#kIHUU

Słowem wstępu mam 15 lat, chodzę do OSP i jeżdżę dużo na motocyklu. To najpotrzebniejsze informacje dla Was.

W piątek razem z moim przyjacielem stwierdziliśmy, że zostaniemy na noc w naszej remizie. Oczywiście rodzice się zgadzają, bo to nie pierwszy raz, a cel nadzwyczaj szczytny. Jak na strażaków poszliśmy późno spać, lecz się nie przejmowaliśmy, bo co mogłoby się palić w grudniu? W grę wchodziły jedynie wypadki, ale parę osób z naszego zastępu nie ma wymaganych szkoleń do takich akcji.

Obudziłem się jako jeden z pierwszych około godziny 11:30. Poszedłem do takiego jakby salonu, włączyłem telewizor i dosłownie parę minut później słyszę syreny. Oczywiście standard - przebrać się i do wozu, a tam się wyjaśni gdzie jedziemy.

5-10 minut później dwa zastępy ochotników jadą do lasu. Cel niewiadomy. Osoba, która zadzwoniła widziała dużo czarnego dymu nad drzewami. Teraz informacja, którą podałem na początku staje się istotna. Znam ten las, bo wielokrotnie jeździłem tamtędy do remizy, bo jest ona tylko 3-4 km od mojego domu.

Byłoby chyba za łatwo, gdybyśmy od razu dojechali drogami, które wskazywałem kierowcy, prawda? A jakże. Między drzewami była rozpięta metalowa linka, linka vs 7-tonowy MAN. Od razu mówię, że nie wiem kto tak uparcie chciał zabić mnie lub innego motocyklistę (bo dla osób, które nie wiedzą taka linka rozcina szyję i powoduje obfite krwawienie), ale utrudniła nam bardzo życie. Wóz po prostu został zatrzymany przy prędkości ok. 40 km/h, bo linka była okrążona wokół drzew chyba z 10 razy. Wszyscy w szoku, nie wiemy co robić. Podaję inną drogę i jakoś taranując chyba z 5 innych toporniej zawieszonych linek dojeżdżamy do miejsca.

Wiecie co było w tym wszystkim najlepsze? Stos opon pali się dosłownie w środku lasu. Gasiliśmy to chyba godzinę, pomimo mrozu drzewa były mocno muskane płomieniami.

Pisząc to wyznanie domyślam się, że osoba, która stoi za podpaleniem mogła również zawiesić te linki. Ale trudno, czasu nie cofnę. Ważne, że las i zwierzęta w nim żyjące nie ucierpiały. Dodam jeszcze, że na motocyklu nie jeżdżę po jakiejś trudno dostępnej drodze, tylko zazwyczaj po prostej, kiedyś utwardzanej uliczce, która łączy dwie wsie i nadal jeżdżą nią samochody.

Teraz apel do Was, drodzy czytelnicy. Wiem jak bardzo nie cierpicie motocyklistów i wiem, że wielu z nich też zatruwa wam życie. Droga w lesie jest stworzona również po to, żeby odpowiednie służby mogły interweniować w razie np. pożaru. Jako strażak-motocyklista proszę Was żebyście się zastanowili dwa razy, zanim Wy albo wasi znajomi taką linkę rozwiesicie.
Opetana Odpowiedz

Nie mogę pojąć jak człowiek drugiemu człowiekowi może chcieć zrobić krzywdę. Owszem czasami niektórzy motocykliści są upierdliwi, ale żeby rozwieszać linkę i skazywać tych ludzi na kalectwo lub co gorsze śmierć?
A btw, wie ktoś, czy jeśli złapałoby się osobą rozwieszającą taką linkę na gorącym uczynku, to czy zostałaby ona pociągnięta do jakiejś odpowiedzialności?

Mishonne

Oczywiście, że zostanie pociągnięta, bo to celowe działanie, które ma spowodować kalectwo, tudzież śmierć.

AnonimowyWalezy

No właśnie nie do końca. Jeśli Las jest jego, to może mieć wymówkę, że go ogradza. Nikt mu nie udowodni, że to rozwieszanie linki, a nie robienie plotu. A jego las to według prawa może go ogrodzić. Tak to wygląda. Aczkolwiek urwał bym jaja przy szyi

Slicznotka

@AnonimowyWalezy
Nie do końca. Jeśli ktoś posiada kawałek lasu, który jest zakwalifikowany tylko jako las, to nie może go ogradzać w losowym miejscu, musi zapewnić dostęp do drogi przejazdowej.

AnonimowyWalezy

No to powie, że robi bramę otwieraną... Naprawdę ludzie, którzy są cwaniakami i posuwają się do tego typu rzeczy, mają 100 odpowiedzi na minutę, a prawo w Polsce mamy jakie mamy, cwaniak się wybroni.

stokrotka704

Powinno się go wtedy wsadzić na motor i niech jedzie po tej drodze

maniek1111111

''Nie mogę pojąć jak człowiek drugiemu człowiekowi może chcieć zrobić krzywdę.''

Własnie. 15 lat, OSP, wyjazd. Jestem troche hipokrytą bo z łupoty sam tak robiłem ale teraz wiem jakie to nieodpowiedzialne. Jeśli byłby wypadek, własnie np. z linką np. zwykły uraz nogi czy wstrząs mózgu no bo chyba w zdecydowanej większosci wozów bojowych nie ma pasów to pomysł ile problemów i krzywd wyrządziłbyś innym osobom. Wiem że to nawyk trudny do odrzucenia ale naprawde, bez 18 lat, bez szkoleń, bez ubezpieczenia(napewno nie byłoby wypłacone przy takich naruszeniach) nie warto ryzykować. Czołem!

KK642

Ja mogę. Ale nie tak. Byłam w takim stanie, że gdyby ktoś dał mi pistolet to ja bym bez chwili zastanowienia wziela go do szkoly i oni wszyscy by nie zyli... Ale Ci ktorych bym zabila, to oni doprowadzili mnir do tego stanu. Przez kilka lat, dzień w dzień, przerwę w przerwę przychodzili i starali się mnie złamać. Doprowadzili moje życie do ruiny. Płakakłam po szkole, budziłam sie w nocy z płaczem, gdy wstawałam i myśl mi przeszła ze ja musze isc do szkoly to zwyczajnie zaczynałam sie trząść ze strachu. Tak. Potrafię zrozumieć jak ktoś drugiej osobie chce zrobić krzywde.

Eisoptrofobia

Tylko słabi i ludzie krzywdzą innych.

Lunathiel

Eisoptrofobia, powiedz mi, czy nie sądzisz, że stałabyś się słaba po długotrwałej, codziennej przemocy psychicznej skierowanej w twoją stronę?
KK642, rozumiem. Mam nadzieję, że udało Ci się znaleźć w końcu inne, lepsze środowisko i jakoś, przynajmniej w większości, po tym wszystkim otrząsnąć :<

OlaZMerola Odpowiedz

Nie rozumiem sensu rozwieszania tych linek.. Sama jeżdżę motocyklem i nie potrafię sobie wyobrazić jaką tragedię przechodzilaby moja rodzina gdybym natrafila na linkę takiego idioty.. A dla Ciebie wielki szacunek za bycie Strazakiem :)

Rillianne Odpowiedz

Poprawcie mnie jeśli się mylę, ale mając piętnaście lat nie można jeździć na motocyklu. No chyba, że "nielegalnie", bez uprawnień. Ewentualnie Autor może jeździć skuterem, tylko nie wciskajmy ludziom ściemy, bo skuter nie jest motocyklem.
Druga sprawa, trochę dziwi mnie, że piętnastolatek jeździ na akcje. Przyznaję, że w ogóle nie jestem w temacie, ale chociażby na logikę, no jak zabierać niepełnoletnie dziecko, które prawnie jest pod opieką rodziców i to oni za nie odpowiadają, do gaszenia pożarów itp.? Już nie wspominając, że ja chyba nie czułabym się bezpiecznie gdyby np. do pożaru mojego domu przyjechały piętnastoletnie dzieci... Ale wracając do tego wysyłania piętnastolatków na akcję, tak w ogóle można?
Ostatnie co mnie zdziwiło to ta linka nie do pokonania. Gdzie jak gdzie, ale w wozie strażackim chyba powinno znaleźć się coś do jej przecięcia...

nobodyy

Masz rację. Aby jeździć na akcje, trzeba mieć ukończone 18 lat, aktualne badania lekarskie i przeszkolenie pożarnicze - przynajmniej podstawowe.

OSP998 Odpowiedz

Kolego a rano sie obudziles z mokrymi spodenkami. Jak 15 latek moze wyhechac do akcji? Chyba tylko w patologicznej jednostce bo normalnie to trzeba ukonczyc 18 lat przejsc badania oraz szkolenia. Jednym slowem dowodca ktory zabiera dzieciakow na akcje to skonczony kretyn jest i kiedys sie na tym dobrze przejedzie

Michaszs Odpowiedz

Co to za bajki? 15 lat i do akcji jeździsz? Bujda i bajka.

WitamCie

Żadne bajki :v

Buka85 Odpowiedz

Przestań bajki opowiadać. Po pierwsze skoro masz 15 lat to jeździsz co najwyżej na skuterku, bo motocyklem zgodnie z prawem nie możesz; a po drugie jedziecie wozem strażackim i nie macie w nim nożyc do cięcia metalu? Takimi nożycami można przeciąć karoserię w aucie, ale wy jadąc do pożaru wybraliście inną drogę, bo nie daliście sobie rady z linką? Rzeczywiście logiczne i wiarygodne.

Strazak

To jest bajka... 15 latek na akcji ? Haha śmiechłem, nikt by go do wozu nie wpuścił po 2 przy pierwszej leprzej akcji z psp by poszła taka afera że dowodzący zastępem by z wyrokiem siedział za zabranie niepełnoletniego ...

TruskawkowyPudding

Z jedną sobie rady nie dali ale z 5 zawieszonymi toporniej już tak 😕

SlyszeGlosy

Niby tak, ale mam kilku znajomych w lokalnym OSP i dobrze wiem, że na akcje jeżdżą ludzie bez kursów, niepełnoletni, a nawet pod wpływem alkoholu.

Strazak

No chyba że to jest OSP na wsi i ta jednostka nie jest w KSRG bo w mieście gdzie jest blisko do PSP cos takiego by nie przeszlo poza tym to szczyt głupoty i nieodpowiedzialności brać na akcje niepełnoletnich a co dopiero pod wpływem ... żaden prawdziwy strażak czy to z OSP czy z PSP by na cos takiego nie pozwolił ...

Carriet Odpowiedz

Piętnastolatek jedzie do akcji, heh śmiechłam sobie.

TajnyNieFajny Odpowiedz

Czekaj czekaj masz 15 lat i jeździsz do akcji?
W takim razie kilka zasad.
Aby zostać strażackiem trzeba mieć:
-18 lat
-kurs bhp
Kursy strażackie (od 18 lat)
Więc mając 15 nie możesz jeździć do akcji.
A i jeszcze pragnę cie uświadomić ze nie mając 18 lat i jadąc do akcji gdyby ci sie coś stalo to nie masz nawet głupiego ubezpieczenia, nie wspominając o tym że caly oddział idzie do kryminału za narażanie nie letniego poprzez jego udział w akcji
Pozdrawiam strażak-ratownik

sarabein

Dokładnie o tym samym pomyślałam. Też jestem z OSP i też jestem niepełnoletnia, ale ja akcję nie wyjadę. Nawet gdybym mogła. Kurs to podstawa.

dududubliniak123

Dokładnie !
Tak samo jak to, że wyjazd i nie wiedzą dokąd przy wyjeździe z remizy. .. absurd 😂

Kondi

Bhp jak bhp najważniejsze są aktualne badania lekarskie kurs strażaków ochotników conajmniej 1 stopien. Na akcje możesz jechać jedynie w wieku conajmniej 16 lat i to tylko jako obserwator. Nawet jak będziesz miał 18 lat i nie masz kursu to jak będziesz miał wypadek to dowódca idzie siedzieć a ty nawet złamanego grosza nie zobaczysz więc gratki dla całej twojej OSP i nie opowiadaj bajek ze nie wiesz gdzie jechaliscie bo przed wyjazdem z remizy PSK daje dyspozycje co się dzieje i gdzie

TenMarek

Właśnie też to napisałem... Ubiegłeś mnie strażaku-ratowniku :)

TruskawkowyPudding Odpowiedz

Widzę parę nieścisłości w historii np. nie mogliście staranować 1 linki, a 5 bardziej topornych już tak, a tak w ogóle w wozie strażackim na pewno znalazłoby się coś do ich przecięcia.

Gorazd

Sam fakt konieczności zatrzymania pojazdu znacząco opóźnił by chyba czas dojazdu na miejsce.

pokiereszowany Odpowiedz

Fajnie że zaczynasz jeździć na moto , wnioskuję że to cross/enduro , rozpinanie linek to idiotyzm ale rozjeżdżanie leśnych dróżek na moto czy quadzie też do zbyt mądrych zajęć nie należy... Nie pisz proszę tylko tak totalnych głupot...
- MAN w najlżejszej strażackiej zabudowie to 12t na sucho... minimum 18t "na gotowo"
- 12t z prędkością 40km/h przechodzi przez takie linki jak Ty przez pajęczynę...
- gaszenie stosu opon pianą to 10 min max
- do 16 lat nie możesz bez dozoru rodzica spędzać sam nocy...

Poroniec

Ostatni punkt...że co? Oczywiście, że może. Szczególnie jeżeli rodzice/prawny opiekun wyraża na to zgodę. Co innego kiedy to ucieczka z domu czy włóczenie się po nocy w mieście.§ 10
Działania prewencyjne wobec małoletnich i nieletnich oraz osób wpływających na nich demoralizująco wykonywane są w szczególności przez:
....
2) legitymowanie małoletnich pozostających w porze nocnej bez opieki rodziców lub opiekunów w miejscach i okolicznościach, w których mogą stać się ofiarami, bądź sprawcami przestępstwa lub wykroczenia,a w uzasadnionych przypadkach, przekazywanie
ich rodzicom lub opiekunom, za pisemnym poświadczeniem, o którym mowa w § 6 ust. 3;
....art 95:
§ 2. Dziecko pozostające pod władzą rodzicielską winno rodzicom posłuszeństwo, a w sprawach, w których może samodzielnie podejmować decyzje i składać oświadczenia woli, powinno wysłuchać opinii i zaleceń rodziców formułowanych dla jego dobra.

Więc nie, to nie jest zabronione, kiedy opiekun wyraża zgodę wszystko jest OK.

I oczywiście jeżdżenie po lesie motorem nie jest zbyt mądre, ale chyba nie zdajesz sobie sprawy ile taka linka wyrządziłaby krzywdy. Przecież mogłaby nawet pozbawić życia. Co do gaszenia opon...nie wiesz tego, przecież wszystko zależy ile tych opon było, i czy pod tą stertą opon nie było przypadkiem czegoś jeszcze.

nobodyy

1. Nie każda jednostka (zwłaszcza OSP) ma na stanie prądownice, która wytworzy pianę.
2. Gaszenie opon może trwać o wiele dłużej.

Zobacz więcej komentarzy (38)
Dodaj anonimowe wyznanie