie pisał mężczyzna i było o kobiecie z którą kiedyś byl, ale mu nie wyszło, a teraz ma szansę się z nia zobaczyć i wie, że jej dotyk rozpali go do żaru to zostałby tu zjedzony żywcem, że po co niszczył żonie życie i związał się z nią, a do tego jeszcze ma z nią dzieci itd. A tu proszę wystarczy że wyznanie jest o miłości kobiety do kobiety i wszyscy kibicują i zachęcają żeby iść na spotkanie. Dla mnie jesteś beznadziejna i szkoda mi Twojego męża i dzieci.

fckgworld

Oo, właśnie to samo pomyślałam.

Mbp9

Teraz pomyśl o tym samym tylko zamiast kobiety spotka meżczyznę, którego kiedyś kochał.
Tu nie chodzi o samą zdradę, tylko o odmienną orientację. Autorka męczy się z mężczyzną, a mężczyźni ją ,,nie kręcą".

bojakniemytokto

Mbp9, to po co wychodziła za mąż, skoro jest lesbijką?

oksytocyna78

To jest przecież zupełnie inna sytuacja. Mężczyzna miałby wybór, mógłby szukać innej kobiety, która uszczęśliwi go. Autorka z kolei została skrzywdzona przez konserwatywne, katolickie społeczeństwo - no i niestety ofiarami są również jej mąż i dzieci. To jest przykre, bo wiele osób będzie jeszcze cierpiało przez poglądy "większości". Pozostaje nam jedynie cieszyć się, że dzisiaj, w XXI wieku coraz więcej osób może być bardziej sobą (choć wciąż sytuacja nie jest idealna).

bojakniemytokto prawdopodobnie ze względu na nacisk i normy społeczne. Dzisiaj ludzie mają więcej możliwości, bardziej akceptuje się indywidualne, odmienne od oczekiwanych wybory. 20 lat temu było znacznie gorzej, pomyśl o tym z tej perspektywy.

milA00

Mbp9 to po co mu zawracała głowe i zrobiła sobie z nim dzieci? Oksytocyna no naprawdę biedactwo z niej zrezygnowała z miłości życia przez społeczeństwo i dlatego postanowiła znaleźć sobie mężczyznę i machnąć sobie z nim dziećmi, pomimo tego, że mąż ja nie pociąga i nie potrafi jej zaspokoić, a teraz myśli nad tym żeby się spotkać z jej dawna miłością i na nowo rozpalić żar. Co tam mąż i dzieci. Gdybym była w takiej sytuacji to wolałabym być sama niż być z kimś tylko dlatego, że tak wypada bo co ludzie powiedzą.

bazienka

mila.. ale po co trwac w farsie... nawet jesli pisalby facet, to po co umieszczesliwiac jego, zone.... nie mowiac o tej trzeciej... jasne to przykre ale w takim ukladzie, gdy ona sie odezwalaq to wszyscy by cierpieli, bez sensu udawac moim zdaniem
oczywiscie jestem nie za zdrada a za rozstaniem sie najpierw
no i kurcsze to niekoniecznie musi byc ta sama osoba co 20 lat temu a na samej chemii nie ma co zwiazku budowac, nalezaloby sie najpierw ponownie poznac i wtedy zdecydowac, bo wiele sie moglo zmienic od tamtej pory

Braks Odpowiedz

Fajnie sie tak zrzuca winę na innych, co nie? Bo rodzice, bo studia, bo Polska. Prawda jest taka, że byłaś i jesteś tchórzem. Nawet teraz, po tych kilkunastu/dziesieciu latach musisz się pytać obcych ludzi co robić. Dlaczego? Żeby potem mieć na kogo winę zwalić.

Tayla Odpowiedz

Myslalam ze wyjechalyscie do innych krajow i dzielily was tysiace kilometrow... Skoro wasza milosc byla prawdziwa to czemu po studiach nie zamieszkalyscie razem? Moze to nie byla taka prawdziwa milosc tylko zabawa bo troche niepowazne podejscie do sprawy. Jezeli sama widzisz ze jest ryzyko zdrady to nie jedz. Zreszta jak ktos slusznie stwierdzil, taki sam adres mailowy po 20 latach?

SmutnyZenskiKot

Jeszcze nie 20, ale 15 lat mam ten sam adres mailowy. Można? Można. ;)

bazienka

ja rowniez, od studiow
a starego kt zalozylam w lo tezs mam ale tam juz nie za bardzo zagladam, raz na pare mies

SchwartzeMargaritte Odpowiedz

Proste - nie isc. Masz meza, rodzine. Nawet, jesli jestes nieszczesliwa, to to byla Twoja decyzja i teraz masz konsekwencje Ewentualnie pogadaj z mezem, zeby usprawnic Wasz seks, pokaz mu, co lubisz i ze widocznie wolisz inne techniki, niz stosunek A jesli jestes homo, a nie bi i za meza wyszlas dla picu, to lec do swojej laski, ale najpierw przepros meza, wez rozwod z orzeczeniem o Twojej winie i plac mu alimenty

Pierdoletykotlwty Odpowiedz

Nie pisać durnych wyznań.

PurpleLila Odpowiedz

Kto po 20 latach ma ten sam adres mailowy? Zwlaszcza ze wychodząc za mąż przeważnie zmienia się nazwisko... komentarz @milA00 może miec w sobie ziarno prawdy.

SmutnyZenskiKot

Ja 15 lat mam ten sam adres mailowy. Zawiera on moje imie i rok urodzenia.

Fina

Autorka i jej dziewczyna chodziły razem do liceum, możliwe, że Iza ma maila autorki od szkolnych znajomych. Nigdzie nie jest napisane, że jest to stary, szkolny mail.

bazienka

ja. maila. gg. nr tel od 15 lat ten sam ( gg to z 20 lat bedzie)

BellaIza Odpowiedz

A co to ku#wa jest? Forum z poradami dla osób niestabilnych emocjonalnie? Dla bab, które dla poklasku otoczenia zmieniają własną orientację?
Wypie#dalaj stąd, durna dziewucho. Jesteś pełnoletnia, więc rób co chcesz, zamiast zadawać durne pytania.

Zobacz więcej komentarzy (14)
Dodaj anonimowe wyznanie