#kDQgm

Chyba we wszystkich szkołach - a przynajmniej w większości - jest zwyczaj przebierania się na Halloween. Akurat w szkołach średnich niewiele osób chętnie uczestniczy w takich zabawach w przebieranki, ale jednak zdecydowałyśmy z przyjaciółkami przygotować sobie kostiumy. Chcemy mieć jak najwięcej wspólnych, fajnych i ciekawych zdjęć, na pamiątkę.

Chociaż nie przebierałam się za żadną konkretną postać to blisko mi było do wampirzycy: biały puder na twarzy, zakupiony w sklepie z "alternatywną odzieżą", krwistoczerwone usta i sztuczna krew w kącikach, ciężki makijaż oka... i soczewki kontaktowe. Strój uzupełniony odpowiednim ciuchem tj. "gotycka" kolia domowego projektu, czarna sukieneczka, podarte pończochy. Nieskromnie powiem, że rano przed lustrem oceniłam się na "zajebiście". 

Wracając do sedna. Soczewki kupiłam na stronie internetowej z akcesoriami do cosplayu. Powiem szczerze - wybrałam najtańsze, bo miały mi służyć tylko siedem godzin w szkole (w razie jakiegoś problemu planowałam je wyciągnąć i zwyczajnie wywalić do kosza). A że sklep sprzedawał soczewki na sztuki to "zaszalałam" i kupiłam dwie różne: czerwoną oraz białą. Dzień w szkole zleciał mi bezproblemowo. Jednak w czasie powrotu do domu jedna soczewka zaczęła mnie uwierać. Byłam ze dwie-trzy minuty od mieszkania, więc uznałam, że nie będę tu, na środku chodnika, gmerać brudnymi łapami w oku i jakoś wytrzymam.

Idę tak sobie, cały czas opętańczo mrugając powiekami, ale idę. Pomiędzy mrugnięciami zauważyłam mojego starszego brata. Postanowiłam cichaczem wskoczyć braciszkowi na plecy i zmusić nieszczęśnika, żeby zaniósł ukochaną siostrę do domu. Jak pomyślałam, tak uczyniłam.

Szkoda tylko, że przez te cholerne soczewki pomyliłam własnego brata z jakimś kolesiem.

W życiu nie widziałam bardziej zdziwionego człowieka. No bo wyobraźcie sobie, że ktoś z wyglądem opisanym w drugim akapicie znienacka wskakuje wam na plecy i jeszcze żąda, żebyście zanieśli go do domu.
Patusia26 Odpowiedz

Haha? nieźle musiało to wyglądać ? . Ciekawe czy chociaż zaniósł pod wskazany adres ?

GrubaJakBeczka Odpowiedz

W żadnej z moich szkół nie było takiego zwyczaju :(

kuba089wilk

U mnie też

Saitama Odpowiedz

Pierwszy raz słyszę o obchodzeniu w polskich szkołach Halloween.

Zebraligator

Ja tak samo

koktajl Odpowiedz

Nieskromnie powiem, że rano przed lustrem oceniłam się na "zajebiście".
:DDDD

koociaaraa Odpowiedz

"Nieskromnie powiem, że rano przed lustrem oceniłam się na "zajebiście"" ??? czego zabrakło do "mega zajebiście"?

kozaczek Odpowiedz

Nie. Hallowin ostatnio zaczęło wchodzić, nie jest polskim świętem, więc nie jest obchodzone "we wszystkich szkołach"

Panda324

Jest napisane "Chyba we wszystkich - a przynajmniej większości"

bobylon89 Odpowiedz

Ja do gimnazjum chodziłem 13 lat temu i już mieliśmy halloweenową dyskotekę, więc to nie jest zupełnie nowy szkolny zwyczaj. Wtedy bez kostiumu nie wpuszczali. Nie pamiętam za co się przebralem. Ale tanczylem z moją ówczesną sympatią. Pytam za co się przebrała. Myślałem, że za czarownice, bo miała na sobie czarną sukienkę. Ona na to, że nie musiała się przebierać, bo jej ciocia jest nauczycielka i wpuscila ją bez kostiumu :D

ekoo Odpowiedz

Hehe^^ szkoda ze nie napisałaś , co ten koleś Ci po tej akcji powiedział ;)

Esmeralda232 Odpowiedz

Myślałam, że skończy się tak, że będziesz miała problem ze wzrokiem ("najtańsze") i to będzie przestroga, żeby soczewek tanich nie kupować ;v

paulina791 Odpowiedz

Mina tego gościa musiała być bezcenna ?
Dobrze że to nie był wieczór, bo zawał murowany?

Zobacz więcej komentarzy (2)
Dodaj anonimowe wyznanie