Jestem świeżo upieczonym nauczycielem fizyki i chciałem trochę rozruszać ten skostniały system z edukacyjnego betonu, więc już na pierwszych zajęciach zacząłem pokazywać dzieciakom eksperymenty.
Jednego podpaliłem.
W mojej dawnej szkole uczennica na pokazach chemicznych miała wypadek, poparzona twarz. Przykra sprawa. Z tego co kojarzę wobec nauczycielki zostały wyciągnięte konsekwencje. A u Ciebie jak się skończyło?
Kto wie, może rozpaliłeś w nim zapał do nauki?
Ale potem go szybko zgasił ;)
Bo zgasił, prawda?
Tli się lekka nadzieja, że jego zapał nie zgasł tak szybko jak sam dzieciak :D
Ale na pewno się nie nudził
Już wiedzą co się stanie jak będą cię denerwować
Ciekawe co na to swiezo upieczony uczen.
Wyrobiłeś sobie respekt na starcie
W mojej dawnej szkole uczennica na pokazach chemicznych miała wypadek, poparzona twarz. Przykra sprawa. Z tego co kojarzę wobec nauczycielki zostały wyciągnięte konsekwencje. A u Ciebie jak się skończyło?
No to na pewno tego jednego rozruszałeś.
Mam nadzieję, że to nie był koniec twojej rozpalonej kariery
Dzięki Tobie zapałał miłością do fizyki 🔥
Lepsze to niż gdybyś nic nie zrobił xd