#j5GRA

Niby mam 19 lat, a czuję, jakbym całe życie już dawno stracił...

Aktualnie jestem absolwentem LO o profilu matematyczno-fizycznym. Do matur nie przygotowuję się z prostej przyczyny - pracuję niewolniczo u mojego ojca na budowie. Tak! Dobrze widzicie, niewolniczo i wbrew sobie muszę tam pracować, ponieważ ojciec nie uznaje, że mógłbym studiować informatykę, zarabiać i robić to, co kocham. Wybór ogólniaka jako mojej szkoły ponadgimnazjalnej przyjął chłodno i postanowił mnie za to ukarać. Od 16 roku życia w każdej wolnej chwili muszę temu tyranowi pomagać, a za to mam zero wdzięczności, żadnych pieniędzy z tego. Nie jestem stworzony do pracy fizycznej, jestem intelektualistą. Marzyła mi się pięknie napisana matura z matematyki na poziomie rozszerzonym, a teraz mogę co najwyżej liczyć na 80-90% na podstawie, co dyskwalifikuje moje szanse na dostanie się na porządne studia, na które i tak bym nie poszedł przez ojca. On jest typowym Januszem, który w życiu na wyzysku innych się dorobił, a według niego jedyna porządna praca to fizyczna.

Ostatnio przez przypadek spadła mi poziomnica na beton z paru ładnych metrów i się uszkodziła. Jak ojciec zareagował na to? Oczywiście nic się nie stało, tylko będę musiał ze swoich pieniędzy odkupić tę poziomnicę. Każdy pomyśli "No dobra, trudno, to przecież nie majątek", tylko że ja w wieku 19 lat, pracując od 16 roku życia w dni szkolne parę godzin, a w sobotę i wakacje po 10-12h dziennie, odłożyłem kapitał w wysokości 224,60 zł. Teraz to ja nawet pieniędzy na nowe buty nie mam. Jedyne pieniądze, które zobaczyłem od ojca, to te na urodziny albo na święta. Aż mam ochotę oblać benzyną i podpalić jego passata b8 (nie przypadek), niestety nie mogę go rozbić, bo ojciec nie da mi pieniędzy na prawo jazdy, ponieważ mam sam sobie jakoś kasę ogarnąć.

Chciałbym uciec z domu, ale nie mam pieniędzy, a ewentualny powrót do domu skończyłby się dla mnie prawdziwym piekłem. Od paru dni myślę tylko o samobójstwie, najlepiej na budowie, aby ojciec, który nie zatrudniał mnie na umowie, miał problemy. Bo na co mi takie życie? Nie mam szans porządnie napisać matury, brak perspektyw na studia i fajną karierę zawodową, robię to, czego nienawidzę, pieniędzy nie mam z tego żadnych, miłości brak, wsparcia i ciepła rodzinnego brak.

Mam 19 lat, a czuję się jakbym przegrał całe życie, moje życie to tylko droga przez cierpienie, które nie jest obarczone jakimkolwiek głębszym sensem. Najgorsze w tym wszystkim jest to, iż ojciec jest w okolicy szanowany, a w kościele siedzi prawie w pierwszej ławie...
bazienka Odpowiedz

napisalabym anonimowy donoss do pipu, urzedu skarbowego, ze zatrudnia pracownikow na czarno i nie dba o bhp
bardzo szybko by obie z nim poradzili
a ty zawsze mozesz napisac marute, isc do jakiejkolwiek pracy (w lidlu u mnie 3900 brutto, warunki lepsze niz na budowie), usamodzielnic sie i wieczorowo przygotowywac sie do poprawy wynikow- i pojsc na studia rok pozniej

Xanx

Jeśli tylko swojego syna nie zatrudnia na umowę to nie łamie przepisów i nic mu nie zrobią, w dodatku w teorii nie musi mu płacić a ubezpieczenie ma się od rodziców

bazienka

jest roznica pomiedzy braniem udzialu w zapewnieniu dobrobytu w gospodarstwie domowym a praca kosztem edukacji
poza tym jak jest takim januszem, to nigdy nie wiesz
tak czy inaczej autor powinien jak najszybciej uciec stamtad, ewentualnie zazadac umowy i odprowadzania skladek

WeAreLegion

Autor jeśli będize się uczył i ma poniżej 26 lat może pozwać rodziców o alimenty

Mojastaratrup Odpowiedz

Odpierdalałabym maniane na budowie tak długo aż by mnie wyjebali jakbym sama odejść nie mogła A co matka na to?

Feniks06

Prawda jest też taka, że skoro autor sobie obrał informatykę to akurat bez studiów można się obejść.

Robin982

Feniks tu sie mylisz, bo jeżeli mówimy o na serio dobrych zarobkach to nigdzie sie nie dostanie bez studiów ;)

henio850

Robin982, są firmy, gdzie ludzi przyjmują nie na podstawie "papierka" ale na podstawie umiejętności, ktore na wstępie u ciebie werfikują. 3,5k można wyciągnąć nawet. Wtedy można na studia pójść chociaż zaoczne.

ZimnaFrytka Odpowiedz

Chłopie, bierz się i wyjeżdżaj daleko od tego psychola, potem podaj go o alimenty. Jeśli nie dasz rady dobrze zdać matury w tym roku, to możesz podejść w następnym, a przez ten czas zatrudnić się w jakimś Maku czy innym miejscu, gdzie nie mają wielkich wymagań co do wykształcenia.
I serio, nawet wiązanie ledwo końca z końcem, jest lepsze od egzystencji z psychicznym człowiekiem, który mentalnie zatrzymał się w czasach niewolnictwa.

bazienka

no tak, zapomnialam ejszcze o alimentach
pierwsza lepsza praca w biedrze, wynajem pokoju, ieczorowka dla poprawienia stopni, drugie podejscie za rok i witamy an studiach :)
dodatkowo alimenty jak sie uczysz jak najbardziej przysluguja

bazienka

a jak rodzice nie beda chcieli placic, to do funduszu alimentacyjnego, wyplaca troche mniej, ale pewna kase, z rodzicom bedzie rosl dlugi zostana z komornikiem na biznesie

Mewyweter Odpowiedz

Jeśli masz znajomych którzy mogliby Ci pomóc to spróbuj ich o to poprosić. Może ktoś Cię przenocuje przez 2-3 tygodnie. Zaraz będą wakacje więc łatwo znajdziesz pracę i dasz radę się utrzymać. Pamiętaj, że jeśli będziesz kontynuował naukę to możesz pozwać rodziców o alimenty.

Franz1983 Odpowiedz

Skoro już zapie...asz na budowie to zatrudnij się na innej gdzie ci będą płacić i będziesz mógł się wynieść z domu. A mature możesz za rok napisać, skoro teraz nie dasz rady. U takiego starego nigdy nic nie osiągniesz. Zawsze będziesz robolem od najgorszej roboty za dach nad głową i jedzenie. Jak nie chcesz być niewolnikiem całe życie to musisz się od tego zjeba trzymać jak najdalej

Niemazeboli Odpowiedz

1. Twoi znajomi zaraz idą na studia i będą szukać wspolokatorow do mieszkania. Korzystasz z tego.
2. Zapisujesz się na jakieś studia po to by mieć legitymację - masz zniżki i łatwiej dostaniesz pracę jako student oraz stypendium socjalne.
3. Jak passat twój to go sprzedajesz. Jak nie to może masz coś innego cennego. No niestety, ale do września musisz mieć na opłatę pokoju i na miesięczna egzystencję zanim zaczniesz zarabiać.
4.za rok poprawa matury i dalej to już sam ogarniesz.
5. Nie ma biadolenia! Jest cel i ciskasz żeby to zrealizować. Powodzenia ziomek. Następne twoje wyzwanie chce przeczytać jak wyzwoliłes się od tego tyrana. A w kolejnym jak przyjeżdżasz pod jego januszawą posiadłość swoim bentleyem. :D

bazienka

<3 <3 <3 bo wiecej niz lajka dac nie moge

HenrykGarncarz Odpowiedz

Skoro i tak Ci nie płaci, ro równie dobrze możesz żyć na ulicy. Wiem że to się fajnie się mówi, ale nie masz żadnych znajomych którzy by Cię nie przenocowali przez pare dni? Trochę tu, trochę tam, zanim nie zaczniesz zarabiać, chociażby w tym lidlu. Pokoje do wynajęcia mozna znaleść w rozsądnej cenie, zwłaszcza poza ścisłym centrum i z kimś znajomym do spółki
A maturę możesz napisać za rok, jak będziesz mieć wolną głowę. Rok opóźnienia to nie jest koniec świata

mialczu Odpowiedz

Zawsze możesz na rok wyjechać za granicę. Zarobisz, w międzyczasie możesz też się przygotowywać do matury. A potem możesz zacząć studia daleko od domu rodzinnego

Stayweird Odpowiedz

Podstawowe pytanie - co się stanie jak się postawisz i przestaniesz pracować? Przecież gorzej być nie może. Jak wywali cię z domu pozwij go o alimenty, lub postrasz, że gdzieś to zgłosisz bo jak się uczysz to ma obowiązek cie utrzymac

Jawiem1210 Odpowiedz

Tak jak już wyżej ktoś pisał: maniana i pip. A od siebie dodam, że jak już Ci się uda wylecieć z tej budowy, to na własnym przykładzie stwierdzam, że da się studiować dziennie i zarabiać tak, żeby przetrwać i zapłacić za akademik (tylko akademik to od razu jak się na studia dostaniesz załatwiaj, bo to nie jest takie chop siup, a jest o wiele tańszy czesto niż stancja).

Zobacz więcej komentarzy (42)
Dodaj anonimowe wyznanie