#k2LpS

Czasy przedszkola... Małe, złotowłose dziecię, z buzią niczym aniołek, grzeczna, uprzejma, pomocna, lubiana przez opiekunki i inne dzieci... taka sobie wzorowa JA. Na prawdę nie mam pojęcia, co mi strzeliło do głowy, ale stwierdziłam, że denerwuje mnie taki wizerunek, jakim to prawem wszyscy myślą, że jestem dobra?! Postanowiłam więc zejść na złą drogę, totalnie się stoczyć, pokazać swoje złe oblicze! Jak postanowiłam, tak zrobiłam.

Któregoś słonecznego dnia, gdy opiekunka była czymś zajęta, a inne dzieci się bawiły, ja z pełną premedytacją zakosiłam małą, zieloną, plastikową foremkę, przedstawiającą kaczuszkę. Swój łup schowałam w chlebaku i zabrałam do domu. Przez kilka tygodni za każdym razem gdy opiekunka mnie wołała, byłam przekonana, że dowiedziała się o moim występku, zgłosiła na policję, a teraz mnie woła, żeby mnie złapać i zaprowadzić na komendę, która na dodatek była niedaleko mojego przedszkola. Bałam się spojrzeć jej w oczy, ale też przyznać, czy też próbować ową nieszczęsną kaczuszkę odnieść na miejsce. 

Przedszkole skończyłam, nikt o kaczuszce nie wspominał, tak też minęła podstawówka, gimnazjum, technikum. Coś mnie ostatnio wzięło na głębsze porządki w kartonie ze starymi pluszakami i różnymi zabawkami, które mam w piwnicy. A na dnie kartonu, leżała sobie foremkowa, zielona kaczuszka. Kurcze, chyba dobra ze mnie kryminalistka, skoro nikt do teraz policji na mnie nie nasłał ;)
borysowaciocia Odpowiedz

To się stoczyłaś ;)

Allinone Odpowiedz

Ty chultaju! ;D

hultaj

hultaju*

Allinone

Przepraszam ;<

mazumazu

@hultaj
Czyżbyś założył/a konto tylko dlatego, aby poprawić błąd w komentarzu? Cóż za poświęcenie dla naszego ojczystego języka. :)

Anonimka337876

@mazumazu, faktycznie, cóż za poświęcenie ;)

SzczerBatka Odpowiedz

Ja raz zaszalałam i zwinęłam małego misia w zerówce :v. Nikt sie nie skapnął. Takim agentem specjalnym byłam :D

Padida Odpowiedz

Ja w wieku kilku lat wspaniałomyślnie wszystkimi słodyczami dzieliłam się po równo. Raz zjadłam sama całą mambę i myślałam, że kiedyś będę musiała się z tego wyspowiadać ;)

Padida

O, albo w pierwszej klasie podstawówki ukrywałam przed mamą breloczek za 2zł, który kupiłam bez pytania w szkolnym sklepiku...

Milucha Odpowiedz

Ja to piłeczkę kauczukowa ukradłam. taka mała która była w zestawie do gazety ale ktoś otworzyl ta gazetę wcześniej więc piłeczka leżała sobie po prostu. Miałam takie wyrzuty sumienia i bałam się że mama zauważy moją nową zdobycz. Zgubiłam ją i wyrzuty przeszły :D

FioletowaSukienka Odpowiedz

Miałam podobnie, tylko że ja zabrałam turkusową kredkę z przedszkola. Wyrzuty sumienia dręczyły mnie bardzo długo, bo będąc już w podstawówce nie wytrzymałam i poszłam do mojego dawnego przedszkola się przyznać. Oczywiście jeszcze się przy tym popłakałam ;)

garion Odpowiedz

CBŚ
Już cie namierzyliśmy. Oddział szturmowy w drodze. Stań pod ścianą, załóż ręce za głowę i czekaj...

rokiowca Odpowiedz

Halo. Policja? Przyjdźcie na anonimowe. ?

Felix36 Odpowiedz

Heh;) fajne wyznanie naprawdę miło się czyta.

ForeverYoung Odpowiedz

Moja przyjaciółka była na pobraniu krwi i ukradła naklejkę dzielny pacjent, potem chodziła z nią cały dzień po szkole. Mamy 15 lat.

Zobacz więcej komentarzy (16)
Dodaj anonimowe wyznanie