Było to kilka lat temu, gdy byłam nastolatką. Wraz z rodzicami wychodziliśmy właśnie do kina, gdy spotkaliśmy na klatce sąsiadkę. Popatrzyła na mnie krytycznym okiem i powiedziała do mojej mamy "Madzię to by trzeba do fryzjera wysłać, bo wygląda jak Mona Lisa". Na to ja wtrąciłam, że nie chcę ścinać włosów i że "Mona Lisa to dzieło sztuki więc w takim razie ja też jestem jak dzieło sztuki". Jak to usłyszał ojciec to od razu z zadowoleniem i dumą dodał "Oczywiście że jesteś dziełem sztuki, w końcu zrobił cię artysta!".
Dodaj anonimowe wyznanie
Genialny tata :D Zresztą, co jest złego w wyglądaniu jak Mona Lisa?
Ja kiedyś też wyglądałam jak Mona Lisa. Zwłaszcza jak miałam mokre włosy. Niestety po wysuszeniu byłam Jezusem :D
Lela, w sensie, że byłaś brodatą dziewczynką? :D / Żartuję, wiem o co chodzi ;)
Myślę, że brak brwi może troche doskwierać :D
panipingwin dopiero teraz, dzięki Tobie zorientowałem się, że nie ma brwi :D
Po waszych tekstach już widać, że te same geny ?
@ZaczytanaTessaGray Już myślałam, że tylko mnie to irytuje:(
Mona Lisa... ha-ha-ha... Przypomniały mi się czasy licealne.
Od x czasu mam długie włosy, które rzadko związuję. Wiązałem je tylko na wfie, ale tego dnia akurat nie ćwiczyłem i siedziałem na ławce 'rezerwowych' z rozpuszczonymi włosami.
Kumple z klasy mieli akurat rozgrzewkę z piłkami do siatkówki. Siedziałem na ławce obok piłek, które trener przyniósł z magazynku. W pewnym momencie trener zawołał:
- Ty, Mona Lisa, podaj jeszcze jedną piłkę.
wtedy byłem oburzony, ale teraz jak to wspominam, to chce mi się śmiać. Dlatego daję plusa za tę Mona Lisę i morowego Tatę.
Ja też miewam takie sytuacje. Przynajmniej jest się z kogo śmiać :)
Ha ha. Skromny tatuś :-D
kochany tatus <3 i wredna mohera...
Jaki tata taka córka :D
Czy tylko ja myślę o piosence "Mona Lisą byłaś mi.."
Cos w tym jest
Ale jaaaki miał pędzel
I mogę się założyć, że sąsiadka wyglądała perfekcyjnie :))