To była trzecia klasa szkoły podstawowej, zielona szkoła, byłem w pokoju razem z 4 kolegami. Byliśmy tam przez tydzień, więc były wyznaczone specjalne dni, w których mieliśmy odkurzać i sprzątać nasze pokoje. Gdy przyszedł czas na nas, jednemu z kolegów wpadł do głowy pomysł żeby wessać sobie rurą od odkurzacza swoje przyrodzenie. Gdy pierwszy bardzo podniecony skończył, pozostali po kolei zabawiali się z odkurzaczem (jakkolwiek to brzmi), a ja stałem w drzwiach i patrzyłem, czy ktoś nie idzie. Doszło do tego, że "odkurzaliśmy" codziennie.
Kiedyś to, k...a, było.
Dodaj anonimowe wyznanie
O Boże, z początku myślałam, że wam urwało...
To musiałby być jakiś turboodkurzacz.
Biedny zmolestowany odkurzaacz :c
Aż mi się przypomniało
Wchodzi facet do sklepu AGD i pyta sprzedawcy:
-A ten odkurzacz dobrze ciągnie?
-Panie, aż łzy lecą...
Ciekawe ile osób po przeczytaniu Twojego wyznania wyprobuje ten sposób u siebie w domu ;)
Mój kolega był lepszy. Przyłożył sobie rurę do odbytu po czym wypadła mu kiszka. Nie wiem skąd ten pomysł ale do tej pory na sam dźwięk odkurzacza zaczyna panikować
i pewnie robi pod siebie :)
ała ;_;
Odkurzacz marki "me too".
Dobrze że wam nie zassało i urwało XD
To prawda😂
Akurat miałem kupować nowy odkurzacz
Ciekawe, jaką minę miała osoba, która widziała waszą spermę w odkurzaczu ;D
"To była trzecia klasa szkoły podstawowej"
Ale że 10-latkowie? :D