#k2LpS
Któregoś słonecznego dnia, gdy opiekunka była czymś zajęta, a inne dzieci się bawiły, ja z pełną premedytacją zakosiłam małą, zieloną, plastikową foremkę, przedstawiającą kaczuszkę. Swój łup schowałam w chlebaku i zabrałam do domu. Przez kilka tygodni za każdym razem gdy opiekunka mnie wołała, byłam przekonana, że dowiedziała się o moim występku, zgłosiła na policję, a teraz mnie woła, żeby mnie złapać i zaprowadzić na komendę, która na dodatek była niedaleko mojego przedszkola. Bałam się spojrzeć jej w oczy, ale też przyznać, czy też próbować ową nieszczęsną kaczuszkę odnieść na miejsce.
Przedszkole skończyłam, nikt o kaczuszce nie wspominał, tak też minęła podstawówka, gimnazjum, technikum. Coś mnie ostatnio wzięło na głębsze porządki w kartonie ze starymi pluszakami i różnymi zabawkami, które mam w piwnicy. A na dnie kartonu, leżała sobie foremkowa, zielona kaczuszka. Kurcze, chyba dobra ze mnie kryminalistka, skoro nikt do teraz policji na mnie nie nasłał ;)
To się stoczyłaś ;)
Ty chultaju! ;D
hultaju*
Przepraszam ;<
@hultaj
Czyżbyś założył/a konto tylko dlatego, aby poprawić błąd w komentarzu? Cóż za poświęcenie dla naszego ojczystego języka. :)
@mazumazu, faktycznie, cóż za poświęcenie ;)
Ja raz zaszalałam i zwinęłam małego misia w zerówce :v. Nikt sie nie skapnął. Takim agentem specjalnym byłam :D
Ja w wieku kilku lat wspaniałomyślnie wszystkimi słodyczami dzieliłam się po równo. Raz zjadłam sama całą mambę i myślałam, że kiedyś będę musiała się z tego wyspowiadać ;)
O, albo w pierwszej klasie podstawówki ukrywałam przed mamą breloczek za 2zł, który kupiłam bez pytania w szkolnym sklepiku...
Ja to piłeczkę kauczukowa ukradłam. taka mała która była w zestawie do gazety ale ktoś otworzyl ta gazetę wcześniej więc piłeczka leżała sobie po prostu. Miałam takie wyrzuty sumienia i bałam się że mama zauważy moją nową zdobycz. Zgubiłam ją i wyrzuty przeszły :D
Miałam podobnie, tylko że ja zabrałam turkusową kredkę z przedszkola. Wyrzuty sumienia dręczyły mnie bardzo długo, bo będąc już w podstawówce nie wytrzymałam i poszłam do mojego dawnego przedszkola się przyznać. Oczywiście jeszcze się przy tym popłakałam ;)
CBŚ
Już cie namierzyliśmy. Oddział szturmowy w drodze. Stań pod ścianą, załóż ręce za głowę i czekaj...
Halo. Policja? Przyjdźcie na anonimowe. ?
Heh;) fajne wyznanie naprawdę miło się czyta.
Moja przyjaciółka była na pobraniu krwi i ukradła naklejkę dzielny pacjent, potem chodziła z nią cały dzień po szkole. Mamy 15 lat.